Pierwsza część przez wielu okrzyknięta jednym z najpiękniejszych filmów o przyjaźni dla dzieci doczekała się kontynuacji po 4 latach. Wydawałoby się, że nic nie jest w stanie zakłócić spokoju panującego na wyspie Berk po tym, jak jej mieszkańcy oswoili smoki . Tym razem Czkawka i jego przyjaciel, Szczerbatek będą musieli zmierzyć się z najeźdźcami, którym nie podobają się przyjazne stosunki smoków i ludzi. Czeka ich nie tylko zmierzenie się z wrogiem, ale też z własnymi słabościami.
„Jak wytresować smoka 2” to film o przyjaźni wystawionej na wielką próbę i o radzeniu sobie z odchodzeniem bliskich. Scena śmierci ojca Czkawki wzrusza prawie jak słynne ujęcie z Króla Lwa. Dużo tu emocji, dla młodszych dzieci o słabszych nerwach film będzie wielkim przeżyciem (siedzący za mną w kinie maluch na zmianę to się zaraźliwie śmiał do rozpuku, to głośno płakał). Dean DeBlois, reżyser, doskonale wie, jak wcisnąć widza w fotel, dlatego nie znajdziemy w jego filmie momentów nudnych, w których będziemy mogli odpocząć od wrażeń.
Pozostaje nam tylko czekać na trzecią część filmu o wesołych wikingach żyjących w przyjaźni ze smokami. A ten, wg twórców, dwuletni czas oczekiwania umilić nam może oddająca klimat wioski wikingów i atmosferę wielkiej przygody wspomniana już muzyka Johna Powella. Płyty ze ścieżką dźwiękową już od sierpnia dostępne są w sklepach.