Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Rodzice załamują ręce. Tak wygląda lekcja informatyki w szkole podstawowej

30.11.-1

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

Rodzice załamują ręce. Tak wygląda lekcja informatyki w szkole podstawowej
Obwód drukowany urządzenia elektronicznego, na którym montuje się najważniejsze elementy. To definicja płyty głównej komputera, którą nauczyciel informatyki kazał przepisać do zeszytu uczniom czwartej klasy szkoły podstawowej. Ale to nie jedyna formułka, którą będą musieli sobie przyswoić.

O absurdalnej lekcji napisała na jednej z facebookowych grup mama ucznia czwartej klasy szkoły podstawowej.

“Informatyka klasa 4. Dzieci przez godzinę pisały definicje co to jest smartfon, karta graficzna, procesor płyta, plik, drukarka itd kompletnie niezrozumiałym dla dla siebie językiem. Zmarnowana godzina, pewnie bada to na pamięć wkuwać - napisała i na dowód zamieściła zdjęcie notatki, którą jej dziecko przyniosło ze szkoły.

Czwartoklasiści musieli skrupulatnie zanotować m.in. definicję karty dźwiękowej, czyli mówiąc “szkolnym językiem” - komputerowej karty rozszerzeń umożliwiającej rejestrację, przetwarzanie i odtwarzanie dźwięku, albo procesora, czyli innymi słowy sekwencyjnego urządzenia cyfrowego które pobiera dane z pamięci operacyjnej.




“Tę samą notatkę widziałam dziś w zeszycie syna i dokładnie o tym samym pomyślałam załamując ręce” - skomentowała jedna z osób biorących udział w dyskusji.

Komentarze

Mam dość
08.10.2020 07:39
Mieć zeszyt do informatyki to wg mnie porażka tak samo jak to plastyki, ale biznes się kręci
Marek
18.09.2020 23:47
U mnie muszą mieć zeszyt papierowy. Gdzieś muszą zapisać adres mojego autorskiego e-podręcznika, e-zeszytu - w sumie takich rzeczy się zbiera prawie strona na rok :)
B.
18.09.2020 21:56
Prowadzę zajęcia komputerowe w klasie 3. Będziemy programować z wykorzystaniem aplikacji GWO, na pierwsze "suche lekcje" bez koma (pracownia nieczynna) przyniosłam płytę główną :) do pokazania dzieciakom - wszyscy kręcili wiatrakiem na procesorze, obejrzeli kamerę, słuchawki, pendrive, dyskietki i mój stary dysk twardy jeszcze z roku 2002. Kazałam go podnieść i delikatnie przenosić z ławki na ławkę, zapamiętają, że ciężki. Bardzo się starali :). Czekamy na otwarcie pracowni i ruszamy z "programowaniem" Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego. Wychodzi 10 zł na rok od dziecka, a dużo frajdy. Informatyki uczyłam do roku około 2012 w gminie Zielonki.

Dodaj komentarz

made in osostudio