Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

P. Czarnek: Wszyscy uczniowie znajdą miejsce w liceum, bo nie będzie faworyzowania dzieci z Ukrainy

10.06.2022

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

P. Czarnek: Wszyscy uczniowie znajdą miejsce w liceum, bo nie będzie faworyzowania dzieci z Ukrainy

fot. pexels.com

“Wszyscy, którzy wymarzą sobie naukę w liceum znajdą w nim miejsce” - twierdzi minister edukacji narodowej Przemysław Czarnek. Zapomina jednak, że w tym roku o miejsce w szkole średniej walczy 1,5 rocznika uczniów.


Szef resortu oświaty był wczoraj wieczorem gościem “Wiadomości”. Mówił między innymi o trwającej właśnie rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Na pytanie prowadzącej program Danuty Holeckiej, czy wszyscy uczniowie, którzy wymarzą sobie naukę w liceum znajdą w nim miejsce Czarnek odpowiedział:- Tak, wszyscy którzy wymarzą sobie naukę w liceum znajdą w nim miejsce. Tylko niekoniecznie w tym, o którym marzyli, ale tak było zawsze. Ci, którzy będą mieli wyniki bardzo dobre będą się dostawali do bardzo dobrych liceów. Ci, którzy będą mieli gorsze, będą się dostawali do nieco gorszych liceów. Ci, którzy będą szli do techników, to do techników. Tak zawsze było i tak jest. Nie ma tutaj żadnych różnic.

Prowadząca nieśmiało zauważyła, że w tym roku może być jednak nieco trudniej, bo mamy w Polsce sporo ukraińskich uczniów, którzy być może też będą chcieli uczyć się w liceach. Na to Przemysław Czarnek również ma gotową receptę. Po prostu uczniowie z Ukrainy nie dostaną żadnych przywilejów podczas rekrutacji. - W żaden sposób nie chcieliśmy faworyzować uczniów z Ukrainy, żeby nie tworzyć też jakichkolwiek napięć, stąd uczniowie z Ukrainy, jeśli zdawali egzamin ósmoklasisty, to zdawali go dokładnie z takich samych przedmiotów jak uczniowie polscy. Nie było tu żadnych przywilejów, po to żeby później nie było nawet wrażenia, że ktoś się nie dostał do wymarzonego liceum, bo są uczniowie z Ukrainy - zaznaczył Czarnek. Dodał też, że ta strategia została uzgodniona z ministrem oświaty Ukrainy, który również nie chciał żadnych przywilejów dla ukraińskich uczniów.

Zarówno minister, jak i prowadząca program nie wspomnieli o znacznie poważniejszym problemie, z którym muszą zmierzyć się uczniowie startujący w tym roku do szkół średnich.
Chodzi o kumulację roczników. W tegorocznej rekrutacji weźmie udział 1,5 rocznika dzieci. W skali całego kraju kandydatów będzie o 150 tys. więcej niż rok wcześniej. To efekt reformy sześciolatkowej z czasów rządów PO-PSL. Pierwsze sześciolatki obowiązkowo zostały wysłane do szkół w 2014 r. Żeby jednak uniknąć ścisku podzielono rocznik na dwie grupy. Do klas pierwszych musiały pójść sześciolatki urodzone w pierwszej połowie 2008 r. Razem z nimi naukę zaczął rocznik siedmiolatków, czyli dzieci, które urodziły się w 2007 roku. Teraz wszyscy oni są w ósmej klasie i właśnie stają do walki o miejsce w szkole średniej.

W samym Krakowie ósmą klasę kończy właśnie 8230 uczniów, jest to o ponad 1800 osób więcej niż w poprzednim roku szkolnym. Jeśli doliczymy do tego dzieci spoza Krakowa można się spodziewać, że w rekrutacji weźmie udział nawet 12 tys. uczniów z czego większość będzie szturmować ogólniaki.

Kraków przygotował dla nich w klasach pierwszych 10 333 miejsca: w liceach 4972, w technikach 3884, a w branżowych szkołach I stopnia – 1477. Czy to wystarczy, by każdy chętny znalazł miejsce w ogólniaku, jak chce minister? Okaże się 19 lipca o godz. 10.00, kiedy szkoły opublikują listy kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do przyjęcia.

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

made in osostudio