Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Nauczyciel został pobity, bo stanął w obronie czarnoskórego mężczyzny

15.07.2020

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

Nauczyciel został pobity, bo stanął w obronie czarnoskórego mężczyzny
Założone dwa szwy na głowie i podejrzenie wstrząśnienia mózgu - tak zakończyła się próba obrony czarnoskórego mężczyzny przed rasistowskim atakiem.

Do zdarzenia doszło wczoraj na jednym z przystanków autobusowych w Wieliczce. Marek Czerwiński, który uczy informatyki i historii w Zespole Szkół Ogólnokształcących STO im. Juliusza Słowackiego w Krakowie mieszka w Wieliczce i tego dnia wracał autobusem linii 204 do domu. Razem z nim podróżowali dwaj wyjątkowo agresywni pasażerowie, którzy przez całą drogę krzyczeli, głośno przeklinali, a jeden z nich zdjął koszulkę i przekroczył strefę bezpieczeństwa, która w związku z pandemią oddziela kierowcę od pasażerów.

- Gdy krzyczeli w autobusie "j(...) Żydów", nikt nie reagował - przyznaje Marek Czerwiński, który o całym zdarzeniu poinformował na swoim profilu facebookowym.

W rozmowie z “Gazetą Wyborczą” Czerwiński relacjonuje, że kiedy autobus zatrzymał się na przystanku w Wieliczce, koło stacji paliw, a agresywni mężczyźni wysiedli usłyszał jak zaczepiają stojącego w pobliżu czarnoskórego młodego mężczyznę.

"Ty, patrz, ciapaty! Idziemy się zabawić" - mieli wykrzykiwać. Nauczyciel poprosił kierowcę, żeby zatrzymał autobus, który zdążył już ruszyć z przystanku, a sam wysiadł i zwrócił się do mężczyzn, by dali spokój chłopakowi. W odpowiedzi jeden z agresorów wyciągnął dużą butlę z gazem pieprzowym, psiknął w oczy nauczycielowi po czym zaczął okładać go butelką po głowie. Następnie napastnicy uciekli na pobliskie osiedle.

Pan Marek schronił się w sklepie i poprosił ekspedientkę by wezwała policję, ta stwierdziła jednak, że ma opuścić sklep, bo krew z jego rozciętej głowy brudzi podłogę.

Ostatecznie na miejsce przyjechała policja i pogotowie. Pan Marek trafił do szpitala, gdzie założono mu dwa szwy na rozciętej głowie. Wieczorem wrzucił na facebooka zdjęcie z chłopakiem, którego obronił przed rasistowskim atakiem i napisał:

“Stanąłem w obronie czarnoskórego mężczyzny, którego zaczepili dwaj "patrioci". Chwilę wcześniej, gdy krzyczeli w autobusie "jebać Żydów", nikt nie reagował. Nie jest to po raz pierwszy i na pewno nie po raz ostatni, tym razem jednak będzie szycie. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy pieją że w Polsce nie ma rasizmu, LGBT to nie ludzie tylko ideologia”.
Wieliccy policjanci zabezpieczają nagrania z monitoringu oraz przesłuchują świadków zdarzenia.


Dodaj komentarz

made in osostudio