Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Kartki ze wsparciem dla nauczycieli płyną do Dobczyc. Na jednej z nich: “Rządzą idioci”!

22.10.2021

Anna Kolet-Iciek

Kartki ze wsparciem dla nauczycieli płyną do Dobczyc. Na jednej z nich: “Rządzą idioci”!

Fot. Tour de Konstytucja

Dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 w Dobczycach Aleksandra Sutkowska została zawieszona w obowiązkach za wysłanie uczniów na lekcję o konstytucji. Grozi jej trzyletni zakaz wykonywania zawodu. Trwa akcja wsparcia dla niej i innych nauczycieli z dobczyckiej podstawówki. Sama dyrektorka przyznaje, że nie zrobiła nic złego i czuje się skrzywdzona.

Cała sprawa miała swój początek 8 czerwca tego roku. Wówczas do Dobczyc, niewielkiego miasta w powiecie myślenickim, zawitało wydarzenie o nazwie “Tour de Konstytucja”. To akcja mająca na celu propagowanie zapisów Konstytucji RP, jej organizatorem jest Fundacja Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, ale wspierają ją takie inicjatywy jak: Komitet Obrony Demokracji, Strajk Kobiet, Lex Super Omnia, Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia", czyli organizacje nieprzychylne obecnej władzy.

Dlaczego prezydent łamie Konstytucję?

Kiedy “Tour de Konstytucja” pojawiła się na rynku w Dobczycach nauczyciele z pobliskiej podstawówki postanowili, w ramach lekcji, przyjść z dziećmi na to wydarzenie. Uczniowie otrzymali biało-czerwone flagi i egzemplarze Konstytucji. Sędzia Waldemar Żurek, który brał udział w spotkaniu, wyjaśnił im znaczenie art. 72 Konstytucji, który mówi o prawach dzieci. Następnie jeden z uczniów przyznał, że słyszał w mediach, że prezydent łamie Konstytucję i chciał się dowiedzieć dlaczego tak jest. Sędzia Waldemar Żurek wyjaśnił mu, że prezydent Andrzej Duda, który powinien być strażnikiem Konstytucji w nocy, po kryjomu zaprzysiężył nielegalnych sędziów Trybunału i że może kiedyś osądzić go za to Trybunał Stanu.

Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka oraz Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty zażądali do burmistrza Dobczyc zawieszenia dyrektorki w pełnieniu obowiązków. Na początku października Tomasz Suś przychylił się do ich wniosku. Sprawa trafiła też przed komisję dyscyplinarną dla nauczycieli, pierwsza rozprawa zaplanowana jest na marzec przyszłego roku. Rzecznik dyscyplinarny domaga się dla Sutkowskiej trzyletniego zakazu wykonywania zawodu.

Aleksandra Sutkowska: Nie chce mi się wierzyć w to, co mnie spotkało

Aleksandra Sutkowska w wywiadzie jaki ukazał się dziś na łamach “Gazety Wyborczej” mówi: “Czuję się jak w Matrixie. Nie chce mi się wierzyć w to, co mnie spotkało. Szkoła została wmanewrowana w paskudną polityczną sytuację. Zaczęto nami nieładnie grać. Małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak, w kółko powtarza, że szkoła powinna być wolna od polityki, ale naszą szkołę w tę politykę wciągnięto”.

“Konstytucja jest jedna dla wszystkich - dodaje Sutkowska. - To jest jeden tekst, zbiór praw i obowiązków obywateli. Tak samo powinna go czytać i przestrzegać zarówno lewica, jak i prawica. Dlatego nie zastanawiałam się, która strona będzie go prezentować. Nie szukałam drugiego dna. Zresztą w zapowiedzi wydarzenia było zapewnienie, że akcja jest całkowicie apolityczna. Że nie będzie mowy ani o konkretnych partiach, ani o politykach. Patronat nad wydarzeniem objął Rzecznik Praw Obywatelskich, wspierała je Helsińska Fundacja Praw Człowieka. O urzędzie RPO i działalności Fundacji możemy przeczytać w podręcznikach do Wiedzy o Społeczeństwie. To szanowane i wiarygodne instytucje. Była piękna, słoneczna pogoda. Tydzień wcześniej minister edukacji, Przemysław Czarnek, apelował do nauczycieli, by jak najwięcej wychodzili z uczniami w teren. Więc go posłuchaliśmy i poszliśmy”.

“Nie zrobiłam nic złego - dodaje Aleksandra Sutkowska. - Wbrew temu, co twierdzi pani kurator, nie naraziłam żadnego ucznia na niebezpieczeństwo. Wszyscy wrócili ze spotkania zadowoleni, w rękach trzymali konstytucję. Dużo z nimi rozmawialiśmy i przeszła nam nawet przez głowę myśl, żeby zorganizować im spotkanie z psychologiem, ale z rozmów wynikało, że nie ma takiej potrzeby. Przecież nikomu nic się nie stało. Oni w ogóle nie rozumieli, o co to całe zamieszanie”.

