Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x
Rodzina jest najważniejsza

Rodzina jest najważniejsza

26.04.2014

O żłobkach, urlopach ojcowskich oraz Ogólnopolskiej Karcie Dużych Rodzin rozmawiamy z Małgorzatą Marcińską, wiceministrem w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

W kolejce do krakowskich żłobków samorządowych co roku ustawia się od 1000 do nawet 1500 maluchów, a w całym Krakowie dzieci, które mogłyby korzystać z tej formy opieki jest prawie 20 tysięcy. Tymczasem w naszym mieście mamy zaledwie 22 żłobki publiczne i 63 prywatne. Kiedy będzie lepiej?

Sytuacja się poprawia. Dzięki tzw. ustawie żłobkowej liczba miejsc opieki dla najmłodszych w całym kraju w ciągu trzech lat wzrosła prawie czterokrotnie. Na koniec 2010 roku działały 392 żłobki, teraz mamy 1511 instytucji opieki dla najmłodszych – żłobków i klubów dziecięcych. Będzie ich jeszcze więcej. Oprócz środków krajowych, wykorzystujemy także unijne. Ministerstwo do marca podpisało 225 umów na stworzenie nowych miejsc opieki współfinansowanych ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS). Ponad 215 mln zł umożliwi stworzenie 336 placówek dla maluchów oraz zatrudnienie prawie 50 opiekunów dziennych. Docelowo dzięki współfinansowaniu z EFS w projektach nadzorowanych przez ministerstwo wsparcie ułatwiające powrót do pracy otrzyma 8.5 tys. rodziców.

Czy są jakieś kryteria, według których przyznawane są miejsca w żłobkach powstałych ze środków unijnych?

Wsparcie otrzymują osoby powracające na rynek pracy, które są bezrobotne, nieaktywne zawodowo, przebywają na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym.

Właściciele żłobków stworzonych za pieniądze unijne otrzymują dotację, która pozwala teraz na ustalenie czesnego w wysokości około 350 zł. Gdy jej zabraknie żłobki będą musiały podnieść opłaty do co najmniej 900 zł, żeby nie zniknąć z rynku.

Warunkiem udziału w programie było zobowiązanie, że żłobek będzie działać przez pięć lat od zakończenia projektu, czyli grudnia 2014 roku. 

Ale mogą być trudności, bowiem kwota 900 zł dla wielu rodziców jest nieosiągalna. Jak nie zapłacą to żłobki, na które wydano unijne pieniądze będą puste.

Pomocą mogą być regionalne programy operacyjne, oraz resortowy program „MALUCH”, gdzie są zabezpieczone środki na wsparcie placówek dla najmłodszych. Jesteśmy w stałym kontakcie z samorządami. To właśnie im w szczególny sposób powinno zależeć na utrzymaniu już istniejących miejsc dla najmłodszych.

Wspomniała Pani o opiekunach dziennych. Choć Kraków na stworzenie dla nich miejsc pozyskał unijne pieniądze w ramach programu "Zaraz wracam”, to jednak taka forma wsparcia nie cieszyła się zbyt dużym zainteresowaniem. 

Opiekun dzienny jest mało popularny w całej Polsce, nie tylko w Krakowie, bo to wciąż nowe rozwiązanie. Najwięcej opiekunów dziennych zgłosiło się w województwie mazowieckim – 15, dolnośląskim – 13 oraz warmińsko-mazurskim - 10.

Ale są też problemy z naborem rodziców. W Krakowie jeden przeszkolony opiekun przez miesiąc zajmował się dzieckiem, a po tym czasie zrezygnowano z jego usług.

Rodzice po prostu nie mają zaufania do obcych osób i boją się zostawiać swoje dzieci pod opieką w ich prywatnych mieszkaniach. Kraków wpadł jednak na pomysł, jak zachęcić rodziców do skorzystania z programu „Zaraz wracam”. Postanowił zorganizować opiekę dziennych opiekunów w pomieszczeniach żłobków samorządowych. Zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej i uzyskał pozytywną opinię. Dzięki temu od marca czterech dziennych opiekunów zajmuje się maluchami na terenie trzech samorządowych żłobków. W sumie mają pod swoją opieką 12 dzieci. Nad pracą czuwają dyrektorki żłobków. Dzieci, którymi zajmują się opiekunowie mogą też uczestniczyć w zabawach i zajęciach dodatkowych organizowanych dla dzieciaków ze żłobka.

