Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Prowadzenie żłobka to trudne zadanie

14.10.2014

Prowadzenie żłobka to trudne zadanie
Rozmowa z dr. Rafałem Leśniakiem, dyrektorem Małopolskiego Centrum Edukacji, które w ramach programu „Troskliwi rodzice wracają do pracy”  stworzyło w Małopolsce pięć żłobków pod nazwą „Lokomotywa”. Działają one w Krakowie, Tarnowie, Nowym Sączu i Rybnej.
 
Czy prowadzenie żłobka to opłacalna działalność?

Prowadzenie żłobków to przede wszystkim bardzo trudne i odpowiedzialne zadanie, a do tego nielukratywne finansowo. W powszechnej opinii przyjęło się sądzić, że wprowadzenie w 2011 roku tzw. „ustawy żłobkowej” spowodowało rozkwit tego interesu. Z jednej strony pozwoliło bowiem powrócić rodzicom do dotychczasowej pracy bądź podjęcie nowej, z drugiej zaś -poprzez zatrudnienie personelu - przyczyniło się do poprawy sytuacji na rynku pracy. Tymczasem początkowy rozkwit interesu żłobkowego zafałszowała statystyka, bowiem nowa ustawa pozwoliła do tych placówek zaliczyć również funkcjonujące wcześniej „kluby malucha”. Oczywiście obecnie powstaje dużo nowych żłobków – jednak najczęściej z pomocą funduszy unijnych.

Czy łatwo uzyskać unijne pieniędzy na prowadzenie żłobka i czy ta procedura łączy się z dużą biurokracją?

Każdy projekt unijny - nie tylko ten na prowadzenie żłobka - już na etapie wniosku stanowi duży materiał biurokratyczny, ale prawdziwa biurokracja rozpoczyna się na etapie realizacji, negocjacji i rozliczeń. To trudna droga. Jednak bez niej nie mogłyby powstać wspaniałe projekty m.in.: przestronne, dobrze wyposażone, nowoczesne żłobki.

Ile obecnie wynosi czesne w żłobkach "Lokomotywy", które Pan prowadzi? 

W czasie trwania projektu czesne w naszych żłobkach zostało ustalone na 360 złotych miesięcznie. Jest to kwota za pobył całodzienny z wyżywieniem, zajęciami dodatkowymi z języka angielskiego, z rytmiki, z logopedii oraz z wieloma atrakcjami: teatrzykami, dogoterapią, zabawami andrzejkowymi, czy karnawałowymi. 

Jaką kwotę rodzice będą musieli zapłacić, gdy zabraknie dofinansowania unijnego?

Za komercyjnie funkcjonujący żłobek w Krakowie średnio trzeba zapłacić około 900 zł plus wyżywienie. Kwota ta jest pomniejszana o dotację z Urzędu Miasta. Dodam, jednak, że większość gmin nie dopłaca do niepublicznych żłobków. W związku z tym wciąż istnieje zbyt duża różnica pomiędzy kwotą czesnego w żłobkach publicznych, a niepublicznych. Tak dotkliwej różnicy nie ma już w przypadku przedszkoli, gdzie dotacje z gmin są obowiązkowe i znacznie wyższe, a koszty utrzymania przedszkola - w stosunku do żłobka - znacznie niższe.

Jak Państwo zamierzają uchronić placówki przed odpływem rodziców, gdy żłobek nie będzie miał już dofinansowania ze środków publicznych?

Mimo, że nie ma jeszcze ogłoszonych konkursów z Europejskiego Funduszu Społecznego na następny rok, mamy nadzieję na pozyskanie kolejnych środków na prowadzenie naszej „Lokomotywy”. Przecież wsparcie polityki prorodzinnej stało się głównym postulatem w expose Pani Premier Ewy Kopacz. Słyszymy o zwiększeniu nakładów na budowę żłobków z 50 mln do 100 mln w 2015 roku, a w kolejnych pięciu latach do 2 mld złotych na wsparcie budowy przyzakładowych żłobków i przedszkoli. Na pewno jest to dobry, zdecydowany krok w kierunku poprawy obecnej sytuacji rodziców pragnących wrócić na rynek pracy. Jednak samo wsparcie budowy żłobków i pomoc pieniężna przez okres finansowania projektu to zdecydowanie za mało. Potrzebne są dotacje na kontynuowanie tej działalności właśnie ze środków unijnych albo w postaci dotacji celowych z budżetu gmin.

Rozmawiałą (KS)

Dodaj komentarz

made in osostudio