Kolejka do samorządowych żłobków w Krakowie nie zmniejsza się od kilku lat. Obecnie na przyjęcie czeka ok. 2000 maluchów. Wielu rodziców, chcąc wrócić do pracy, musi poszukać miejsca dla swojego dziecka w placówce prywatnej. Tu jednak czesne wielokrotnie przekracza to, które płacą rodzice w żłobkach samorządowych. Miejskie placówki pobierają 199 zł miesięcznie, w prywatnych czesne często dochodzi do 1000 zł.
Na szczęście miasto od trzech lat dopłaca rodzicom do pobytu malucha w prywatnej placówce. Obecnie dofinansowanie wynosi ok. 320 zł miesięcznie na dziecko. Mogą z niego korzystać rodzice w 43 prywatnych placówkach (ich lista tutaj), jedynym warunkiem jest zamieszkanie na terenie gminy. Rodzice nie dostają pieniędzy do ręki, ale o taką kwotę jest obniżane czesne. W żłobkach z dofinansowaniem miesięczna opłata wynosi więc ok. 600 zł.
Od nowego roku rodzice mają zapłacić jeszcze mniej. Prezydent Jacek Majchrowski w rozmowie z nami zapowiedział, że od stycznia kwota dofinansowania wyniesie średnio 450 zł na dziecko miesięcznie.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, od stycznia dotacja będzie stała, a nie – jak teraz - uzależniona od liczby dni jaką maluch spędzi w żłobku. Obecnie miasto dopłaca tylko za dni obecności dziecka w placówce, kiedy go nie ma dotacja nie jest naliczana. Absurdem zatem jest to, że kiedy dziecko np. dłużej choruje i nie ma go w żłobku rodzic, pozbawiony urzędowej dotacji, płaci wyższe czesne niż gdyby zapłacił w przypadku obecności dziecka.
(AK)
(AK)