Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Szoły prywatne, społeczne i zakonne dostaną od miasta pieniądze na oczyszczacze

Szoły prywatne, społeczne i zakonne dostaną od miasta pieniądze na oczyszczacze

20.09.2018

Krakowskie szkoły niesamorządowe jeszcze w tym roku otrzymają od miasta pieniądze na zakup oczyszczacza powietrza do każdej z sal lekcyjnych. - Jeśli przeznaczą te środki na coś innego, będą musiały wytłumaczyć się przed rodzicami - ostrzega radny Łukasz Wantuch z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków.

Do szkół niesamorządowych, zarówno tych publicznych jak i niepublicznych, trafi w sumie 1,5 mln zł, które udało się zaoszczędzić w przetargu na zakup urządzeń dla przedszkoli i żłobków samorządowych. Pieniądze wpłyną na konta placówek prawdopodobnie w listopadzie w postaci zwiększonej dotacji z urzędu miasta. Każda szkoła ma otrzymać po 1 tys. zł na jedną salę lekcyjną.

Radny Wantuch proponuje, by szkoły zgłaszały się do niego w celu dokonania zakupów grupowych. - Wówczas uda się kupić lepsze urządzenia w niższej cenie - zapewnia.

Nie będą patrzeć właścicielom na ręce

Urząd miasta nie planuje zbadać wcześniej zapotrzebowania szkół na tego typu urządzenia. - Jeśli któraś szkoła ma już oczyszczacze, to proponujemy, by za otrzymane od miasta pieniądze kupiła urządzenia i przekazała je np. podopiecznym domów pomocy społecznej - mówi Łukasz Wantuch.

Urząd nie zamierza też rozliczać szkół z wydanych środków. - Jeśli przeznaczą je na coś innego, to trudno, ale właściciele będą się musieli z tego wytłumaczyć przed rodzicami uczniów. Mam nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, bo liczę, że ludzie prowadzący szkoły są osobami odpowiedzialnymi - mówi radny Wantuch.

Niektórzy dyrektorzy boją się oczyszczaczy

W budżecie miasta są również pieniądze na zakup oczyszczaczy dla szkół samorządowych. Początkowo urządzenia miały trafić wyłącznie do przedszkoli i żłobków, ale dzięki oszczędnościom przetargowym udało się wygospodarować fundusze również dla uczniów.

Urząd miasta już w ubiegłym tygodniu poprosił dyrektorów, by zgłaszali w Wydziale Edukacji zapotrzebowanie na zakup oczyszczaczy. Okazało się, że na ponad 100 placówek, chęć otrzymania urządzeń zadeklarowało jedynie 61 dyrektorów.

- Ci, którzy nie zgłosili się po urządzenia obawiają się, że szkoły z własnych budżetów będą musiały ponosić koszty wymiany filtrów, ale nic takiego nie będzie miało miejsca - deklaruje Łukasz Wantuch. - Pieniądze na filtry, w wysokości 200 zł rocznie na każde urządzenie zostaną wpisane do przyszłorocznego budżetu, a także do Wieloletniej Prognozy Finansowej - zapewnia radny.

Wantuch rozwiewa też obawy niektórych dyrektorów, że przestarzała instalacja elektryczna w ich szkołach może nie wytrzymać pracy urządzeń. - W przypadku oczyszczaczy pobór jest niewielki - zapewnia radny i obiecuje, że “wybłaga” u prezydenta kolejny termin na zgłaszanie się po urządzenia. Radzi też dyrektorom, by przy okazji wyrazili zgodę na zakupy grupowe, wówczas nie będą musieli sami zajmować się wyborem i kupnem odpowiedniego urządzenia.

Anna Kolet-Iciek

Komentarze

Zainteresowana tematem
09.11.2019 10:13
Czyżby ktoś z radnych, a może jeden, a może jego rodzina miała dojście do małej, rodzinnej fabryczki z oczyszczaczami powietrza. I jakie marnotrawstwo pieniędzy publicznych - wszystko jedno, czy kupią, czy nie pieniądze dostaną. Przecież wystarczy, że rada rodziców zgodzi się na zakup czegoś innego i nikt się nie będzie musiał z niczego tłumaczyć. Skoro miasto zaoszczędziło na państwowych placówkach, to nie powinno najpierw zapytać się ich, czy nie mają innych jeszxze potrzeb, zamiast dofinansowywać niesamorządowe?
Zainteresowana tematem
09.11.2019 10:13
Czyżby ktoś z radnych, a może jeden, a może jego rodzina miała dojście do małej, rodzinnej fabryczki z oczyszczaczami powietrza. I jakie marnotrawstwo pieniędzy publicznych - wszystko jedno, czy kupią, czy nie pieniądze dostaną. Przecież wystarczy, że rada rodziców zgodzi się na zakup czegoś innego i nikt się nie będzie musiał z niczego tłumaczyć. Skoro miasto zaoszczędziło na państwowych placówkach, to nie powinno najpierw zapytać się ich, czy nie mają innych jeszxze potrzeb, zamiast dofinansowywać niesamorządowe?
Elaborek
06.11.2019 23:30
Wszystkie prywatne placówki powinny się same utrzymywać ewentualnie niech im da Kaczyńskim skoro taki dobry.Kaczor obiecuje a pieniędzy nie daje a czemu ja mam dawać

Dodaj komentarz

made in osostudio