Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

MEN chce odświeżyć kanon lektur szkolnych

12.12.2014

MEN chce odświeżyć kanon lektur szkolnych
Lektury, które nauczyciele proponują uczniom podstawówek nie sprawdzają się - twierdzi Ministerstwo Edukacji Narodowej i … prosi obywateli o stworzenie nowej listy szkolnych lektur.
 
„Dzieci z Bullerbyn” (napisane w 1947 r.), „Szewczyk Dratewka” (opublikowany w 1973 roku), „Anaruk, chłopiec z Grenlandii” (pierwsze wydanie 1937!) – między innymi z takimi lekturami styka się dziś uczeń drugiej klasy szkoły podstawowej.
 
To wszystko pozycje, które jeszcze ze szkoły pamiętają rodzice, a nawet dziadkowie obecnych drugoklasistów. Ale nie to jest najgorsze. Często książki te napisane są archaicznym językiem i opisują problemy nieprzystające do dzisiejszej rzeczywistości, a więc już na wstępie zniechęcają dzieci do literatury. Ośmiolatka, który ma przebrnąć przez zdanie z Szewczyka Dratewki: „Biedak był z niego a biedak! Aby liche odzienie na grzbiecie, aby podarte skórzniaki na nogach, aby torba, a w niej kromka chleba” ciężko będzie potem przekonać, że warto czytać.

Nic dziwnego, że z najnowszego raportu Instytutu Badań Edukacyjnych wynika, że książek w ogóle nie czyta ok. 5 proc. uczniów podstawówek. W gimnazjach ten odsetek wzrasta już do 14 proc.
 
Jak podkreśla resort edukacji, to od tego, czy pierwsze lektury są ciekawe, wciągające, inspirujące, zależy, czy uczeń będąc nastolatkiem, a później dorosłym, sięgnie po książki. - To, co obecnie czytają uczniowie podstawówek, nie sprawdza się – twierdz MEN. - Wybierane przez część nauczycieli książki nie rozbudzają ciekawości ucznia, opisują nieznaną dziecku rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat.
 
Od 2008 roku zgodnie z rozporządzeniem MEN w klasach I-III nie ma czegoś takiego jak lista lektur obowiązkowych. Nauczyciele mają swobodę w ich wyborze, jedyne zastrzeżenie jest takie, że książki powinny zaliczać się do literatury dziecięcej. Nauczycielom konkretne pozycje narzucają jednak wydawcy podręczników, zamieszczając w programie nauczania oraz w książkach lekcje poświęcone konkretnym książkom. Wybierając dany podręcznik, nauczyciel wybiera jednocześnie listę lektur.
 
Resort edukacji właśnie zaapelował na swojej stronie internetowej o stworzenie nowego kanonu szkolnych lektur dla uczniów szkoły podstawowej. Każdy może zgłosić swoje propozycje za pośrednictwem formularza zamieszczonego na stronie http://www.men.gov.pl/index.php/58-nie-przypisane/1642-ankieta
 
 

Komentarze (3)

kura123:)
01.01.2015 16:34
Tak!
.
21.12.2014 21:54
.
kura123:)
21.12.2014 21:53
To na pewno dobry pomysł! Popieram całkowicie i pozdrawiam serwis MIASTO pociech!!:):P

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

RANKINGI szkół

Ranking krakowskich szkół podstawowych 2022

RANKINGI szkół

Ranking warszawskich szkół podstawowych 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z matematyki 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z j. angielskiego 2022

Ukraińscy uczniowie w Polsce

Baza darmowych materiałów dla uczniów z Ukrainy i polskich nauczycieli

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

  • najczęściej
    czytane
  • najczęściej
    komentowane

made in osostudio