Tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział rozpoczęcie procedury strajkowej.
Nauczycielom chodzi przede wszystkim o podwyżki. Ostatnią dostali w 2012 roku. Były to wówczas kwoty od 84 do 120 zł. Jak podaje prezes ZNP zasadnicze wynagrodzenie nauczycieli wynosi obecnie: 2200 zł brutto dla nauczyciela stażysty, 2800 zł brutto dla nauczyciela mianowanego i 3100 zł brutto dla nauczyciela dyplomowanego. Do tego dochodzą różnego rodzaju dodatki jak np. stażowy, funkcyjny, za wychowawstwo, czy motywacyjny, a także nagrody i trzynastki.
Po ich wliczeniu do wynagrodzenia zasadniczego otrzymujemy zupełnie inne kwoty, którymi chętnie posługuje się resort edukacji i samorządy. To tzw. średnie wynagrodzenie. Z danych krakowskiego urzędu miasta wynika, że nauczyciel stażysta zatrudniony w szkole w Krakowie w ubiegłym roku otrzymywał średnie wynagrodzenie w wysokości 2717,59 zł, mianowany 3913,33, a dyplomowany 5000,37 zł brutto.
Sławomir Broniarz, prezes ZNP zaznacza jednak, że wielu nauczycieli takich kwot nigdy nie widziało na oczy, bo nie wszyscy z nich otrzymują dodatki. – Jedynym pewnym dodatkiem jest ten za wysługę lat, który maksymalnie może wynieść 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego, a więc w przypadku nauczyciela dyplomowanego z dużym stażem podnosi to pensję o ok. 600 zł brutto – wylicza Broniarz.
Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska poinformowała jednak, że uczący nie mają co liczyć na dodatkowe pieniądze. Dodała też, że trzeba wreszcie poważnie porozmawiać o zmianie Karty Nauczyciela, tak, by można było lepiej wynagradzać dobrych nauczycieli, a nie – tak jak obecnie – dawać wszystkim po równo, bez względu na efekty pracy.
Resort przypomina, że nauczyciele są jedyną grupą zawodową w budżetówce, która w ostatnich latach w ogóle dostała jakiekolwiek podwyżki. Tyle szczęścia nie mieli m.in. wykładowcy szkół wyższych, sędziowie, prokuratorzy, czy muzealnicy.
- Od 2007 r. do 2012 r. nauczyciele otrzymali średnio o ok. 50 proc. podwyżki – przypomina Justyna Sadlak z MEN.
Z danych resortu wynika, że w ciągu tych kilku lat wynagrodzenie nauczyciela stażysty wzrosło o 1172 zł, czyli o 76 proc., nauczyciela mianowanego o 1207 zł, czyli o 45 proc., a nauczyciela dyplomowanego o 1521 zł, a więc o 44 proc. w stosunku do tego, co otrzymywali przed 2007 rokiem.
- Podwyżki przyznane nauczycielom w ostatnich latach oczywiście poprawiły naszą sytuację, ale były one tak niewielkie, że właściwie zrekompensowały inflację – mówi Barbara Nowak, krakowska radna PiS i nauczycielka historii w Szkole Podstawowej nr 85 w Krakowie. – Zdaję sobie sprawę, że przyznanie podwyżek grupie liczącej ponad 600 tys. osób to ogromny wysiłek dla budżetu państwa, ale rządzący muszą zadać sobie pytanie: jakich nauczycieli chcą dla naszych dzieci? Czy takich, którzy idą pracować do szkoły, bo nigdzie indziej nie mogą znaleźć miejsca, czy takich, którzy są doskonale wykształceni i przychodzą uczyć z pasji do tego zawodu?
- Nauczyciel musi mieć pieniądze na rozwój, kupno nowych programów, książek, czy choćby wyjście do kina lub teatru, bo nie ma większej tragedii, jak uczeń mądrzejszy od nauczyciela – dodaje radna.
Maria Stalmach-Krzyworzeka z krakowskiego oddziału ZNP zaznacza, że w tym roku średnie wynagrodzenie nauczycieli będzie niższe niż w ubiegłym roku, gdyż wielu uczących z powodu niżu demograficznego musiało pożegnać się z częścią swojego etatu.
Dziś pod kancelarią premier Ewy Kopacz będą demonstrować nauczyciele z dwóch nauczycielskich związków zawodowych – Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Przedstawiciele związków złożą petycję adresowaną do premier Ewy Kopacz. Związkowcy domagają się:
Dziś pod kancelarią premier Ewy Kopacz będą demonstrować nauczyciele z dwóch nauczycielskich związków zawodowych – Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Przedstawiciele związków złożą petycję adresowaną do premier Ewy Kopacz. Związkowcy domagają się:
• zwiększenie nakładów na edukację
Od kilku lat maleją nakłady na edukację w Polsce. Mamy do czynienia z utrzymaniem wieloletniego spadku udziału wydatków na oświatę w relacji do PKB: w roku 2015 udział ten wynosi tylko 2,52%. Nakłady na oświatę nie odzwierciedlają rzeczywistych, niezbędnych potrzeb w zakresie edukacji i wychowania;
• podniesienie płac
Polscy nauczyciele zarabiają za mało. Wzrost ich wynagrodzeń jest zamrożony od trzech lat. Domagamy się finansowego uznania dla pracy nauczycieli i podwyżek;
• przeciwdziałanie prywatyzacji edukacji
Od 2007 r. zamknięto ponad dwa tysiące szkół, a ponad pół tysiąca samorządy przekazały do prowadzenia podmiotom zewnętrznym: fundacjom, stowarzyszeniom lub spółkom. Od kilku lat mamy do czynienia z ograniczaniem sieci publicznych placówek na rzecz podmiotów prywatnych;
• zahamowanie procesu łamania prawa przez niektóre samorządy prowadzące szkoły
Stale przybywa gmin, które likwidują i przekazują szkoły i przedszkola niezgodnie z prawem. Brak zdecydowanych działań ze strony ministerstwa edukacji zachęca kolejne gminy do wyzbywania się publicznych placówek.
Przykładowe zarobki małopolskich nauczycieli
Nauczyciel mianowany w krakowskiej szkole podstawowej – 3747 zł w tym m.in. dodatek stażowy 529 zł i motywacyjny 200 zł
Nauczyciel dyplomowany w olkuskim gimnazjum – 3649 zł, w tym dodatek stażowy 310 zł, motywacyjny 150 zł, wychowawstwo 80 zł
Nauczyciel stażysta w szkole podstawowej w Nowym Sączu – 2310 zł, pensja bez dodatków
Dyrektor szkoły podstawowej w Krakowie (dyplomowany) 6096 zł, w tym dodatek funkcyjny 1450 zł.