Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Ekologia dla oszczędnych

01.08.2013

Ekologia dla oszczędnych
Noszą dzieci w chustach, do pralki sypią orzeszki, a wannę szorują sodą oczyszczoną. W Polsce przybywa osób, dla których ekologia stała się nie tylko stylem życia, ale i metodą na wychowanie szczęśliwego dziecka. Przy okazji można sporo zaoszczędzić.
- Moje dzieci prawie w ogóle nie chorują – zapewnia Alicja Szwinta-Dyrda, mama trzyletniej Mani i siedmioletniego Franka, prowadząca stronę internetową dziecisawazne.pl. Jej zdaniem to zasługa ekologicznego stylu życia, w którym chodzi o to, by świadomie traktować swoje ciało, swoje dzieci i otoczenie, w którym się żyje.
 
W Polsce przybywa podobnie myślących rodziców: – Nasz serwis odwiedza coraz więcej osób. Myślę, że ekologia jest trendy i to jest dobry trend – cieszy się Alicja Szwinta-Dyrda.
Jej przygoda z ekologią zaczęła się, gdy była w ciąży z pierwszym dzieckiem. Zainspirowała ją siostra, która z zawodu jest położną. To od niej pani Alicja dostała swoją pierwszą chustę do noszenia maluszków i usłyszała o naturalnej pielęgnacji noworodków, które można myć wodą z dodatkiem … mleka z piersi. – Dziś mogę powiedzieć, że te metody się sprawdzają. Dzięki temu moje dzieci nigdy nie miały problemów ze skórą czy alergii – zapewnia pani Alicja.

Z kolei naturalne metody żywienia sprawiają, że maluchy są bardziej odporne i rzadziej chorują. Niestety produkty ekologiczne, z których można przygotować smaczny i zdrowy posiłek, są drogie i wciąż trudno dostępne. - Niekoniecznie trzeba jednak kupować jedzenie w sklepach ze zdrową żywnością – przekonuje Alicja Szwinta-Dyrda. – Można robić zakupy w zwykłych sklepach, kierując się zdrowym rozsądkiem, czytając etykiety i unikając produktów wysokoprzetworzonych. Warzywa możemy też kupować prosto od rolnika lub – jeśli mamy taką możliwość – uprawiać je samemu.

Dzięki temu życie w zgodzie z naturą nie musi być zarezerwowane dla bogaczy. – Wręcz przeciwnie. Ekologia jest dla tych, którzy muszą oszczędzać – mówi pani Alicja i jako przykład podaje wielorazowe pieluchy.
Nie mają one wiele wspólnego z używanymi niegdyś tetrowymi. Są kolorowe, miłe w dotyku, a jednocześnie wygodne w użyciu, bo podobnie jak jednorazówki mają rzepy lub zatrzaski. Używając ich można zaoszczędzić ponad 2 tys. zł. Jedna taka pielucha kosztuje ok. 30 zł. Dziecko na cały okres pieluszkowania potrzebuje ich 24, co daje ok. 800 zł. Tymczasem na jednorazówki trzeba wydać blisko 3 tys. zł. 

Tańsze może też być pranie w pochodzących z Indii i Nepalu orzechach. 1 kg łupin, który kosztuje 40 zł, przy 2-3 praniach tygodniowo wystarcza na rok. Orzechów można też używać do zmywarek, czyszczenia złota, a nawet zwalczania mszyc. Przede wszystkim jednak - jak dowodzą ekorodzice - są one całkowicie bezpieczne dla skóry dziecka, nie uczulają i są idealnym rozwiązaniem dla małych alergików.

Podobnie zresztą jak soda oczyszczona, której ekorodzice używają niemal do wszystkiego: od szorowania wanny poczynając, a na zwalczaniu ciemieniuchy u dzieci kończąc. Ich sprzymierzeńcem w walce z brudem jest też ocet, szare mydło, cytryna i olejki eteryczne. Zdaniem rodziców, którzy stosują takie „detergenty”, są one zdecydowanie lepsze i zdrowsze niż niejeden środek chemiczny, a na dodatek o wiele tańsze. Kilogram sody kosztuje bowiem ok. 5 zł, a na litr wody potrzebne są zaledwie dwie łyżki. Do tego dochodzą zakupy w sklepach z używaną odzieżą, czy samodzielne robienie zabawek dla swoich pociech. Jedno i drugie pozwala zaoszczędzić fortunę. – Również ekologiczna wyprawka dla noworodka może być zdecydowanie tańsza – zaznacza Alicja Szwinta-Dyrda.

Nie trzeba bowiem kupować drogiego wózka, bo do noszenia dziecka wystarczy chusta. Niepotrzebne jest też łóżeczko, bo zgodnie z teorią rodzicielstwa bliskości, której hołduje wielu ekorodziców, maluch śpi z nimi w jednym łóżku.
- Eko-mamowanie to dla mnie powrót do korzeni, do natury. Niepodążanie za modą i komercyjnym bełkotem, lecz za własnym instynktem - pisze Emilia Kosecka na stronie ekomama.pl.

AGNIESZKA KARSKA

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

RANKINGI szkół

Ranking krakowskich szkół podstawowych 2022

RANKINGI szkół

Ranking warszawskich szkół podstawowych 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z matematyki 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z j. angielskiego 2022

Ukraińscy uczniowie w Polsce

Baza darmowych materiałów dla uczniów z Ukrainy i polskich nauczycieli

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

  • najczęściej
    czytane
  • najczęściej
    komentowane

made in osostudio