Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Eurowizja Junior wykorzystuje dzieci? Spór o organizację imprezy w Krakowie

09.01.2020

Eurowizja Junior wykorzystuje dzieci? Spór o organizację imprezy w Krakowie
Sprawa organizacji w Krakowie Eurowizji Junior podzieliła radnych. Podczas burzliwej dyskusji padł nawet argument, że konkurs to “wykorzystywanie dzieci”.

Krakowscy radni przyjęli wczoraj uchwałę z apelem do prezydenta, by rozpoczął starania o organizację w naszym mieście tegorocznej edycji konkursu Eurowizja Junior. Za było 27 radnych, przeciw 10, a 4 wstrzymało się od głosu.

Pomysłodawcą uchwały był radny PiS Michał Drewnicki. Jak przekonywał, organizacja dziecięcej Eurowizji w Krakowie byłaby świetną promocją miasta i uhonorowaniem ubiegłorocznej zwyciężczyni konkursu - mieszkającej w Nowej Hucie Wiktorii Gabor. - To również ukłon w stronę młodszych mieszkańców miasta wśród których taka impreza budzi wielkie emocje i jej organizacja w Krakowie byłaby dla wielu życiowym przeżyciem - przekonywał Drewnicki.

Radnego wspierał między innymi jego klubowy kolega Stanisław Moryc, który zaznaczał, że taka impreza byłaby okazją do promocji nie tylko Krakowa, ale i jego mieszkańców - Viki Gabor ciągle podkreśla publicznie, że jest mieszkanką Nowej Huty i że tu chodzi do szkoły - przypominał Moryc.

O przyjęcie uchwały apelował również radny Łukasz Sęk z Koalicji Obywatelskiej: - Chodzi w niej o to, by poprosić prezydenta, aby rozpoczął rozmowy i zbadał temat.

Pomysł wsparli także radni prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków. - Nasze miasto jest gotowe by zorganizować taką imprezę, ale kluczową rzeczą są pieniądze. Jeśli Kraków otrzyma zapłatę, to możemy to zrobić - stwierdził Rafał Komarewicz, szef prezydenckiego klubu.

Problem w tym, że do końca nie wiadomo ile Kraków miałby zyskać na organizacji imprezy. Gliwice, które przygotowały ubiegłoroczny konkurs, na wstępie musiały wyłożyć 3 mln złotych.

- Jeśli zapytalibyśmy mieszkańców Krakowa, czy chcą Eurowizji, to pewnie 100 procent byłoby za, ale z punktu widzenia naszego miasta byłoby to nieopłacalne - przekonywał radny Przyjaznego Krakowa Łukasz Wantuch. - Kraków jest marką samą w sobie i musielibyśmy dostać lepsze warunki niż Gliwice.

Na sali obrad nie brakowało przeciwników organizacji Eurowizji w Krakowie. Najgłośniej protestowała radna Nowoczesnej Małgorzata Jantos. Wśród wielu przedstawionych przez nią argumentów znalazły się przede wszystkim kwestie finansowe, w tym straty dla Tauron Areny, w której taka impreza miałaby się odbyć (hala musiałaby zostać wyłączona z użytkowania na co najmniej 10 dni, a więc należałoby odwołać zaplanowane wcześniej imprezy).

Zdaniem radnej, zainteresowanie tym wydarzeniem jest nikłe, a miasta, w których się odbywa są jedynie tłem. - Czy ktoś pamięta, gdzie odbyła się pierwsza Eurowizja Junior? - dopytywała radna Jantos. - Bylibyśmy jedynie wynajętym za nasze pieniądze miejscem do organizacji.

Co więcej, zdaniem radnej, konkurs jest krytykowany przez wielu zachodnich polityków, etyków i psychologów za wykorzystywanie dzieci dla celów komercyjnych i spełnianie ich kosztem aspiracji rodziców.

Z kolei, zdaniem radnej Niny Gabryś pieniądze wydane na organizację Eurowizji, która jest jednorazowym wydarzeniem, lepiej byłoby przeznaczyć na pomoc utalentowanym muzycznie dzieciom i ich nauczycielom.

Dyskusję podsumował przewodniczący RMK Dominik Jaśkowiec: - Logika nakazuje, żeby starać się o ten konkurs. Miasto nie powinno odwracać się plecami od faktu, że krakowianka wygrała ubiegłoroczną edycję.

Decyzję w sprawie miejsca organizacji konkursu Eurowizji Junior podejmuje Europejska Unia Nadawców. Nadal nie wiadomo, jaki będzie wybór instytucji. Choć ubiegłoroczny turniej wygrała Polka, to jednak zgodnie z regulaminem kolejny wcale nie musi odbywać się w naszym kraju.

Prezydent Jacek Majchrowski, choć jest sceptycznie nastawiony do pomysłu, to jednak zapewnia, że miasto jest otwarte na rozmowy w tym temacie.

Anna Kolet-Iciek
Fot. eurowizja TVP

Dodaj komentarz

made in osostudio