Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Lex Czarnek znów w Sejmie. Możesz już zacząć żegnać się z dzieckiem

04.01.2022

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

Lex Czarnek znów w Sejmie. Możesz już zacząć żegnać się z dzieckiem

Fot. MEiN

Sejm ponownie zajmie się dziś projektem ustawy zwiększającej rolę kuratorów oświaty. - Jeśli będziesz teraz milczeć, możesz zacząć się żegnać ze swoim dzieckiem - apeluje do rodziców dyrektorka krakowskiej szkoły.

Lex Czarnek, bo tak nazywana jest nowelizacja prawa oświatowego forsowana przez obecnego ministra edukacji Przemysława Czarnka ma nie tylko dać więcej władzy w ręce kuratorów oświaty, ale także zablokować wstęp do szkoły tym wszystkim, którzy nie podobają się rządzącym.

Pierwsze czytanie rządowego projektu miało odbyć się 14 grudnia ubiegłego roku podczas posiedzenia połączonych komisji edukacji i obrony narodowej.

Kilkoro posłów PiS nie przyszło jednak na obrady i opozycji udało się przegłosować wniosek o zawieszenie prac nad ustawą. Następnie projekt został wycofany z porządku obrad Sejmu. Jak się okazuje nie na długo. Dziś połączone komisje znów mają zająć się ustawą. Początek posiedzenia zaplanowano na godzinę 15.

Wolna szkoła, wolni ludzie, wolna Polska

W tym samym czasie pod Sejmem będą protestować przedstawiciele ponad 100 organizacji społecznych, związków samorządowych, stowarzyszeń dyrektorów szkół i nauczycielskich związków zawodowych skupionych wokół ruchu “Wolna Szkoła”. Już wczoraj na drzwiach 16 kuratoriów oświaty w całym kraju aktywiści przybili 3 tezy pod hasłem “Wolna szkoła, wolni ludzie, wolna Polska”.

“Edukacja i równy do niej dostęp to filary demokracji, a zmiany systemowe nie mogą odbywać się w niedemokratyczny sposób, z lekceważeniem sprzeciwu mniejszości parlamentarnej i strony społecznej” - głosi pierwsza teza.

Druga: “Edukacja wymaga reformy, która zapewni Polsce warunki rozwoju cywilizacyjnego. Taka reforma musi być poprzedzona wielośrodowiskowym namysłem i debatą nad kierunkami zmian i wypracowaniem ich. Wszystkie zainteresowane środowiska społeczne i polityczne muszą stworzyć edukacyjną umowę społeczną”.

I trzecia: “Lex Czarnek nie służy ani dobru ucznia, ani rozwojowi cywilizacyjnemu Polski”.

Więcej polityki, strachu i tematów tabu

- Te przepisy spowodują, że w polskiej szkole będzie więcej polityki, strachu, tematów tabu, a niestety mniej wolności, dialogu i kreatywności - napisał na swoim FB Dariusz Martynowicz, nauczyciel roku z Małopolskiej Szkoły Gościnności w Myślenicach. - Bez wolnej szkoły, nie ma wolności - dodaje nauczyciel. - Podstawą szkoły jest dialog. Szkoła jest przestrzenią uczniów, rodziców, nauczycieli, a nie Kuratora Oświaty czy Ministra. I czas, żebyśmy wzięli te słowa pod uwagę. Po prostu. Co robić? Protestować. Możemy tylko tyle i aż tyle!

Zacznij się żegnać z dzieckiem!

Do protestów namawia również Jolanta Gajęcka, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Krakowie. Ona swój apel kieruje przede wszystkim do rodziców uczniów, chcąc im uświadomić, że projektowane zmiany dotkną nie tylko dyrektorów czy nauczycieli.

- Chcesz oddać swoje Dziecko na wychowanie kolejnym ministrom i kuratorom? - pyta Gajęcka na swoim FB. - Jeśli będziesz teraz milczeć, możesz zacząć się z Nim żegnać… Dzięki projektowanej szkole szybko o Tobie zapomni… Partii nie zależy na „dobrym i kochanym Dziecku”, na miłości i czułości… Partia tworzy sobie wiernych wyznawców… Potrzebuje szkoły - kuźni bezwolnych partyjnych aparatczyków.

