W ubiegłym tygodniu sejm i senat w ekspresowym tempie przyjęły ustawy zmieniające ustrój szkolny w Polsce. Zakładają one powrót do 8-klasowej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum oraz stopniową likwidację gimnazjów. Cały proces ma się rozpocząć już 1 września przyszłego roku bez żadnych okresów przejściowych, co oznacza, że do nowej szkoły pójdą już obecni szóstoklasiści.
Coraz więcej środowisk protestuje przeciwko wejściu w życie tych zmian. teraz ich wysiłki skupiają się na przekonaniu prezydenta Andrzeja Dudy, by zawetował przyjęte przez parlament rozwiązania. W ostatnich dniach listy w tej sprawie do prezydenta wysłali członkowie Rady Dzieci i Młodzieży przy MEN, a także kilkunastu Nauczycieli Roku.
Nawet w szeregach PiS nie wszyscy parlamentarzyści poparli ustawy przygotowane przez minister Annę Zalewską. W sejmie przeciwko ustawie zagłosował nowosądecki poseł PiS Józef Leśniak.
Okazuje się jednak, że zrobił to … przez pomyłkę. - We wszystkich wcześniejszych głosowaniach nad poprawkami, czy wnioskami mniejszości głosowałem tak, jak cały klub. Tylko w tym jednym głosowaniu się pomyliłem – wyznaje poseł Leśniak.
Okazuje się jednak, że zrobił to … przez pomyłkę. - We wszystkich wcześniejszych głosowaniach nad poprawkami, czy wnioskami mniejszości głosowałem tak, jak cały klub. Tylko w tym jednym głosowaniu się pomyliłem – wyznaje poseł Leśniak.
Przeciwko ustawie oświatowej zagłosowało też dwóch senatorów z klubu PiS: Jarosław Obremski i Józef Zając.
- W ten sposób chciałem wysłać sygnał, że w tej sprawie potrzebny jest dialog oraz wprowadzenie okresu przejściowego, w czasie którego będzie można przekonać społeczeństwo do słuszności głoszonych idei. Nie podoba mi się pośpiech, w jakim wprowadzane są te ustawy, jak również zawrotne tempo prac nad nimi. Senatorowie dostali projekty na 10 godzin przed posiedzeniem, a to jest kilkaset stron. Nawet nie zdążyłem zapoznać się w całości z tymi dokumentami – mówi senator Józef Obremski. – Skoro jest tak dużo głosów za odroczeniem tej reformy, to może warto to odłożyć, zwłaszcza, że w tej kadencji to jedna z najpoważniejszych reform, dlatego nie powinno się tego robić w takim pośpiechu. Nie wolno wszystkich ustaw przepychać nocą. Boli mnie, że PiS otwiera bardzo dużo frontów, a to błąd taktyczny.
Czy obawia się teraz konsekwencji swojej decyzji?– W głosowaniach muszę się kierować przede wszystkim własnym sumieniem – odpowiada senator Obremski.
Czekamy na komentarz senatora Józefa Zająca z klubu PiS, który również zagłosował przeciwko ustawie oświatowej.