–26 z 37 rektorów szkół wyższych wyraziło negatywną ocenę przygotowania absolwentów szkół ponadgimnazjalnych do podjęcia studiów, wskazując na zbyt krótki czas nauki w liceum ogólnokształcącym – mówiła Anna Zalewska w połowie września, prezentując założenia reformy edukacji.
- W tej ocenie nie ma zawartej sugestii, że należy zlikwidować gimnazja – odpowiadają rektorzy największych uczelni w Polsce.
Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, zrzeszająca największe polskie uczelnie przygotowała właśnie wspólne stanowisko w sprawie reformy edukacji.
„Zaskoczenie i zdziwienie budzi fakt pozbawienia Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich wpływu na kształt projektu reformowania systemu oświaty” – zaczynają swój list rektorzy. Zaznaczają też, że nie zamierzają opiniować ustaw zaproponowanych przez MEN, bo to „oznaczałoby akceptację zarówno potrzeby, jak i głównych kierunków zamierzonej reformy. Takiej akceptacji uczelnie zrzeszone w KRASP nie udzielają”, a dalej w 28 punktach rektorzy wymieniają błędy MEN.
„Zaskoczenie i zdziwienie budzi fakt pozbawienia Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich wpływu na kształt projektu reformowania systemu oświaty” – zaczynają swój list rektorzy. Zaznaczają też, że nie zamierzają opiniować ustaw zaproponowanych przez MEN, bo to „oznaczałoby akceptację zarówno potrzeby, jak i głównych kierunków zamierzonej reformy. Takiej akceptacji uczelnie zrzeszone w KRASP nie udzielają”, a dalej w 28 punktach rektorzy wymieniają błędy MEN.
Posłowie PiS wielokrotnie powtarzali, że najważniejszy w całej reformie jest powrót do czteroletniego liceum ogólnokształcącego, które obecnie zmieniło się w 1,5 roczny kurs przygotowujący do matury, co – zdaniem przedstawicieli partii rządzącej – odbija się na przygotowaniu kandydatów do studiowania. Okazuje się jednak, że rektorzy nie mają z tym problemu:
„Wyjątkowo słabo uzasadniono potrzebę wydłużenia liceum ogólnokształcącego do 4 lat – napisali w swoim oświadczeniu. - Przytoczony w uzasadnieniu argument: Liceum zostało właściwie skrócone do dwóch lat jest absolutnie niezrozumiały z perspektywy akademickiej. Ci sami młodzi ludzie, kilkanaście miesięcy później, muszą na studiach w ciągu 30 godzin zajęć opanować zwykle duży dział nauki i poświęcają na to czas od pierwszej do ostatniej minuty. Nauczyciel akademicki, twierdzący że ma do dyspozycji w zasadzie tylko 20 godzin, bo najpierw musi studentów "poznać", a potem "przygotować do egzaminu" naraziłby się na śmieszność. Warto pamiętać, że liceum jest tym typem szkoły, której zadaniem jest przygotowanie uczniów-do studiowania- dopiero na uczelni każdy z nich dostanie przygotowanie do wykonywania pewnej gamy zawodów” i dalej „Mamy poważne obawy o poziom przygotowania do podjęcia studiów przez absolwentów tak zreformowanej szkoły”.
Całe stanowisko można znaleźć tutaj
Całe stanowisko można znaleźć tutaj
To tylko jeden z zarzutów pod adresem MEN. Są też inne: „Edukacja nie powinna być poddawana rewolucyjnym zmianom i gwałtownym zwrotom. Przeciwnie, jej pomyślny rozwój wymaga długofalowej strategii wypracowanej w uzgodnieniu ze środowiskami pracowników nauki, nauczycieli, rodziców i administracji oraz ciągłości realizacji przyjętych planów”.
„Uzasadnienie proponowanych zmian nie wskazuje niestety na żadne przesłanki, mające charakter• długofalowej, przemyślanej polityki państwa w sprawach edukacji”.
„żadne wyniki badań nie wskazują na zasadność twierdzenia o potrzebie gwałtownego podejmowania decyzji o likwidacji gimnazjów. Taka decyzja, niepoparta wynikami dyskusji naukowych i gruntownych opracowań eksperckich, doprowadzi do zaprzepaszczenia bogatego już doświadczenia nabytego w trakcie funkcjonowania obecnego ustroju szkolnego”.
„Polska, z pozycji poniżej średniej OECD, znalazła się w czołówce klasyfikacji we wszystkich badanych obszarach i jest postrzegana w świecie jako przykład dobrego trendu zmian w• edukacji po roku 2000”.
„Proponowana reforma skraca jednolity cykl kształcenia ogólnego z dziewięciu do ośmiu lat. Nie może to pozostać bez skutków dla przeciętnego poziomu wykształcenia następnych pokoleń Polaków. Zapewne wróci on do poziomu z czasów ośmioletniej szkoły podstawowej”.
„Z tej perspektywy wydaje się co najmniej wątpliwa zawarta w przepisach sugestia, że absolwenci ośmioklasowej szkoły podstawowej osiągną ten sam poziom Polskiej Ramy Kwalifikacji, co obecni absolwenci gimnazjów. Teza ta będzie wymagała naprawdę karkołomnego uzasadnienia w międzynarodowym procesie referencyjnym i grozi utratą międzynarodowej wiarygodności naszego Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji”.
„Wydłużenie szkoły podstawowej oznacza także dłuższe pozostawanie dzieci wiejskich w gorzej wyposażonych sprzętowo oraz kadrowo małych szkołach wiejskich”.
„Przedstawiona wyżej argumentacja świadomie ogranicza się do meritum sprawy, pomijając trudny do wytłumaczenia pośpiech, obawy nauczycieli o miejsca pracy, obawy organizacyjne samorządów oraz niejasne konsekwencje finansowe proponowanych zmian, skutkujące różnymi formami społecznego sprzeciwu wobec projektowanych działań reformatorskich. W naszej opinii, same przesłanki merytoryczne wskazują jasno, że przedłożone projekty ustaw należy zaopiniować negatywnie” – kwitują rektorzy.