Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x
Jesteśmy z siebie dumni

Jesteśmy z siebie dumni

26.05.2014

Takich jak oni w całej Polsce jest zaledwie kilkuset. Świat stoi przed nimi otworem, a o ich względy zabiegają najlepsze zagraniczne uczelnie, takie jak Oxford, Cambridge czy Harvard. O tym, jak wygląda nauka w szkole przygotowującej do międzynarodowej matury i planach na przyszłość rozmawiamy z tegorocznymi absolwentami klasy z międzynarodową maturą – International Baccalaureate Diploma Programme w VIII Prywatnym Akademickim Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie: Julią Kozieł, Miyuki Tatsuma i Mateuszem Schmidtem.

Za wami męcząca, dwutygodniowa sesja maturalna. Do ilu egzaminów w tym czasie musieliście przystąpić?

Julia Kozieł: W sumie mieliśmy 15 egzaminów pisemnych. Czasem trzy dziennie, a raz nawet cztery.

Miyuki Tatsuma: Wczoraj była matematyka i dwa egzaminy z historii. To było bardzo wyczerpujące. A dziś musieliśmy napisać trzy eseje z historii w 2,5 godziny.

Dlaczego egzaminów z jednego przedmiotu jest tak dużo?

Julia: W systemie matury międzynarodowej jest tak, że każdy wybiera sobie sześć przedmiotów, po jednym z każdej grupy przedmiotowej. Części z nich trzeba się uczyć na poziomie rozszerzonym, a pozostałych na podstawowym. Na maturze z każdego z tych przedmiotów zdaje się dwa lub trzy egzaminy pisemne na różnych poziomach i sprawdzające różne umiejętności.

Miyuki: Można powiedzieć, że dla nas matura zaczęła się już w pierwszej klasie IB, bo wówczas zdawaliśmy pierwszy ustny egzamin z języka polskiego. Kolejny ustny był na początku drugiego semestru II klasy IB.

Julia: Ten egzamin jest nagrywany i oceniany przez zewnętrznych egzaminatorów. Wszystkie prace pisemne, które piszemy w ciągu roku, też są wysyłane do zewnętrznej oceny do innych krajów.

Mateusz Schmidt: My już jesteśmy po maturze, ale dla innych sesja kończy się dopiero 22 maja. Wszystko zależy od tego jakich przedmiotów uczyli się w szkole.

Na jakie lekcje chodziliście?

Julia: Ja miałam na rozszerzeniu język angielski, historię i psychologię, a na podstawie biologię, matematykę i język polski.

Miyuki: Na rozszerzeniu miałam historię, ekonomię i język angielski, a na podstawie język polski, matematykę i biologię.

Mateusz:- Ja miałem dokładnie taki sam plan lekcji jak Miyuki.

6 przedmiotów to nie tak dużo. Wasi rówieśnicy, uczący się w polskim systemie mają ich kilkanaście.

Julia: W rzeczywistości spędzaliśmy w szkole od 6 do 9 godzin dziennie, więc lekcji mieliśmy nawet więcej niż w zwykłych szkołach. Oprócz tego kilka godzin w tygodniu trzeba poświęcić na CAS, czyli sport i działalność charytatywną.

Mateusz: Moi znajomi z innych szkół dziwią się też, że na przykład z historii uczymy się tylko wydarzeń XX wieku, ale nie biorą pod uwagę, że poznajemy je w najdrobniejszych szczegółach, co ma potem odzwierciedlenie na maturze.

Jakie mieliście tematy na maturze z historii?

Julia: Ja pisałam esej, w którym miałam porównać status kobiet w państwie Hitlera i Fidela Castro.

Miyuki: A ja pisałam o roli polityki gospodarczej i użyciu siły w utrzymaniu władzy przez jednego z przywódców państw totalitarnych. Wybrałam Stalina.

Jak trafiliście do tej szkoły? To był pomysł waszych rodziców, czy sami podjęliście taką decyzję?

Mateusz: Przez ponad pół roku chodziłem do VII LO i pod koniec pierwszej klasy sam zdecydowałem o przeniesieniu się do tej szkoły. Miałem ogromne zaległości z języka angielskiego, które sam musiałem nadrobić, codziennie wkuwając po kilkadziesiąt słówek.

Co cię skusiło, żeby tu przyjść?

Przede wszystkim chciałem świetnie poznać język angielski.

W zwykłej, publicznej szkole jest to niemożliwe?

Potrzebuję silniejszej motywacji do nauki. W zwykłej szkole można się jakoś prześlizgnąć, tutaj bez solidnej znajomości języka angielskiego nie da się uczestniczyć w lekcjach z innych przedmiotów i chcąc nie chcąc trzeba się tego języka porządnie uczyć.

Miyuki: Ja też chodziłam wcześniej przez rok do zwykłego liceum – I LO w Krakowie. Od koleżanki dowiedziałam się o istnieniu VIII PALO i podjęłam dość spontaniczną decyzję o przeniesieniu się tutaj. Moim marzeniem zawsze było uczyć się po angielsku. Wówczas nie miałam pojęcia co mnie tu czeka i jak dużo będę miała nauki.

Krakowskie I LO to też bardzo wymagająca szkoła.

Tak, ale w porównaniu z tym, co jest tutaj, odnoszę wrażenie, że w tamtej szkole nic nie musiałam robić.

Julia: W moim przypadku było tak, że chodziłam do gimnazjum, w którym część zajęć odbywało się w języku angielskim. Potem na rok wyjechałam do USA, a po powrocie zdecydowałam się na naukę w VIII PALO w klasie z maturą międzynarodową.

