MIASTO pociech

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Wiceminister edukacji potwierdza: nie będzie zmian pensum i znacznych podwyżek

08.02.2022

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

Wiceminister edukacji potwierdza: nie będzie zmian pensum i znacznych podwyżek

Fot. pixabay.com

Wiceminister edukacji Marzena Machałek przyznała dziś, że rozmowy w sprawie podwyżek dla nauczycieli oraz zmian w pensum zostały zawieszone. - Nie będzie zdecydowanej podwyżki - podkreśla Machałek.

Rozmowy ministerstwa edukacji z nauczycielskimi związkami zawodowymi dotyczące zmian w statusie zawodowym nauczycieli właśnie zostały zawieszone. Wiceminister edukacji Marzena Machałek potwierdziła wcześniejsze doniesienia prasowe, że z uwagi na - jak się wyraziła - brak pozytywnego odzewu ze strony związków zawodowych - w najbliższym czasie nie zmieni się pensum, ale także nauczyciele nie mają co liczyć na większe zarobki.

- To były trudne rozmowy - zaznaczyła dziś wiceminister Machałek, mówiąc o toczących się od kilku miesięcy negocjacjach. - Propozycje, które zostały przedstawione nie spotkały się z pozytywnym odzewem, w związku z tym na dzisiaj te rozmowy, a także przygotowane rozwiązania jeśli chodzi o zmianę statusu zawodowego nauczycieli, awansu i zdecydowanej podwyżki zostały zawieszone - stwierdziła wiceminister Machałek podczas konferencji prasowej.

- Natomiast podwyżka dla nauczycieli będzie, bo pieniądze są przygotowane, ale jak ona będzie się kształtować na dzisiaj nie odpowiem - dodała.

Nauczyciele podkreślają jednak, że na razie zamiast podwyżek otrzymują niższe wynagrodzenie niż w ubiegłym roku. Ma to związek z wejściem w życie Polskiego Ładu i zmianami w obliczaniu składek zdrowotnych i podatkowych. W styczniu nauczyciele otrzymali wynagrodzenie mniejsze nawet o kilkaset złotych. Rząd zapowiedział, że pieniądze zostaną im zwrócone, ale tak się nie stało i za luty na nauczycielskie konta znów wpłynęły mniejsze wypłaty. Dodatkowo obcięte zostało ich wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe. - Ja dostałam o 4 zł mniej za jedna nadgodzinę. W tym miesiącu miałam tylko 29, bo ferie. Jednak w przyszłym mam 56 nadgodzin razy 4 zł to daje dużą sumę - wylicza nauczycielka na jednym z internetowych forów.

- Nauczyciel dyplomowany stawka była 38 zł, a teraz wynosi 36.85 czyli 1,15 mniej. 40 zł mam mniej z ulgą dla klasy średniej - dodaje ktoś inny.


Co proponował resort edukacji nauczycielom?

Od 1 września 2022 r. przeciętne wynagrodzenie nauczyciela stażysty miało wzrosnąć o 1 412 zł i wynieść 4 950 zł. Nauczyciel kontraktowy, który obecnie ma 3 927 zł wynagrodzenia zasadniczego, miał zarabiać 4 950 zł. Nauczyciel mianowany miał otrzymać podwyżkę w wysokości 1306 zł i zarabiać 6 400 zł, a nauczyciel dyplomowany – dostałby 1240 zł więcej i jego wynagrodzenie wyniosłoby 7 750 zł.

Większe wynagrodzenie miało się jednak wiązać ze zwiększonym wymiarem czasu pracy. Resort oświaty zaproponował podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli aż o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli wychowania przedszkolnego). Na dodatek nauczyciel tablicowy zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy (z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli) miał być dostępny w szkole przez kolejne 8 godzin tygodniowo poza swoim pensum.

Do godzin dostępności wliczane miały być: wywiadówki, czas na indywidualne rozmowy z rodzicami, konsultacje z uczniami, wycieczki szkolne, doraźne zajęcia i aktywności związane np. z przygotowaniem akademii, wolontariatem, organizacją i opieką nad uczniami podczas np. dyskotek, rady pedagogiczne.

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

made in osostudio