Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Wspaniały kicz

24.09.2013

Wspaniały kicz
Tym razem będzie o filmie dla niepoprawnych romantyczek i marzycielek. Ckliwym i przewidywalnym. Z radosną muzyką, cukierkowymi postaciami wyglądającymi jak ze sklepu dla lalek i mówiącymi zwierzętami. I to właśnie stanowi jego największy atut.
Niech nie zraża się ten, kto nie przepada za banalnymi historiami z oczywistym happy endem i kogo nie interesują bajeczki z księżniczkami i książętami na białych koniach. Zresztą - mam pisać o filmach, które przeznaczone są dla dzieci. Zdaję sobie sprawę, że „Zaczarowana” może nie trafić w gust małych chłopców, ale mamy marzec i Dzień Kobiet - tych małych też. Zachęcać więc będę, by zrobiły sobie przyjemność i przeniosły się do uroczego disneyowskiego świata.
 
Początek filmu to klasyczna animacja - mamy księżniczkę Giselle, która zakochuje się od pierwszego wejrzenia (nie muszę pisać, że z wzajemnością) w księciu Edwardzie. Właśnie chcą się pobrać, lecz na drodze staje zła teściowa, która podstępem sprawia, że nasza kochana i niewinna Giselle wpada do magicznej studni, która przenosi ją do nieco mniej bajkowego świata - w samo centrum Nowego Jorku. Tu kończy się animacja i zaczyna film fabularny, z zyskującą sobie od razu sympatię widza Amy Adams w głównej roli. Wrażliwa i naiwna Giselle musi się zmierzyć z „prawdziwym życiem”, z okrutnym światem, który w niczym nie przypomina bajki. Lecz to Giselle właśnie do świata tego tę disnejowską radość wprowadza, zmienia swoje nowojorskie otoczenie na bardziej przyjazne.
 
Przyglądanie się perypetiom młodej księżniczki, której bezwarunkowa wiara w ludzi niejednokrotnie sprowadza na nią małe kłopoty, jest czystą przyjemnością. Giselle oczekuje na przybycie swojego księcia, który został tam, w bajkowym świecie. Ale Nowy Jork szykuje dla niej sporo niespodzianek, nim księżniczka spotka się z narzeczonym. Giselle będzie musiała zastanowić się nad tym, czy rzeczywiście chce wrócić do swojego dawnego miejsca - bajkowej Andaluzji. Oczywiście, jak to w disnejowskiej produkcji o księżniczce być musi, pojawi się też i zła królowa... nie popsuje ona jednak uciechy z oglądania tej sympatycznej historii, która wzbogacona została optymistycznymi piosenkami, sprawiającymi, że na twarzach widza, pojawia się szeroki uśmiech. 
 
Bo wszystko tu takie idealne i śliczne. Urzekające, magiczne, poprawiające humor. Gwarantowana duża dawka optymizmu, który jest niebezpiecznie zaraźliwy... I co z tego, że w filmie Kevina Limy tak dużo kiczu? Przecież dobry kicz nie jest zły. „Zaczarowana” to film dla małych i dużych dziewczynek, choć nie wykluczam, że i chłopcy będą się podczas tej komedii dobrze bawić. Miłego oglądania!

Maja Skowron

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

RANKINGI szkół

Ranking krakowskich szkół podstawowych 2022

RANKINGI szkół

Ranking warszawskich szkół podstawowych 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z matematyki 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z j. angielskiego 2022

Ukraińscy uczniowie w Polsce

Baza darmowych materiałów dla uczniów z Ukrainy i polskich nauczycieli

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

  • najczęściej
    czytane
  • najczęściej
    komentowane

made in osostudio