Czy idąc do tej szkoły trzeba już na wstępie znać dobrze język angielski?

Miyuki: Naukę można rozpocząć od klasy wstępnej, w której większość lekcji prowadzonych jest w języku obcym, więc jest czas żeby nadrobić ewentualne braki. Od drugiej klasy, czyli pierwszej IB, wszystkie zajęcia prowadzone są już w języku angielskim.

Dyplom międzynarodowej matury otwiera wam drogę na wiele prestiżowych zagranicznych uczelni. Już wiecie co będziecie robić po skończeniu szkoły?

Julia: Ja prawdopodobnie zrobię sobie rok przerwy, ale mam już ofertę z Uniwersytetu w Durham w Anglii, gdzie mogę studiować psychologię stosowaną. Rozważam też propozycję studiowania psychologii klinicznej w Royal Holloway pod Londynem, który jest częścią Uniwersytetu Londyńskiego.

Mateusz: Ja zostałem już przyjęty na prawo europejskie na Maastricht University w Holandii. Być może będę też aplikował na prawo na UJ.

Miyuki: Na razie przez rok zostanę w Krakowie i być może będę studiować japonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, potem chciałabym wyjechać do Japonii albo na jakiś europejski uniwersytet. Pewne jest to, że na studiach będzie nam teraz o wiele łatwiej, bo system, jakim uczyliśmy się przez te dwa lata był bardzo zbliżony do akademickiego.

Zagraniczne studia sporo jednak kosztują. Jak zamierzacie się tam utrzymać?

Julia: Są stypendia i pożyczki studenckie, dzięki którym można bez problemu studiować.

Miyuki: Wiele osób po międzynarodowej maturze idzie prosto do pracy i to na wysokie stanowiska, bo pracodawcy wiedzą, jak bardzo wymagający jest system IB.

Co czujecie po tych dwóch latach ciężkiej pracy i wyczerpującej sesji maturalnej?

Julia: Jesteśmy z siebie dumni, że przeszliśmy przez to wszystko. Satysfakcja jest ogromna.

Fot. Archiwum Szkoły. Pierwsza z lewej Miyuki Tatsuma, pierwsza z prawej Julia Kozieł.

 

  • Dyplom międzynarodowej matury daje przepustkę na większość zagranicznych uczelni. Absolwenci IB przyjmowani są na wszystkie uniwersytety europejskie oraz wybrane amerykańskie bez dodatkowych kwalifikacji. Wszystkie zajęcia oprócz języka ojczystego oraz języków innych niż angielski,  prowadzona jest tu w języku angielskim. Potem w tym języku uczniowie zdają maturę. W czasie lekcji, które są realizowane jako dwugodzinne bloki programowe, uczniowie nie siedzą wyłącznie w ławkach, ale mają dużo zajęć praktycznych. Uczą się przez doświadczenia. Prowadzą badania w terenie i co jakiś czas muszą napisać pracę opartą o przeprowadzone eksperymenty. W ciągu dwóch lat nauki w szkole (program Matury Międzynarodowe IB obejmuje 2 i 3 klasę liceum) uczniowie uczęszczają na sześć wybranych przez siebie przedmiotów, które następnie zdają na maturze. Wybierać mogą z sześciu grup przedmiotowych. Grupa pierwsza to język ojczysty, druga to języki obce, trzecia to nauki społeczne (na przykład historia, geografia, psychologia, ekonomia). Czwarta grupa to tzw. nauki eksperymentalne (biologia, fizyka, chemia), piąta grupa to matematyka (do wyboru na jednym z trzech poziomów zaawansowania), a w ramach szóstej grupy uczeń ma do wyboru dodatkowy przedmiot z grup 1-4. W najbliższym czasie w ofercie VIII PALO znajdą się również przedmioty grupy 6 (sztuka). Trzy wybrane przedmioty muszą być realizowane na poziomie wyższym, tzw. High Level, a pozostałe trzy na poziomie podstawowym, tzw. Standard Level. Każdego obowiązuje też przedmiot Teoria wiedzy, zakończony przygotowaniem pracy pisemnej. Uczniowie piszą również pracę badawczą – Extended Essay. Prace te są oceniane zewnętrznie, a wynik doliczany jest do wyniku matury. Warunkiem uzyskania dyplomu IB jest także przepracowanie odpowiedniej liczby godzin w charakterze wolontariusza w ramach programu CAS. W IB skala ocen wynosi od 1 do 7.
    Na maturze uczeń może zdobyć maksymalnie 45 punktów. Aby zdać i otrzymać Dyplom, musi ich zebrać minimum 24. Najlepsze światowe wyniki to 37 punktów i więcej. Chcąc studiować na Oxford trzeba zdobyć przynajmniej 38 pkt.
    Przez rok można też uczęszczać do klasy pre-Diploma Programme (pre-DP), która przygotowuje do nauki w klasach IB. Do II klasy IB mogą być przyjęci również uczniowie, którzy ukończyli klasę pierwszą w innym liceum ogólnokształcącym. Muszą jednak wykazać się bardzo dobrą znajomością języka angielskiego, bo w klasach z międzynarodowa maturą  wszystkie zajęcia prowadzone są w tym języku. W klasie pre-DP uczniowie mają wykłady  w języku angielskim,  z możliwością otrzymania wsparcia w  j. polskim, co daje im możliwość stopniowego przyswojenia terminologii angielskiej z poszczególnych przedmiotów.
    Szczegóły na http://www.viiipalo.krakow.pl/ zakładka Rekrutacja

 

made in osostudio