Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Lektury obowiązkowe i uzupełniające dla rodziców

25.10.2020

Lektury obowiązkowe i uzupełniające dla rodziców
Nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazały się ostatnio dwie interesujące książki dla rodziców. Pierwsza to „Szkoła w domu”. Jej autorka Julie Bogart, przez siedemnaście lat edukowała swoje dzieci, a teraz jako ekspertka swym doświadczeniem wspiera innych rodziców. Druga pozycja to „Tatowanie. Jak zostałem lekko odklejonym ojcem", napisana przez dziennikarza Krystiana Hanke, który udowadnia, że bycie tatą to jedna z najważniejszych przygód w życiu mężczyzny.
       

Julie Bogart "Szkoła w domu"



W książce „Szkoła w domu” Amerykanka Julie Bogart opowiada o tym, dlaczego zdecydowała się na nauczanie domowe pięciorga dzieci i jak sobie przez z tym wyzwaniem poradziła. Autorka pokazuje realia domowej edukacji z jej wszystkimi wzlotami i upadkami. Takie doświadczenia mogą okazać się niezwykle cenne dla rodziców, którzy szukają alternatywy dla tradycyjnego nauczania.

- Edukacja domowa, którą poznaję od ponad 30-lat nie jest tworem samodzielnym, niezależnym od funkcjonowania rodziny. To styl życia w konkretnym gospodarstwie, pielęgnowany przez całą dobę. Nie można sobie zrobić od niej przerwy – pisze Julie Bogart.

Gdy matka-nauczycielka zaczyna edukować swoje dzieci, ma jeden cel. Chce sprawić, by pokochały naukę. Z czasem przychodzi refleksja, czy taka miłość może rozkwitać wśród dziecięcego chaosu, czy rodzicielskiego zwątpienia. „Gdy trzeba nadzorować postępy kilkorga dzieci na różnych poziomach zaawansowania, podczas, gdy młodsze maluchy mażą niezmywalnymi flamastrami po ścianie w kuchni, a niemowlę właśnie ulewa. Ostateczna odpowiedź brzmi, że można, bo przecież nie chodzi o stworzenie idealnej szkoły, tylko takiego miejsca, gdzie szanuje się przestrzeń, nawyki, potrzeby oraz aspiracje innych członków rodziny.

- Każdego dnia przez kolejne lata nauczania domowego manewrujemy, wśród najróżniejszych potrzeb i wymogów z nadzieją na spełnienie marzenia o wychowaniu wykształconych, emocjonalnie stabilnych i odpowiedzialnych dorosłych. Łudzimy się, nadejdzie ten dzień, gdy dotrzemy na metę i będziemy mogli powiedzieć: To jest to. Zadanie wykonane – zauważa autorka.

Dziś Julie Bogart ma już proces edukacji swoich dzieci za sobą. Czworo z nich ukończyło studia, piąte próbowało tego dokonać trzykrotnie, zanim znalazło drogę do satysfakcjonującej kariery.

- Pragnęłam bogatego życie z moimi dziećmi, a nie jedynie edukacji, która przygotuje je do studiowania i dokładnie to mam – podsumowuje autorka.

Książka zawiera wiele cennych uwag nie tylko o strategiach czy metodach, które mogą wykorzystywać rodzice w nauczaniu domowym, ale też wiele praktycznych wskazówek, jak zachęcać dziecko, do tego, by czerpało radość z edukacji. Pokazuje, jak dostrzec i wzmacniać w dzieciach ciekawość świata. Nie jest to więc tylko lektura dla rodziców realizujących lub planujących edukację domową, ale również dla tych, którzy wysłali dzieci do tradycyjnych szkół, ale szukają inspiracji i nowych możliwości rozwoju swoich pociech.




Krystian Hanke „Tatowanie. Jak zostałem lekko odklejonym ojcem"  







- Bycie ojcem to jazda po bandzie - twierdzi w swej książce "Tatowanie. Jak zostałem lekko odklejonym ojcem" Krystian Hanke,  autor autor popularnej audycji radiowej „Projekt Tata”, ojciec dziesięcioletniego Tośka i sześcioletniej Alicji. Szczerze przyznaje, że przez długi czas nie widział w ojcostwie nic rozwijającego. Jako jedynak myślał i myśli nadal o swoich potrzebach, ale odkąd stał się tatą poczuł się bogatszy i mądrzejszy. Dziś chce być ojcem świadomym, aktywnym i obecnym w życiu swoich dzieci.

- Nie lubię wielkich słów. Nie do końca przekonują mnie poradniki. To na pewno ważne książki, ale może nie mam do nich szczęścia? Albo cierpliwości? Może jestem uparty i wiem lepiej. Jedno jest pewne: jestem tatą! Jestem praktykiem i stąd pomysł na książkę – tłumaczy Hanke.

Czytamy, więc "ni to poradnik, ni dziennik wspomnień autora z fascynującej, czasem żmudnej, pełnej niebezpieczeństw, smutków i ekscytacji, upadków i wzlotów – podróży przez życie ze swoimi dziećmi. Podróży, której ramy wyznaczają dwa koncerty Pearl Jam, pierwszy odwołany przez poród Tośka, drugi przez pandemię”.

Ta podróż zaczyna się w lipcu 2010 roku wraz z narodzinami syna. Płacz noworodka, pierwsza kąpiel, pierwsze wycieczki, potem przedszkole, szkoła, adaptacja. Niby codzienność, ale jak ważna. Nie każdy wie, jak się zachować, bo „ojcem nie jest się od razu”.

- W tej książce nie podam recepty, jak radzić sobie z trudami ojcostwa. Opowiem za to, jak sobie z nimi nie radzę i jak jeszcze od tego „tatowania” nie zwariowałem – pisze z humorem Hanke.

Czasy, gdy dziećmi zajmowały się tylko matki powoli odchodzą w zapomnienie. Coraz więcej ojców chce brać czynny udział w wychowaniu dzieci. Dziś facet z wózkiem, zmieniający pieluchy, odbierający dziecko z przedszkola, szkoły to niemal codzienność."Kiedy pierwszy raz poczujesz dumę z siebie jako ojca, już nigdy nie zatęsknisz do innego życia. Choć często będziesz utyskiwał, to jeszcze częściej będziesz się śmiał i wzruszał".

Czyżby bycie tatą to jedna z najważniejszych przygód w życiu mężczyzny?

Dodaj komentarz

made in osostudio