Niektóre dysponują dodatkowo parkiem linowym czy basenem. Jednak prawdziwą atrakcją dla maluchów jest to, że właściciele większości gospodarstw hodują zwierzęta gospodarskie oraz prowadzą regionalną kuchnię z wykorzystaniem produktów z ekologicznych upraw.
Dzieci mogą więc podpatrzeć, jak wygląda prawdziwe życie na wsi. Na przykład w „Zagrodzie Jurajskiej” w Wielkiej Wsi można wspólnie z gospodarzem karmić i poić zwierzątka. U pani Elżbiety „We Młynie” (w tej samej miejscowości) dzieci mogą zrywać i wcinać dojrzałe pomidory prosto z krzaka, karmić kury i zbierać jajka. Z gospodynią domu „Łopusze” w Żegocinie można wybrać się z kolei na dziką wyprawę przyrodniczą, a w „Bacówce Biały Jeleń” w Iwkowej dzieciaki zobaczą jak powstaje chleb. Na szlaku nie brakuje też bardziej „miejskich” atrakcji. Właściciele gospodarstw proponują różnorodne warsztaty edukacyjno-artystyczne, konkursy, a nawet, jak w przypadku „Domku pod Różami” w Zakliczynie, naukę języka angielskiego na świeżym powietrzu. Z kolei w Willi Akiko w Dębnie dzieci mogą wziąć udział w lekcji japońskiej kaligrafii.
- Odwiedzając jedno z szesnastu gospodarstw, najmłodsi poprzez zabawę poznają m.in. tradycje i obyczaje wiejskie, małopolską przyrodę, a także legendy i opowieści związane z danym regionem - mówi Bożena Srebro z Sądeckiej Organizacji Turystycznej, pomysłodawczyni szlaku.
Dodatkowym atutem jest to, że wszystkie zajęcia prowadzone są przez osoby posiadające wykształcenie i doświadczenie pedagogiczne. Są one też organizowane codziennie przez kilka godzin, w czasie których – i tu kolejny plus – rodzice mają chwilę wytchnienia na łonie natury.
Z oferty gospodarstw agroturystycznych, znajdujących się na szlaku, mali goście wraz z rodzicami mogą korzystać przez cały rok i spędzać tam zarówno weekendy, jak i całe wakacje czy ferie. Oferty wszystkich gospodarstw można znaleźć na stronie www.sot.org.pl
(AK)
FOT. SĄDECKA ORGANIZACJA TURYSTYCZNA