Mieszkańcy Krakowa, którzy na co dzień zmagają się ze smogiem chcą – zdaniem radnych - czystego powietrza i jak najwięcej zieleni. Jednego i drugiego w naszym mieście bardzo brakuje.
Tymczasem – jak zauważają radni - w Krakowie w centrum miasta znajdują się ogromne obszary parkowo - ogrodowe, które są obecnie użytkowane jedynie przez bardzo wąską grupę obywateli. Są to ogrody parafialne i klasztorne. Rozciągają się między innymi pomiędzy ulicami Dietla, Stradom, św. Gertrudy i św. Sebastiana, przy ulicy Łobzowskiej, Karmelickiej czy Szlaku.
Tymczasem – jak zauważają radni - w Krakowie w centrum miasta znajdują się ogromne obszary parkowo - ogrodowe, które są obecnie użytkowane jedynie przez bardzo wąską grupę obywateli. Są to ogrody parafialne i klasztorne. Rozciągają się między innymi pomiędzy ulicami Dietla, Stradom, św. Gertrudy i św. Sebastiana, przy ulicy Łobzowskiej, Karmelickiej czy Szlaku.
- Oczywiście mamy świadomość i w pełni szanujemy to, iż tereny te są własnością prywatną – zaznaczają radni. - Wiemy, że mieszkańcy nie mogą rościć sobie wobec tych terenów żadnych praw. Z drugiej jednak strony Kościół katolicki jest instytucją, której misją jest w dużej mierze szeroko pojmowana służba społeczeństwu i wiernym.
Radni Dzielnicy I zwrócili się zatem do prezydenta Jacka Majchrowskiego z propozycją, by z ramienia Urzędu Miasta Krakowa rozpoczął rozmowy z właścicielami terenów na temat częściowego lub czasowego udostępnienia ich mieszkańcom.
Gdyby miastu udało się porozumieć z księżmi, zarządzającymi ogrodami, pozwoliłoby to – zdaniem radnych - chociaż częściowo, rozwiązać następujące problemy:
- brak zieleni miejskiej w centrum gdzie starsi ludzie mogliby odpocząć
- brak miejsc w centrum gdzie rodzice z dziećmi mogliby spokojnie nacieszyć się naturą
- brak ciszy i spokoju, ciągły zgiełk i hałas w centrum miasta
- Jednym z proponowanych przez nas rozwiązań jest to, aby miasto wzięło na siebie koszty ochrony oraz sprzątania tych terenów w zamian za ich bezpłatne czasowe udostępnianie – zaznacza Aleksander Miszalski, radny Dzielnicy I.
List w tej sprawie radni przesłali już w maju tego roku do większości zgromadzeń, zakonów i parafii na terenie Starego Miasta, dysponujących ogrodami. Odpowiedź przyszła jedynie z Parafii św. Floriana.
- Liczymy na to, że autorytet władz miejskich może doprowadzić do rozpoczęcia rozmów z właścicielami ogrodów i otwarcia na próbę chociażby jednego z nich – podkreśla Aleksander Miszalski.
(AK)
(AK)