XLIV LO miało ambicje stać się hitem tegorocznej rekrutacji do szkół średnich w Krakowie. Szkoła powstała na bazie jednego z najlepszych gimnazjów w mieście i od września chce uruchomić minimum trzy pierwsze klasy: matematyczno-fizyczno-informatyczną, biologiczno-chemiczną oraz prawniczo-lingiwstyczną. Problem w tym, że na razie nie udało się przyciągnąć uczniów nawet do otwarcia jednej. Na razie szkołę na pierwszym miejscu wskazało jedynie 24 kandydatów, na drugim 18, na trzecim 27, a na czwartym i kolejnych 297.
- Od początku było wiadomo, że uczniowie przychodzący do naszego gimnazjum będą chcieli kontynuować naukę w liceach o ugruntowanej marce i pozycji, istniejących od wielu dziesięcioleci, a nawet setek lat. Po to przyszli na Bernardyńską, by zrealizować ambitne plany życiowe. My na swoją markę, już jako XLIV LO, musimy dopiero ciężko zapracować - tłumaczy w rozmowie z portalem news.krakow.pl Mariusz Graniczka, dyrektor Gimnazjum nr 1 i XLIV LO.
Jednocześnie zaznacza on, że wpływ na słabe zainteresowanie uczniów jego szkołą mogły mieć działania władz miasta, a konkretnie Katarzyny Król, wiceprezydent odpowiedzialnej za edukację, która niedawno na łamach “Gazety Wyborczej” mówiła: “Jeżeli miałabym tylko odpowiednie narzędzia, to Mariusz Graniczka nie byłby dyrektorem.
- Ta nagonka organizowana na mnie przez panią wiceprezydent Król i próba dezawuowania mnie w oczach opinii publicznej, to świadome uderzenie w nowo powstające liceum w okresie rekrutacji - twierdzi Mariusz Graniczka.
Sprawa dotyczy rzekomych skarg, jakie na dyrektora w ostatnich latach docierały do urzędu miasta. Katarzyna Król twierdzi, że uzbierało się tego dwa segregatory.
Graniczka broni się jednak twierdząc, że wiele z nich to anonimowe skargi, a te, które są podpisane pochodzą od nauczyciela, którego zwolnił kilka lat temu, gdyż odmówił wyjazdu z uczniami na zielona szkołę. - Z tym nauczycielem sprawa skończyła się w sądzie, który w pierwszej i drugiej instancji przyznał mi rację zaznaczając, że został on prawidłowo zwolniony - tłumaczy Graniczka.
Dyrektor twierdzi, że od początku dyskusji o nowym kształcie krakowskiej oświaty pomysł utworzenia XLIV LO spotykał się z niechęcią władz oświatowych.
Wiceprezydent Król nie kryje tego w swoich wypowiedziach. - Udowadnia, że rekrutacja się nie powiedzie, że pomysł ze stycznia i lutego, by gimnazjum przy ulicy Bernardyńskiej włączyć do Szkoły Podstawowej nr 4 to najlepsze rozwiązanie dla krakowskiej edukacji - zauważa w wywiadzie Graniczka.
Jednocześnie zaznacza, że nie tylko on ma problemy z krakowskimi władzami oświatowymi. - Na cenzurowanym są teraz osoby, które mają znaczący dorobek i wkład w rozwój krakowskiej oświaty samorządowej, byli reprezentantami przy Okrągłym Stole Edukacyjnym, albo są w zespole doradczym przy Prezydencie, min. Jolanta Gajęcka, Iwona Pasznicka-Longa, Henryk Hołysz i wielu innych - mówi.
Cały wywiad można przeczytać na portalu news.krakow.pl