Dziś zarząd główny ZNP zapowiedział, że ogólnopolski strajk nauczycieli odbędzie się 31 marca. Wśród postulatów nie ma mowy o odstąpieniu od reformy edukacji, ale są żądania podniesienia zasadniczego wynagrodzenia o 10 proc. oraz złożenia deklaracji, że do 2022 r. w szkole nie będzie zwolnień oraz, że do tego czasu nie zmienią się nauczycielom na niekorzyść warunki pracy.
Wcześniej w szkołach odbyły się referenda strajkowe, w których pracownicy danej szkoły wypowiadali się, czy są za strajkiem, czy przeciw. „Wyniki referendum strajkowego są bardzo różne i zależą od regionu – czytamy w oficjalnym komunikacie ZNP. - I tak np. w Sosnowcu w referendum udział wzięło 3167 pracowników (77,75 proc.). Za strajkiem opowiedziało się 2564, czyli 78,72 proc.”
Sławomir Broniarz, prezes ZNP nie chce nam jednak zdradzić, jak referendum wypadło w innych miastach i w całej Polsce. Zaznacza, że w niektórych regionach referenda nadal trwają, a ich wyniki będziemy mogli poznać dopiero za 14 dni. Nie dowiemy się też prędko, które konkretnie szkoły wezmą udział w strajku. Dla rodziców to istotna wiadomość, która ułatwiłaby im zaplanowanie dnia.
- Polecę przedstawicielom okręgów, by współpracowali z rodzicami i udzielali im takiej informacji. Na razie nie chcemy jednak upubliczniać danych na ten temat, bo obawiamy się działań ze strony kuratoriów oświaty i „Solidarności” – mówi Broniarz.
Prezes ZNP podkreśla, że ministerstwo edukacji, wspólnie z kuratorami i przedstawicielami „Solidarności” próbują zrobić wszystko, by do strajku nie doszło. - Kuratorzy wysyłają listy do dyrektorów szkół, w których twierdzą, że nasze działania są bezprawne i grożą konsekwencjami, nauczyciele czują się zastraszeni, dlatego dopiero na kilka dni przed strajkiem podamy nazwy szkół biorących udział w proteście – zapowiada Broniarz.
Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty zaznacza, że nie kierowała do szkół żadnego pisma w sprawie działań ZNP.
Ostatni strajki pracowników oświaty, zorganizowany przez ZNP odbył się 27 maja 2008 roku.
W całym kraju trwa również zbieranie podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie reformy edukacji. Do tej pory zebrano ponad 170 tys. podpisów. Do końca marca trzeba ich zgromadzić 0,5 mln.