Kilka lat temu do Karty nauczyciela wprowadzono zapis, mówiący o konieczności wypłacania nauczycielom dodatków uzupełniających do pensji, jeśli nie osiągają oni tzw. średniego wynagrodzenia.
Pensja nauczyciela składa się z wynagrodzenia zasadniczego, wynagrodzenia za zastępstwa i godziny ponadwymiarowe, a także nagród i dodatków (stażowego, motywacyjnego, za wychowawstwo i in.). Nie wszystkie gminy wypłacają jednak te dodatki w odpowiedniej wysokości, a już na pewno nie otrzymują ich stażyści. To powoduje, że wielu nauczycieli nie osiąga tzw. średniego wynagrodzenia, a jedynie zasadnicze, które jest o kilkaset złotych niższe. KN nakazuje, by w takim wypadku organ prowadzący wypłacił nauczycielom jednorazowe wyrównanie, które ma być różnicą pomiędzy średnim wynagrodzeniem, a tym co nauczyciel w rzeczywistości dostaje.
Ten przepis został dodany do ustawy pięć lat temu. Kiedy po raz pierwszy samorządy musiały wypłacać wyrównania, były to naprawdę gigantyczne kwoty. Niektórzy nauczyciele dostawali nawet po kilka tysięcy złotych.
W Chrzanowie łączna pula na wypłatę dodatków wyniosła wówczas ponad 1 milion zł. Gmina Iwanowice musiała wypłacić – 130 tys. zł, Mogilany – 200 tys., Kocmyrzów-Luborzyca – 248 tys., Skała – 270 tys., Liszki, Igołomia-Wawrzeńczyce i Nowe Brzesko – po 300 tys., Miechów – 400 tys., a Nowy Sącz - 58 tys. zł.
Gminy szybko pojęły, że aby nie płacić na początku roku gigantycznych wyrównań, trzeba odpowiednio wynagradzać nauczycieli przez cały rok.
Pensja nauczyciela składa się z wynagrodzenia zasadniczego, wynagrodzenia za zastępstwa i godziny ponadwymiarowe, a także nagród i dodatków (stażowego, motywacyjnego, za wychowawstwo i in.). Nie wszystkie gminy wypłacają jednak te dodatki w odpowiedniej wysokości, a już na pewno nie otrzymują ich stażyści. To powoduje, że wielu nauczycieli nie osiąga tzw. średniego wynagrodzenia, a jedynie zasadnicze, które jest o kilkaset złotych niższe. KN nakazuje, by w takim wypadku organ prowadzący wypłacił nauczycielom jednorazowe wyrównanie, które ma być różnicą pomiędzy średnim wynagrodzeniem, a tym co nauczyciel w rzeczywistości dostaje.
Ten przepis został dodany do ustawy pięć lat temu. Kiedy po raz pierwszy samorządy musiały wypłacać wyrównania, były to naprawdę gigantyczne kwoty. Niektórzy nauczyciele dostawali nawet po kilka tysięcy złotych.
W Chrzanowie łączna pula na wypłatę dodatków wyniosła wówczas ponad 1 milion zł. Gmina Iwanowice musiała wypłacić – 130 tys. zł, Mogilany – 200 tys., Kocmyrzów-Luborzyca – 248 tys., Skała – 270 tys., Liszki, Igołomia-Wawrzeńczyce i Nowe Brzesko – po 300 tys., Miechów – 400 tys., a Nowy Sącz - 58 tys. zł.
Gminy szybko pojęły, że aby nie płacić na początku roku gigantycznych wyrównań, trzeba odpowiednio wynagradzać nauczycieli przez cały rok.
Niektóre gminy zwiększyły dodatki motywacyjne, nauczycielom zaczęto też przyznawać więcej godzin ponadwymiarowych. To jednak spowodowało, że od kilku lat praktycznie nie zatrudnia się w szkołach młodych nauczycieli. Jak podaje małopolskie kuratorium oświaty w naszym województwie nauczyciele stażyści stanowią zaledwie 4,4 proc. wszystkich zatrudnionych w szkołach.
W tym roku w wielu gimnach nie będzie wypłaty wyrównań. Nie planuje jej m.in. Kraków. - Analiza wykazała, że w 2013 r. w całej gminie zostały osiągnięte średnie wynagrodzenia na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, w związku z czym w Krakowie nie zostanie wypłacony dodatek uzupełniający za 2013 rok - informuje Anna Korfel-Jasińska, dyrektor krakowskiego Wydziału Edukacji.
(AK)
W tym roku w wielu gimnach nie będzie wypłaty wyrównań. Nie planuje jej m.in. Kraków. - Analiza wykazała, że w 2013 r. w całej gminie zostały osiągnięte średnie wynagrodzenia na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, w związku z czym w Krakowie nie zostanie wypłacony dodatek uzupełniający za 2013 rok - informuje Anna Korfel-Jasińska, dyrektor krakowskiego Wydziału Edukacji.
(AK)