Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Nauczyciele zostaną dobici i poniżeni falą hejtu. Tak rząd miał dławić strajk

14.01.2022

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

Nauczyciele zostaną dobici i poniżeni falą hejtu. Tak rząd miał dławić strajk
“Nauczyciele jako grupa w następnych kilkudziesięciu godzinach zostaną dobici i poniżeni falą hejtu” - to fragment maila, którego mieli sobie przesyłać politycy partii rządzącej w kwietniu 2019 roku, kiedy w oświacie trwał największy w historii strajk nauczycieli. Rządzący mieli też szukać haków na szefa ZNP Sławomira Broniarza. - Mam nadzieję, że nauczyciele potrafią z tego wyciągnąć wnioski - komentuje Broniarz.

Treść korespondenci ujawnili dziś na Twitterze poseł Michał Szczerba oraz poseł Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Ma ona - rzekomo - pochodzić ze skrzynki e-mailowej szefa KPRM Michała Dworczyka, której zawartość mieli przechwycić hakerzy. Od kilku miesięcy w sieci publikowane są kolejne fragmenty korespondencji dotyczące różnych spraw państwowych. Tym razem chodzi o strajk w oświacie z kwietnia 2019 roku. Największy w historii protest nauczycieli trwał od 8 do 27 kwietnia i zakończył się niepowodzeniem.

W czasie, kiedy nauczyciele walczyli między innymi o godne płace, rządzący mieli wymieniać się mailami na temat tego, jak doprowadzić do upadku strajku.

Jeden z ujawnionych dziś maili pochodzi z 16 kwietnia i nosi tytuł : “ANALIZA: 5 czynników dlaczego PiS wygrywa ze strajkiem nauczycieli w social media(rzeczowe i dość dobrze udokumentowane)”. Jego autorem jest autorem jest Andrzej Klarkowski, dyrektor Departamentu w Kancelarii Premiera, który kiedyś doradzał Lechowi Kaczyńskiemu. Mail ma załącznik, który nie został ujawniony oraz komentarz z pięcioma punktami:

1. Wyżej wymienione dane - czytamy w mailu - jednoznacznie wskazują, że pomimo wsparcia (coraz słabszego) strajku nauczycieli w dużych miastach partia rządząca skutecznie komunikuje się ze swoim elektoratem na terenach wiejskich oraz małe miasta.

2. Nauczyciele jako grupa w następnych kilkudziesięciu godzinach zostaną dobici i poniżeni falą hejtu

3. Dynamika zasięgów i zainteresowania wskazuje, że strajk będzie tracił na dynamice, a zdenerwowanie rodziców będzie rosło

4. Politycznie i wizerunkowo PiS utrzyma poparcie w swoim twardym elektoracie

5. Pomimo porażki strajku nauczycieli opozycja zyskała bardzo zmobilizowaną grupę potencjalnych sympatyków przed zbliżającymi się wyborami.

Michał Szczerba, który udostępnił treść tego maila napisał na Twitterze:

Co mamy na Broniarza?

Kolejny ujawniony dziś e-mail pochodzi z 8 marca 2019 roku i dotyczy szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza. Nosi on tytuł “Co mamy na Broniarza” i zawiera graficzną prezentację przygotowaną - rzekomo - przez resort edukacji. Jest to “propozycja materiału do emisji w mediach”, a jej celem - jak piszą autorzy - jest pokazanie “politycznego zaangażowania szefa ZNP i jego politycznego powiązania z Koalicją Europejską”.

Jakie są “MOŻLIWE KIERUNKI ATAKU NA BRONIARZA”? To między innymi dwa wykresy pokazujące, że za czasów PO płace nauczycieli były zamrożone, a Broniarz nie wyprowadzał wówczas nauczycieli na ulicę, a teraz gdy zarobki rosną (co ma obrazować kolejny wykres) chce zablokować pracę szkół.

Następny punkt dotyczy zarobków prezesa ZNP. “Sam Broniarz dba o swoje zarobki, bierze kilka razy więcej niż nauczyciel” - czytamy w mailu. Sami autorzy dokumentu nie byli jednak pewni, ile dokładnie “bierze” związkowiec.

“Broniarz twierdzi, że zarabia miesięcznie 12 tys. zł brutto - piszą. - Zalewska twierdziła, że dostaje 18 tys. Broniarz może się tu nam jednak łatwo odwinąć bo jego pensja idzie ze składek członków ZNP, a nie z budżetu” - zauważają.

Kolejnym “możliwym kierunkiem ataku” miało być to, że Broniarz prezesował w latach, gdy “za rządów PO doszło do zwijania szkół i zmniejszania liczby nauczycieli” - tu sami autorzy nie byli pewni, od którego roku Broniarz jest prezesem ZNP. “W czasach rządów PO - czytamy dalej w mailu - z pracy odeszło ponad 40 tys. nauczycieli oraz zamknięto 2500 szkół. Gdy trwał proces zwijania Broniarz nie zorganizował strajku generalnego”.

Ostatnim kierunkiem ataku ma być “jawne zaangażowanie po stronie opozycji”. Tu autorzy grafiki zamieścili dwa zdjęcia z 2016 roku, na których Broniarz stoi obok przedstawicieli partii opozycyjnych podczas marszu “Tu jest Polska”.

ZNP: Doświadczyliśmy tego

Związek Nauczycielstwa Polskiego już odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych: “Potwierdzamy: doświadczyliśmy tego zmasowanego ataku podczas strajku i protestu w 2019 roku” - napisali przedstawiciele ZNP

O komentarz do ujawnionych dziś maili poprosiliśmy Sławomira Broniarza.

- Mam nadzieję, że nauczyciele potrafią z tego wyciągnąć wnioski, że będą wiedzieli kto chciał ich poniżyć, kto zaprzągł całą rządową machinę propagandową do walki z edukacją i polską szkołą, kto był animatorem tego przedsięwzięcia i będą mieli to w swojej łaskawej pamięci kiedy przyjdzie czas wyborów - mówi w rozmowie z “Miastem Pociech” szef ZNP. - Jeżeli ktoś posuwa się do tak radykalnych działań, do takiej fali hejtu, to wbrew pozorom uderza przede wszystkim w uczniów, dla których nauczyciele są autorytetem - dodaje Broniarz.

Związkowiec zaznacza, że nie dziwi go atak na niego i szukanie haków przez partię rządzącą.

- To dzieje się nadal, zawsze znajdzie się okazja żeby mi dokopać - przyznaje Broniarz i podkreśla, że w czasie strajku można było zauważyć, jak przedstawiciele PiS występując w mediach rządowych mieli gotowy schemat postępowania: - Zwykle przychodzili do programów ze zdjęciami, na których byłem z Tuskiem bądź Schetyną i powtarzali te same zdania, że jestem częścią totalnej opozycji. Teraz widać jasno, że to wszystko było z góry zaplanowane. To oburza i zniesmacza, ale pokazuje, że rząd nie cofnie się przed najgorszym kłamstwem i świństwem byle tylko osiągnąć swój cel propagandowy.

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

made in osostudio