Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Ponad 2,5 tys. podpisów pod petycją w sprawie odwołania minister edukacji

19.02.2019

Ponad 2,5 tys. podpisów pod petycją w sprawie odwołania minister edukacji
Na biurko premiera Mateusza Morawieckiego trafiła petycja podpisana przez ponad 2,5 tys. nauczycieli i rodziców, którzy domagają się odwołania minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej i wprowadzenia pilnych zmian w programie nauczania.

- Doświadczając od długiego czasu manipulacji, przekłamań i zaklinania rzeczywistości ze strony pani Anny Zalewskiej, mamy wszelkie podstawy przypuszczać, że Pan Premier nie ma rzetelnej wiedzy na temat stanu polskiej edukacji, nastrojów panujących wśród nauczycieli, rodziców i dzieci - piszą w liście do premiera inicjatorzy zbierania podpisów pod petycją.

Mają nadzieję, że premier zainteresuje się problemami polskiej oświaty i podejmie natychmiastowe działania, które miałyby polegać na odwołaniu szefowej MEN, ale nie tylko.

W uzasadnieniu autorzy petycji przypominają, że Anna Zalewska odpowiada za nieprzemyślaną i źle przeprowadzoną reformę systemu edukacji.

Zaznaczają, że szkoły podstawowe zmagają się z problemami organizacyjnymi: przepełnieniem budynków, koniecznością wydłużenia czasu trwania zajęć lekcyjnych, brakami kadrowymi wynikającymi z zatrudnienia nauczycieli niektórych przedmiotów w niepełnym wymiarze godzin.

Jednak ich zdaniem zasadniczym problemem jest pośpiesznie napisana i wprowadzona wbrew negatywnym opiniom naukowców podstawa programowa. - W największym skrócie można stwierdzić, że kładzie ona nacisk na pamięciowe opanowanie materiału w ramach wydzielonych dyscyplin zamiast uczyć samodzielnego, krytycznego myślenia - zaznaczają autorzy petycji. - Za największą wadę należy uznać przeładowanie programu nadmiarem treści nauczania. Uderzyło to najmocniej w uczniów klas siódmych i ósmych. W ich obronie występował kilkakrotnie Rzecznik Praw Dziecka, zwracając uwagę na przeciążenie dzieci nauką, brak czasu na wypoczynek, życie rodzinne i rozwijanie zainteresowań.

W liście do premiera nauczyciele zaznaczają też, że pracują w warunkach permanentnego stresu, pod presją czasu, starając się jak najlepiej przygotować uczniów do egzaminu, który dla wszystkich jest wielką niewiadomą.

Ich zdaniem kulminację chaosu przyniesie rekrutacja do szkół ponadpodstawowych uczniów z tzw. podwójnego rocznika, czyli absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej i wygaszanego gimnazjum.

- Wielu skutków reformy nie da się już cofnąć, należy jednak dołożyć wszelkich starań, by zminimalizować ich negatywny wpływ na życie młodych ludzi i zapobiec obniżeniu ogólnego poziomu wykształcenia Polaków - czytamy w petycji, której autorzy proszą premiera o “rzucenie koła ratunkowego polskiej edukacji".

Ich zdaniem należy przede wszystkim zmodyfikować podstawę programową zgodnie z potrzebami rozwojowymi dzieci i młodzieży oraz wyzwaniami współczesności, a w pierwszej kolejności jak najszybciej zredukować treści nauczania oraz spełnić postulaty płacowe pracowników oświaty, czyli zwiększyć wynagrodzenie zasadnicze o 1000 zł netto.

- W naszym przekonaniu wprowadzenie pożądanych zmian nie jest możliwe pod kierownictwem Minister Anny Zalewskiej, dlatego domagamy się również jej dymisji - apelują podpisani pod petycją nauczyciele i rodzice uczniów.

Anna Kolet-Iciek
Fot. fotolia

Dodaj komentarz

made in osostudio