Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Ile powinna trwać lekcja w czasie pandemii? Na pewno nie 45 minut!

12.08.2020

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

Ile powinna trwać lekcja w czasie pandemii? Na pewno nie 45 minut!
"Tradycyjnie lekcja trwa 45 minut. Ale nie musi. Może być krótsza bądź dłuższa" - zauważa łódzki nauczyciel Dariusz Chętkowski i postuluje, by w czasie pandemii zajęcia nie trwały dłużej niż 30 minut, czyli tyle ile zwykle trwały lekcje online.

"O skróceniu lekcji decyduje dyrektor - pisze na swoim BelferBlogu Dariusz Chętkowski. - Oczywiście, musi być powód. Wszyscy zgadzali się, że lekcje online wymagają większego wysiłku, zatem powinny trwać krócej, a przerwa między nimi dłużej. Nie wszyscy nauczyciele to rozumieli. Gdy zaczynałem spotkanie, dowiadywałem się czasem od ucznia, że jeszcze trwa poprzednia lekcja. Dołączą do nas pozostali uczniowie, jak tylko się skończy. Jak to tak, bez przerwy?"

Krótsze lekcje z korzyścią dla psychiki uczniów

"Warto przemyśleć, czy lekcje prowadzone stacjonarnie powinny być nadal 45-minutowe - kontynuuje Chętkowski. - Czy nie należałoby prowadzić spotkań 30-minutowych. Na pewno będzie to z korzyścią dla psychiki uczniów, w końcu edukacja w warunkach pandemii to spory stres. Formalnie nauczyciele mogliby zaoszczędzone 15 minut poświęcać na kontrakt online z tymi uczniami, którzy nie przyszli do szkoły. A takich uczniów może być sporo".

Plan lekcji na dwie zmiany

"Tak czy siak 45 minut wymyślono w zupełnie innych czasach. Teraz należałoby się zastanowić, czy inny czas nie byłby lepszy. Gdyby lekcje były 30-minutowe, można by wprowadzić plan na dwie zmiany, np. od 8:00 do 12:30 i od 13:00 do 17:30. Jeśli chcemy mieć edukację stacjonarną w czasie pandemii, coś trzeba zmienić. Dlaczego nie długość godziny lekcyjnej?"

Jak Wam się podoba ta propozycja?

Komentarze

Michał Bąk
07.09.2020 19:18
Zajebisty pomysł i tak wszystkie lekcje kończą się przed czasem albo musimy zaczynać nowy temat, więc na chuj marnować czas. Wreszcie nie trzebaby było marnować połowy dnia w szkole a potem reszty na zrobienie lekcji a zagadnienia i tak byśmy ogarnęli. Osoby pod spodem pierdolą kocopoły i chuja się znają pozdro
Nauczycielka
03.09.2020 21:52
Głupszego pomysłu nie widziałam... Po pierwsze tak jak w komentarzu powyżej, co to da? Po drugie mam w ciągu 30 minut sprawdzić obecność, wprowadzić nową lekcję, przećwiczyć nowe zagadnienia (uczę matematyki), a kiedy sprawdzić zadania domowe, kartkówkę napisać, itd. A te 15 minut, to uczniami kto ma się zająć, gdy ja będę się łączyć z tymi co nie chodzą? Pomysł bez żadnego sensu!
Nisiek
17.08.2020 19:32
Co za różnica ? Czy wirus nie zaatakuje jak lekcja będzie krótsza ?? Dla niego nie ma to znaczenia wiec nie widzę sensu

Dodaj komentarz

made in osostudio