Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Radni podzieleni w sprawie finansowania przedszkoli

02.12.2015

Radni podzieleni w sprawie finansowania przedszkoli
Nie ma na razie decyzji w sprawie obniżenia dotacji dla przedszkoli niepublicznych. Podczas środowej sesji rady miasta w tej sprawie odbyła się burzliwa debata. Radni PO byli zdecydowanie przeciwni obniżce, prezydenta poparli natomiast radni PiS. Z małymi wyjątkami.
 
Kraków jako jedna z niewielu gmin w Polsce w 2010 roku podjął decyzję, że zamiast nakazanych w ustawie 75 proc. kosztów utrzymania dziecka w przedszkolu samorządowym będzie przekazywał przedszkolom prywatnym 85 proc. W ślad za tą decyzją poszły też obietnice, że z roku na rok dotacja będzie się zwiększała, tak by docelowo osiągnąć 100 proc. W ten sposób chciano zachęcić jak najwięcej osób do zakładania przedszkoli, których wówczas bardzo brakowało.
Dziś miasto ma inny problem. Zgodnie z ustawą przedszkolną musi od 2017 roku zapewnić miejsca w tanich przedszkolach wszystkim dzieciom mieszkającym na jego terenie. Urzędnicy wpadli więc na pomysł, by zachęcić prywatne placówki do przekształcenia się w przedszkola publiczne, oferując w zamian wyższą dotację. Plany są takie, by przedszkola, które zdecydują się na przekształcenie dostały miesięcznie na dziecko o 74 zł więcej (zamiast 743 zł – 818 zł). Jednocześnie miasto chce o tyle samo obniżyć dotację dla przedszkoli niepublicznych. Na ten temat dyskutowano podczas wczorajszej sesji. Zmiany miałyby wejść w życie od stycznia. Przeciwni takiemu rozwiązaniu są radni PO. Prezydenta poparli ci z PiS. Radna Małgorzata Jantos (PO) przekonywała, że wszystkie dzieci w Krakowie powinny dostawać od podatników tyle samo pieniędzy i zapewniła, że w przyszłym roku będzie dążyła do tego, by przedszkola niepubliczne otrzymywały dotację w wysokości 100 proc.

Radni PiS: Barbara Nowak i Józef Pilch argumentowali z kolei, że przedszkola niepubliczne mimo otrzymywania w ostatnich latach wyższej dotacji nie zdecydowały się na obniżenie czesnego. 
- To nie w porządku wobec mieszkańców, którzy z braku innej możliwości są zmuszani do płacenia wysokiego czesnego w przedszkolach prywatnych– mówił Józef Pilch.

- Józefie Pilchu nie idź tą drogą – upominała radna Agata Tatara (również PiS), prowadząca niegdyś niepubliczne przedszkole. – Nikt w 2010 roku nie uzależniał przyznania wyższej dotacji od obniżenia czesnego – przypominała.

Radna Barbara Nowak przypomniała natomiast, że to nie pierwsza próba obniżenia dotacji przedszkolom niepublicznym. – W poprzednich latach głosowałam przeciwko temu, ale teraz nadszedł czas, żeby to zweryfikować, zwłaszcza, że przedszkola musiały się z tym liczyć w chwili wejścia w życie ustawy przedszkolnej nakładającej na gminę obowiązek zapewnienia miejsc w tanich przedszkolach i miały czas, by się na to przygotować – zaznaczyła Barbara Nowak.

Radny Grzegorz Stawowy (PO) zwrócił uwagę na fakt, że w niektórych gminach dotacja jest znacznie większa niż w Krakowie, pomimo że wypłacają one jedynie ustawowe 75 proc. 

O tym, że Kraków niewłaściwie naliczał dotację dla przedszkoli niepublicznych świadczy kilka wyroków sądowych, które zapadły w ostatnich dniach.

Właściciele 19 prywatnych placówek w pozwach zarzucają miastu, że w latach 2011-2013 do dotacji nie wliczano zakupu artykułów żywnościowych, z których przygotowywane były posiłki dla dzieci. O tyle mniej dostawały więc przedszkola niepubliczne. Ich właściciele wyliczyli, że w ten sposób stracili od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. W sumie chcą teraz odzyskać 4 mln zł plus odsetki. Kilka wyroków w tej sprawie już zapadło. Sądy uznały, że miasto musi zwrócić niesłusznie zaniżoną dotację. Następne pozwy czekają w kolejce na rozstrzygnięcie. Miasto będzie też musiało zapłacić odsetki oraz koszty postępowania sądowego. Właściciele przedszkoli zapewniają, że chętnie poszliby z miastem na ugodę, jednak urząd nie chce się na to zgodzić. – W ten sposób narażając budżet miasta na jeszcze większe wydatki – zaznacza Witold Ligęza, członek zarządu Stowarzyszenia Przedszkoli Niepublicznych. - Może występując o obniżenie dotacji miasto chce zabezpieczyć te roszczenia – zastanawiał się z mównicy podczas środowej sesji Ligęza.

W Krakowie jest 131 przedszkoli niepublicznych, do których uczęszcza ok. 6,5 tys. osób. Czesne waha się od 200 do 1800 zł miesięcznie. Decyzja w sprawie dotacji zapadnie prawdopodobnie na kolejnej sesji. 
 

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

RANKINGI szkół

Ranking krakowskich szkół podstawowych 2022

RANKINGI szkół

Ranking warszawskich szkół podstawowych 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z matematyki 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z j. angielskiego 2022

Ukraińscy uczniowie w Polsce

Baza darmowych materiałów dla uczniów z Ukrainy i polskich nauczycieli

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

  • najczęściej
    czytane
  • najczęściej
    komentowane

made in osostudio