Jedną z największych zmian wprowadzanych od tego roku na maturze jest rezygnacja z prezentacji maturalnej, którą zastąpi egzamin ustny „sprawdzający umiejętność tworzenia wypowiedzi na określony temat inspirowanej tekstem kultury”. Zdający będzie losował zadanie egzaminacyjne składające się z tekstu kultury oraz odnoszącego się do niego polecenia. Następnie dostanie 15 minut na przygotowanie odpowiedzi i 15 minut na zaprezentowanie jej przed komisją.
Piękne mówienie i myślenie
- Taka forma egzaminu ustnego jest zdecydowanie lepsza. Uczeń musi zmobilizować całą swoją wiedzę, którą zdobył w czasie 12 lat nauki. To wymusi też na szkołach ćwiczenie z dziećmi formułowania ustnej wypowiedzi, co teraz poważnie szwankuje – przekonuje prof. Krzysztof Konarzewski z Instytutu Spraw Publicznych, były dyrektor CKE.
Obowiązująca jeszcze do ubiegłego roku forma egzaminu ustnego z języka polskiego była powszechnie krytykowana niemal od samego początku. Polegała ona na przygotowaniu ustnej prezentacji na wybrany przez maturzystę temat, a następnie zaprezentowanie jej przed komisją. Już po roku nauczyciele zorientowali się, że uczniowie nie zawsze samodzielnie przygotowywali prezentację. Takie prace można było kupić bez problemu w sieci. Nauczyciele przyznają, że często wyczuwali, że dana prezentacja nie została przygotowana samodzielnie, ale nie byli w stanie udowodnić tego maturzyście.
Ze zmian cieszą się nie tylko nauczyciele, ale i przedstawiciele szkół wyższych. Prof. Sławomir Żurek, kierownik katedry dydaktyki literatury i języka polskiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego twierdzi, że „obecna formuła matury ustnej wyczerpała się”. Zaznacza też, że nowa kładzie nacisk na „piękne poprawne mówienie”, które poprzedzone jest przez „piękne poprawne myślenie”. - Zmiany w zakresie matury ustnej będą przekładały się na sprawdzanie umiejętności komunikacyjno-tekstowych. Mamy nadzieję, że przez nowy egzamin zmieni się sposób uczenia w polskiej szkole, że będzie się rozmawiać o tekstach ważnych, zarówno literackich, jak i innych tekstach kultury - podkreśla prof. Żurek.
Jeden obowiązkowy przedmiot dodatkowy
Kolejna zmiana jaką przygotowano dla tegorocznych maturzystów to obowiązek przystąpienia do egzaminu pisemnego przynajmniej z jednego przedmiotu dodatkowego. Do tej pory uczeń miał obowiązek zdania na maturze trzech egzaminów pisemnych na poziomie podstawowym: z języka polskiego, matematyki i języka obcego.
Mógł też wykazać się wiedzą z maksymalnie sześciu przedmiotów dodatkowych takich jak biologia, chemia, czy fizyka, ale równie dobrze nie musiał zdawać ani jednego. Każdego roku robiło tak ponad 30 proc. maturzystów. To nie podobało się przedstawicielom uczelni. Zdaniem profesora Jana Szmidta, rektora Politechniki Warszawskiej i przewodniczącego Komisji ds. Kształcenia w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich maturzysta, który nie zdawał matury przynajmniej z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, nie jest przygotowany do tego, by studiować efektywnie.
- Uzyskanie matury tylko na podstawie przedmiotów obowiązkowych niezwykle utrudnia studentom zaaklimatyzowanie się na pierwszym roku – przekonuje prof. Szmidt.
Mógł też wykazać się wiedzą z maksymalnie sześciu przedmiotów dodatkowych takich jak biologia, chemia, czy fizyka, ale równie dobrze nie musiał zdawać ani jednego. Każdego roku robiło tak ponad 30 proc. maturzystów. To nie podobało się przedstawicielom uczelni. Zdaniem profesora Jana Szmidta, rektora Politechniki Warszawskiej i przewodniczącego Komisji ds. Kształcenia w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich maturzysta, który nie zdawał matury przynajmniej z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, nie jest przygotowany do tego, by studiować efektywnie.
- Uzyskanie matury tylko na podstawie przedmiotów obowiązkowych niezwykle utrudnia studentom zaaklimatyzowanie się na pierwszym roku – przekonuje prof. Szmidt.
W tym roku najwięcej maturzystów jako przedmiot dodatkowy wybrało język angielski, a następnie matematykę, geografię i biologię.
Matura bez tańca i klucza
Aby zdać maturę uczeń będzie musiał uzyskać minimum 30 proc. punktów z egzaminów obowiązkowych (język polski, język obcy, matematyka). Wynik uzyskany z egzaminu z przedmiotu dodatkowego nie będzie miał wpływu na zaliczenie matury, a jedynie będzie brany pod uwagę podczas rekrutacji na studia.
W grupie przedmiotów do wyboru są: biologia, chemia, filozofia, fizyka, geografia, historia, historia sztuki, historia muzyki, informatyka, język łaciński i kultura antyczna, wiedza o społeczeństwie, języki mniejszości narodowych i etnicznych, język regionalny, języki obce nowożytne, a także matematyka i język polski. Z dotychczasowej grupy przedmiotów do wyboru usunięto wiedzę o tańcu - przedmiot rzadko wybierany przez maturzystów i niewykorzystywany przy rekrutacji na studia. W tym roku egzamin z tego przedmiotu mogą jeszcze zdawać absolwenci techników.
Od tego roku zmienia się również sposób oceniania prac pisemnych z języka polskiego. Nie będzie tzw. klucza odpowiedzi zamiast tego egzaminator będzie musiał oceniać pracę w sposób holistyczny. W odróżnieniu od obecnie stosowanego oceniania analitycznego, oceniane będą: pokonanie tzw. zasadniczej trudności zadania oraz kolejne czynności prowadzące do jego pełnego rozwiązania.
Dziś uczniowie zdawali egzamin pisemny z języka polskiego, jutro czeka ich obowiązkowy sprawdzian z matematyki, a w środę z języka angielskiego. Maturalny maraton zakończy się 29 maja.