Na początku grudnia ubiegłego roku Jolanta Gajęcka w rozmowie z nami tak opisywała projektowane zmiany: - Problemem jest to, że otwiera się puszkę Pandory, której już się nie zamknie, bo tak radykalne uprawnienia uchwalone przez jednych, nie zostaną tak łatwo oddane przez drugich, bo na szlachetność w polityce to raczej nie mamy co liczyć. Im więcej dyktatorskich kompetencji przyzna sobie obecny rząd, to musi pamiętać, że kolejny też będzie z nich korzystać, ale wobec innych “nie naszych”. Jedno jest pewne, lex Czarnek to koniec obecnej szkoły i powrót do systemu komunistycznego, gdy była jedna partia, jeden pierwszy towarzysz i jedna słuszna droga. Funkcjonowanie w nowej rzeczywistości będzie wymagać ogromnej odwagi od nauczycieli i dyrektorów.

Najważniejsze zapisy Lex Czarnek

Do tej pory, pod wpływem protestów, MEiN wycofało się z jednego kontrowersyjnego zapisu nowelizacji, który zakładał zwiększenie z 3 do 5 liczby głosów kuratora oświaty w postępowaniu konkursowym na dyrektora szkoły czy przedszkola.

Z pozostałych zapisów resort na razie się nie wycofuje. Oto najważniejsze założenia projektu:

1. Jeśli kandydata na dyrektora nie uda się wyłonić w konkursie, samorząd nie będzie mógł powołać go samodzielnie, niezbędna będzie pozytywna opinia kuratora.

2. Kurator będzie mógł złożyć wniosek do organu prowadzącego o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego i to bez wypowiedzenia, jeśli „nie zrealizuje on w ostatecznym terminie wskazanym przez kuratora zaleceń wynikających z przeprowadzonych czynności z zakresu nadzoru pedagogicznego”. Jolanta Gajęcka tak opisuje w rozmowie z nami mozliwy scenariusz: - Podam taki przykład - mówi. - do kuratorium przychodzi skarga, bo dziecko nabiło sobie w szkole guza uderzając głową o klamkę. Kuratorium kontroluje szkołę, a potem - zamiast zobowiązać dyrektora do wymiany klamki - pisze zalecenie, że ma on “zmodernizować budynek”. Zrealizowanie takiego zalecenia jest oczywiście niewykonalne. Nawet, widząc absurdalność zalecenia, gdyby dyrektor chciał to zrobić, to nie ma na to środków. Jeśli kontrolujący chce, to zawsze jest w stanie wydać niewykonalne zalecenia i już mamy powód do odwołania dyrektora.

3. Jeśli organ prowadzący nie zastosuje się do woli kuratora wówczas „wygaśnięcia powierzenia stanowiska dyrektora szkoły dokona organ sprawujący nadzór pedagogiczny”. Droga do odwołania dyrektora w ciągu kilku tygodni będzie wyglądać tak: kurator przeprowadza kontrolę w szkole, stwierdza uchybienia, jak chociażby zabranie dzieci na lekcję o Konstytucji, czy przedstawienie w teatrze; wydaje zalecenia pokontrolne; następnie ocenia, że nie zostały zrealizowane i występuje z wnioskiem o odwołanie dyrektora, a kiedy samorząd odmawia sam odwołuje szefa placówki.

4. Sporo kontrowersji wzbudza również zapis mówiący o tym, że wszystkie zajęcia prowadzone w szkole przez stowarzyszenia czy inne organizacje pozarządowe będą musiały uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty.
W tym celu dyrektor będzie musiał na dwa miesiące przed planowanymi zajęciami przesłać do kuratorium program oraz materiały wykorzystywane do realizacji zajęć, a także pozytywne opinie rady szkoły i rady rodziców. Następnie kurator będzie miał 30 dni na wydanie swojej opinii. Jeśli będzie ona negatywna zajęcia nie zostaną przeprowadzone, nawet jeśli będą chcieli tego uczniowie i rodzice.

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

made in osostudio