Likwidacja gimnazjów oraz powrót do ośmioklasowej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum, to główne założenia przygotowanej przez minister edukacji Annę Zalewską reformy szkolnictwa. Podczas dzisiejszego posiedzenia rząd przyjął przedstawiony przez nią projekt nowej ustawy oświatowej oraz przepisy wprowadzające prawo oświatowe. Minister edukacji chce, by ustawy trafiły pod obrady Parlamentu jeszcze w grudniu, tak by do końca roku zostały podpisane przez prezydenta i zaczęły obowiązywać od stycznia.
Likwidacja gimnazjów ma się rozpocząć już we wrześniu przyszłego roku. To wówczas obecni uczniowie szóstych klas zamiast do pierwszej gimnazjum pójdą do VII klasy wydłużonej szkoły podstawowej. Obecni gimnazjaliści dokończą edukację w starym systemie, tzn. po skończeniu gimnazjum pójdą do trzyletniego liceum lub czteroletniego technikum. Problem w tym – i tego najbardziej obawiają się rodzice uczniów – że za dwa lata dzieci kończące VIII klasę szkoły podstawowej oraz III klasę gimnazjum będą razem ubiegać się o miejsce w szkołach średnich. Kandydatów będzie dwa razy więcej niż obecnie. Nauczyciele obawiają się z kolei utraty pracy, a samorządowcy chaosu organizacyjnego i zwiększonych wydatków. Nadal nie ma jeszcze przygotowanej podstawy programowej dla zreformowanej szkoły. Wydawcy alarmują, że jeśli nie poznają jej do końca tego miesiąca, nie uda im się przygotować na czas nowych podręczników.
Rząd nie posłuchał jednak tych argumentów. Premier Beta Szydło poinformowała, że Rada Ministrów przyjęta projekty ustaw i tym samym uruchamia cały proces legislacyjny. - Mamy ściśle określony plan działań. Naszym celem jest stworzenie szkoły bezpiecznej, która dobrze przygotuje młodych Polaków do przyszłego życia – mówiła premier Beata Szydło po zakończeniu dzisiejszego posiedzenia Rady Ministrów.
Szefowa rządu zapewniła, że zdaje sobie sprawę, że obecna reforma edukacji „nie jest łatwa” i potrzebny jest czas, spokój i zaangażowanie wszystkich środowisk, których reforma dotyczy. - Począwszy od pani minister i całego rządu, poprzez samorządy i te środowiska, które będą beneficjentami tej reformy, czyli nauczycieli i rodziców – mówiła Szydło.
Minister Zalewska powtarza, że celem projektowanych zmian jest podniesienie jakości kształcenia, zagwarantowanie bezpieczeństwa uczniom, odbudowanie pozycji liceów ogólnokształcących i szkolnictwa zawodowego oraz zadbanie o małe szkoły.
Zapewnia przy tym, że nauczyciele nie muszą obawiać się utraty pracy w związku z reformą, bo w większości znajdą zatrudnienie w nowych typach szkół.
PiS zapowiadało likwidację gimnazjów w swoim programie wyborczym.