Zawieszona dyrektorka przyznaje, że czuje się skrzywdzona. “Za pozwolenie na uczestnictwo uczniów w lekcjach o konstytucji spotykają mnie konsekwencje, jak za jakieś przestępstwo - mówi. - W szkole wpadliśmy w obsesję informowania o wszystkim rodziców. Nawet o próbnej ewakuacji byli informowani, choć to bez sensu, bo takie próby powinny być przeprowadzane z zaskoczenia, by faktycznie sprawdzić, czy wszystko zadziała jak należy. Nauczyciele obawiają się wychodzić z uczniami na wydarzenia inne niż sportowe. Ostatnio poprosiłam nauczycielkę, która była z uczniami na "Tour de Konstytucja", by poszła z nimi na rynek na uroczystości związane z upamiętnieniem walk partyzanckich AK i BCh. Powiedziała, że ona od 8 czerwca na rynku w Dobczycach nie była. Nie chce tam chodzić. To fantastyczna nauczycielka, otwarta, chętna do różnych działań. Spotkała ją niezasłużona krzywda”.

Kartki ze wsparciem

W obronie zawieszonej dyrektorki i nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 1 wystąpili organizatorzy “Tour de Konstytucja”. W wydanym przez nich oświadczeniu czytamy: “(...) Decyzja w tej sprawie w naszej ocenie ma charakter szykan i została podjęta w celu wywołania “efektu mrożącego” wobec innych nauczycieli, którzy pragną przekazywać swoim podopiecznym wartości, które zostały zapisane w naszej Konstytucji. Jednak nie tylko Panią Dyrektor spotkały nieprzyjemności. Także inni nauczyciele tej szkoły doświadczają szykan i nieprzyjemności. Okażmy im wsparcie wysyłając kartkę na adres szkoły”.

Kartki płyną od nauczycieli z całej Polski. - Codziennie przychodzi ich co najmniej kilka. Nie wiem dokładnie ile ich już odebraliśmy, bo od razu przekazuję je nauczycielom, którzy zabierają je ze sobą na górę, to dla nich ważne wsparcie - słyszymy w sekretariacie SP nr 1 w Dobczycach.

“Rządzą idioci!”

Jedną z takich pocztówek właśnie wysłała Grażyna Zagórny, nauczycielka języka angielskiego w krakowskim LO. Kartkę kupiła w Galerii Autorskiej Andrzeja Mleczki. Z jednej strony jest dowcip rysunkowy autorstwa Mleczki: ktoś kreśli na murze słowa “Rządzą idioci!”, a przyglądający się temu dwaj policjanci zastanawiają się: “Aresztować go za obrazę władzy, czy za zdradę tajemnicy państwowej?”. Na odwrocie Grażyna Zagórny napisała”: “Moc wyrazów wsparcia i serdeczne pozdrowienia”, na kartce jest też autograf Andrzeja Mleczki. - Rozmawiałam z nim na ten temat, wiedział, że kartka ma zostać wysłana w ramach wsparcia do szkoły w Dobczycach, w ten sposób przyłączył się do tych pozdrowień - tłumaczy Grażyna Zagórny.


Rodzice nie przekonali małopolskiej kurator

Wcześniej akcję poparcia dla nauczycieli z dobczyckiej podstawówki zorganizowali sami rodzice uczniów. Na Facebooku założyli grupę o nazwie "Murem za dyrekcją i nauczycielami z SP nr 1 Dobczyce" i w krótkim czasie zebrali niemal 800 podpisów pod petycją w obronie dyrektorki.

Swoje apele słali do ministra edukacji i małopolskiej kurator oświaty. Głos rodziców nie został jednak wysłuchany, choć wcześniej fakt, że nie zostali poinformowani o wyjściu uczniów (choć nie musieli) był koronnym argumentem kurator Nowak przeciwko dyrekcji i nauczycielom.

"Efekt mrożący już działa"

Aleksandra Sutkowska w rozmowie z “GW” przyznała, że otrzymała też wiele słów otuchy przesłanych na maila szkoły.

“I cztery maile z obelgami - dodaje. - W przeciwieństwie do tych z poparciem, nie były podpisane. W jednym z nich przeczytałam: " Wyp... z Dobczyc". Sprawa trafiła na policję. Załamałam się wtedy, wzięłam dzień zwolnienia, żeby to jakoś przetrzymać. Po prostu psychika mi siadła. Na moim przykładzie dano sygnał wszystkim dyrektorom szkół. Nie wychylajcie się, bo spotka was to co Sutkowską. Efekt mrożący już działa. Co rusz słyszę o szkołach, które odwołują zaplanowane wcześniej spotkania, bo boją się konsekwencji”.

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

made in osostudio