Docelowo Kraków chce zatrudnić 10 opiekunów dla 30 dzieci. Jednak nie jest to duża liczba.

Opiekun jest dobrym rozwiązaniem w mniejszych miejscowościach, gdzie nie funkcjonują na przykład żłobki. Za to w Krakowie możemy zaobserwować wzrost liczby innych form opieki nad dzieckiem: niań i klubów dziecięcych. Warto podkreślić, że województwo małopolskie znajduje się na 5 miejscu pod względem liczby wszystkich instytucji opieki nad dzieckiem. Jest ich obecnie 130. Z kolei w samym Krakowie w ubiegłym roku - w ramach programu „Maluch” - w przekazano dotacje 53 instytucjom w kwocie 2 mln 640 zł. Powstało ponad 1200 miejsc opieki nad dzieckiem.

Dwa lata temu weszły w życie przepisy o możliwości opłacania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych składek za nianie. Czy rodzice częściej zgłaszają fakt ich zatrudniania?

Nianie sprawują opiekę nad dziećmi na podstawie tzw. umowy uaktywniającej. ZUS odprowadza składki: emerytalną, rentową i wypadkową od płacy minimalnej. Dziś składki opłacane są za ponad 9 tysięcy niań.

Pani Minister, kilka miesięcy temu zakończyła się kampania zachęcająca do korzystania z urlopów ojcowskich. Czy przyniosła zamierzony efekt?

Pokazując nowe rozwiązania w zakresie urlopów macierzyńskich, ojcowskich i rodzicielskich upowszechnialiśmy idee równych szans na rynku pracy. Wskazywaliśmy na korzyści rodziców i pracodawców, jakie dają urlopy rodzicielskie. Rodzice wychowujący dzieci są kompetentnymi pracownikami, znakomicie potrafią organizować sobie czas pracy i zadania, a chorym dzieckiem mogą opiekować się zarówno mamy jak i ojcowie. Zmiana stereotypów myślenia o pracownikach wychowujących dzieci wymaga jednak czasu. Kampania pokazywała, jak ważna jest rola ojca w wychowaniu dziecka. Materiały informacyjne dla rodziców były przekazywane poprzez Urzędy Stanu Cywilnego. Przygotowaliśmy także audycje telewizyjne oraz spot radiowy. W Kongresie Ojców, kończącym kampanię, uczestniczyło ponad 400 osób. Wspólnie z rodzicami, ekspertami oraz przedstawicielami organizacji pozarządowych rozmawialiśmy o kwestiach najistotniejszych z punktu widzenia współczesnej rodziny.

Ile osób skorzystało z możliwości wzięcia urlopu ojcowskiego?

W styczniu tego roku było ich 45 tys. - dwukrotnie więcej niż w grudniu 2013. Dla porównania w styczniu 2013 r. na urlopie ojcowskim przebywało 21 tys. osób.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało wprowadzenie Ogólnopolskiej Karty Dużych Rodzin. Kiedy będzie można z niej skorzystać?

Trwają jeszcze ostanie ustalenia i wkrótce projekt Karty Dużej Rodziny trafi pod obrady rządu. Chcemy ją uruchomić w najszybszym możliwym terminie. W Polsce jest prawie 627 tys. rodzin, którym ta karta będzie przysługiwać. Dzięki niej rodzice i dzieci będą mogły korzystać z ulg i zniżek za wstęp do instytucji podległych właściwym ministrom (m.in. muzeów, parków narodowych i rezerwatów przyrody, obiektów i urządzeń sportowo-rekreacyjnych). Obecnie do karty przystąpiło ponad 100 partnerów komercyjnych oraz wiele instytucji państwowych. W Krakowie zgodziło się już m.in. Muzeum Narodowe.


Fot. Natalia Włodarczyk

made in osostudio