Tych klocków nie da się zastąpić innymi. Należały do chłopca z Zespołem Aspergera. Jak mówi jego mama są to głównie zbierane od lat ludziki (przede wszystkim Star Wars) i najważniejsze części. - Dla mojego syna te klocki to jego świat, jak zginie rączka od ludzika to jest afera i poszukiwania. Ktoś, kto wie czym jest Zespół Aspergera zrozumie - dodaje mama chłopca, która na facebooku zamieściła dramatyczny apel z prośbą o zwrot zabawek.
Dużą papierową torbę z logo Leroy Merlin, w której były klocki tata chłopca zostawił przez przypadek w piątek wieczorem na klatce schodowej bloku przy ulicy Łużyckiej 65 w Krakowie. Ktoś skorzystał z okazji i zabrał zabawki.
- Ja nie oskarżam nikogo o kradzież - zapewnia mama chłopca. - Może ktoś po prostu wziął, może to było dziecko. Zależy nam tylko na tym, żeby odzyskać te klocki, jestem gotowa je odkupić, nikogo nie będę rozliczać z tego, że je wziął. Chcemy je po prostu odzyskać.
Mama dodaje, że jej syn jeszcze nie wie, że klocki zginęły. Na razie myśli, że zostały u babci.
"Jeśli chcesz je sprzedać - apeluje kobieta na FB - daj znać - ja odkupię!
Jeśli chciałeś dla dziecka - daj znać -kupimy mu inny zestaw albo wymienimy na dwie większe siatki innych tylko błagam Cię oddaj mojemu dziecku właśnie te, które tam zostały - bo dla Ciebie to tylko klocki, dla mojego syna to dramat!!!"
Mam chłopca prosi o kontakt na numer 602 702 732 i dodaje: Wierzę w ludzi i wiem, że jeśli ta wiadomość do Ciebie dotrze to się odezwiesz!!! Jeśli Ci wstyd, nie chcesz się ujawniać - podrzuć na klatkę po prostu nie będziemy wyciągać żadnych konsekwencji, jedyne na czym nam zależy to na odzyskaniu tych klocków !!!
Tak wygląda poszukiwany zestaw:

