Od września tego roku do pierwszych klas miały pójść wszystkie sześciolatki i te siedmiolatki, które w ubiegłym roku zostały odroczone. PiS po wygranych wyborach zmienił jednak przepisy i dał rodzicom możliwość wyboru: posłać dziecko do szkoły, czy pozostawić w przedszkolu. Ci w Krakowie postawili na przedszkola.
W czwartek krakowskie podstawówki ogłosiły wyniki rekrutacji. Szkoły przygotowały ponad 6 tys. miejsc, ale udało się zapełnić jedynie 3658 z nich. Od września będzie zatem jedynie 165 klas pierwszych, czyli o połowę mniej niż jest obecnie.
To może oznaczać zwolnienia wśród nauczycieli. Dokładne dane na temat skali będą znane z początkiem czerwca, bo do końca maja dyrektorzy mają czas na wręczenie ewentualnych wypowiedzeń. Władze miasta szacują, że od września będzie potrzeba o ok. 100 nauczycielskich etatów mniej.
W Krakowie jest kilka szkół, do których zgłosiło się tak mało chętnych, że utworzenie choćby jednej pierwszej klasy stoi pod znakiem zapytania. Zgodnie z przepisami w przypadku, gdy spodziewana liczba uczniów w klasie pierwszej nie przekracza 12, gmina może wskazać jako miejsce realizacji obowiązku szkolnego inną szkołę niż ta, w obwodzie której dziecko mieszka.
Taka sytuacja jest m.in. w Szkole Podstawowej nr 137. Z danym Urzędu Miasta wynika, że zapisanych jest do niej zaledwie sześcioro dzieci. – Już mamy ośmioro – prostuje Aleksandra Małodobra, dyrektorka szkoły.
Jeszcze w grudniu, przed zmianą ustawy, chętnych do tej szkoły było znacznie więcej. – Współczuję rodzicom, którzy w wyniku tych zmian znów stanęli przed koniecznością wyboru – komentuje Aleksandra Małodobra. - Wielu argumentuje, że nie chce zabierać dziecku dzieciństwa. Cały czas spotykam się z nimi i przekonuję, mam nadzieję, że uda się zebrać te 12 osób i klasa ruszy.
Pewności nie ma, mimo to na stronie internetowej szkoły pojawił się komunikat: „Wszystkich zaniepokojonych rodziców sześcio- i siedmiolatków zapewniamy, że w nadchodzącym roku szkolnym klasa pierwsza zostanie utworzona”.
- Teraz wszystko w rękach urzędników – słyszymy w Szkole Podstawowej nr 132, do której zapisanych jest jedynie ośmioro dzieci. – Mamy nadzieję, że mimo wszystko uda się utworzyć pierwszą klasę.
Wydział Edukacji zaznacza, że sytuacja jest na bieżąco analizowana. Urzędnicy sprawdzają, co bardziej się opłaci: uruchomienie kilkuosobowej klasy, czy dowożenie dzieci na koszt gminy do innej podstawówki. Miasto zapewnia, że „jest skłonne wydawać zgody na uruchamianie nawet kilkuosobowych klas”.
- Zachęcamy też dyrektorów szkół do zintensyfikowania działań promocyjnych w swoim rejonie – mówi Katarzyna Król.
- Zachęcamy też dyrektorów szkół do zintensyfikowania działań promocyjnych w swoim rejonie – mówi Katarzyna Król.
Rodzice nadal mogą podjąć decyzje o zapisaniu dziecka do pierwszej klasy, nawet jeśli wcześniej zostało przyjęte do przedszkola. - Fakt, że w wielu szkołach klasy będą mniej liczne niż zwykle, może być dla rodziców dodatkowym argumentem za zapisaniem dziecka do szkoły – dodaje Dariusz Domajewski, wicedyrektor krakowskiego Wydziału Edukacji.
Jak się okazuje miasta, które zdecydowały się zapłacić rodzicom za posłanie dzieci do szkoły takich problemów nie mają.
Opole, które dla każdego sześcioletniego dziecka zapisanego do szkoły postanowiło ufundować wyprawkę w wysokości 1000 zł na efekty nie musiało długo czekać. - Już połowa rocznika jest zapisana do pierwszej klasy – cieszy się Beata Kowal z opolskiego Wydziału Oświaty. – Myślę, że do września będzie ich jeszcze więcej, bo wielu rodziców zapisało dziecko do przedszkola, żeby zaklepać sobie miejsce, a teraz badają jego gotowość szkolną i już deklarują, że przepiszą je do pierwszej klasy.
Jak się okazuje miasta, które zdecydowały się zapłacić rodzicom za posłanie dzieci do szkoły takich problemów nie mają.
Opole, które dla każdego sześcioletniego dziecka zapisanego do szkoły postanowiło ufundować wyprawkę w wysokości 1000 zł na efekty nie musiało długo czekać. - Już połowa rocznika jest zapisana do pierwszej klasy – cieszy się Beata Kowal z opolskiego Wydziału Oświaty. – Myślę, że do września będzie ich jeszcze więcej, bo wielu rodziców zapisało dziecko do przedszkola, żeby zaklepać sobie miejsce, a teraz badają jego gotowość szkolną i już deklarują, że przepiszą je do pierwszej klasy.
Opole obiecało również rodzicom, że ich dzieci w szkole będą mogły korzystać z wydłużonej opieki świetlicowej.
Sosnowiec, który za zapisanie sześciolatka do szkoły zaoferował 500 zł też nie narzeka na brak chętnych. – Już 30 proc. całego rocznika zapisano do pierwszej klasy, a cały czas zgłaszają się kolejni rodzice – mówi Rafał Łysy, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Sosnowcu. – Oprócz wyprawki zaproponowaliśmy też wszystkim pierwszoklasistom program badań profilaktycznych w kierunku nadwagi i wad postawy. Dzieci, u których zostanie zdiagnozowany jakiś problem, przez rok będą korzystać z bezpłatnej pomocy specjalistów.
Kraków nie przewiduje dodatkowych zachęt dla rodziców.
Krakowskie szkoły, do których zgłosiło się mniej niż 12 uczniów (dane Urzędu Miasta).
Szkoła Podstawowa Nr 141
Kraków nie przewiduje dodatkowych zachęt dla rodziców.
Krakowskie szkoły, do których zgłosiło się mniej niż 12 uczniów (dane Urzędu Miasta).
Szkoła Podstawowa Nr 16
8 uczniów
Szkoła Podstawowa Nr 132
8
Szkoła Podstawowa Nr 137
6
Szkoła Podstawowa Nr 82
11
Szkoła Podstawowa Nr 74
10
Szkoła Podstawowa Nr 141
11
Szkoła Podstawowa Nr 142
10