W Krakowie szacują, że we wrześniu do szkoły pójdzie minimum 2800 sześciolatków. Mniej więcej tyle liczy połowa rocznika 2008. Do tego dojdą dzieci z drugiej połowy roku, których rodzice na własne życzenie zapiszą do pierwszej klasy.
- Dzięki temu zwiększy się liczba miejsc w przedszkolach dla trzy i czterolatków – mówi Katarzyna Fiedorowicz-Razmus z biura prasowego Urzędu Miasta w Krakowie. – Oczywiście część z tych dzieci chodzi do przedszkoli prywatnych, a więc nie zwolnią miejsca w placówkach samorządowych, ale szacujemy, że i tak będzie dużo lepiej niż w poprzednich latach, kiedy do przedszkoli samorządowych nie dostawało się średnio 2 tys. dzieci.
Innego zdania są jednak dyrektorki samorządowych przedszkoli, które już szykują się na prawdziwy szturm. Powód? – Odkąd opłata za pobyt dziecka w przedszkolu stopniała do złotówki za godzinę, a miasto zaczęło płacić za zajęcia dodatkowe, placówki samorządowe stały się bardzo atrakcyjne dla rodziców – mówi Celina Piwowarczyk, dyrektorka Przedszkola nr 104 w Nowej Hucie.
Te zmiany wprowadziła ustawa, która weszła w życie we wrześniu ubiegłego roku. Obniżyła ona do złotówki opłatę za godzinę pobytu dziecka w przedszkolu, a także zabroniła pobierać od rodziców jakichkolwiek dodatkowych opłat. Początkowo pod znakiem zapytania stanęła więc organizacja zajęć dodatkowych dla przedszkolaków, za które do tej pory płacili rodzice.
Władze Krakowa zdecydowały jednak, że pokryją koszt tych ekstra lekcji. W ubiegłym roku przedszkola dostały na to 2,4 mln zł, czyli po 64,27 zł miesięcznie na jedno dziecko. Od stycznia pieniędzy jest o połowę mniej, ale jak zaznaczają dyrektorki przedszkoli, udało się w ramach tej kwoty zorganizować dodatkowe zajęcia z angielskiego i rytmiki. – Po prostu firmy, które do tej pory współpracowały z nami zgodziły się obniżyć cenę za zajęcia, żeby mogły ona dalej się odbywać – mówi Celina Piwowarczyk.
Władze Krakowa zdecydowały jednak, że pokryją koszt tych ekstra lekcji. W ubiegłym roku przedszkola dostały na to 2,4 mln zł, czyli po 64,27 zł miesięcznie na jedno dziecko. Od stycznia pieniędzy jest o połowę mniej, ale jak zaznaczają dyrektorki przedszkoli, udało się w ramach tej kwoty zorganizować dodatkowe zajęcia z angielskiego i rytmiki. – Po prostu firmy, które do tej pory współpracowały z nami zgodziły się obniżyć cenę za zajęcia, żeby mogły ona dalej się odbywać – mówi Celina Piwowarczyk.
Dla kogo przedszkole?
W tym roku rekrutacja do przedszkoli, która w Krakowie rusza na początku marca, będzie przebiegać według zmienionych kryteriów.
Niedawna nowelizacja ustawy w tej sprawie zakłada, że pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola będą miały dzieci zamieszkałe na terenie danej gminy, a w dalszej kolejności (jeśli nie starczy miejsc dla wszystkich) niepełnosprawne, mające rodzica, rodziców lub rodzeństwo z uszczerbkiem na zdrowiu, a także pochodzące z rodzin wielodzietnych (z co najmniej trojgiem dzieci), objęte pieczą zastępczą oraz wychowywane przez samotnego opiekuna. Do przedszkoli muszą też zostać przyjęte wszystkie pięciolatki, bo są objęte obowiązkiem przedszkolnym oraz te sześciolatki, które nie pójdą do szkoły.
Dodatkowe kryteria naboru będą określane przez gminy, które mogą określić ich maksymalnie sześć. Nadal nie wiadomo, co dokładnie będzie punktować Kraków. – Rozmowy w tej sprawie z dyrektorami przedszkoli nadal trwają – mówi Katarzyna Fiedorowicz-Razmus.
Niedawna nowelizacja ustawy w tej sprawie zakłada, że pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola będą miały dzieci zamieszkałe na terenie danej gminy, a w dalszej kolejności (jeśli nie starczy miejsc dla wszystkich) niepełnosprawne, mające rodzica, rodziców lub rodzeństwo z uszczerbkiem na zdrowiu, a także pochodzące z rodzin wielodzietnych (z co najmniej trojgiem dzieci), objęte pieczą zastępczą oraz wychowywane przez samotnego opiekuna. Do przedszkoli muszą też zostać przyjęte wszystkie pięciolatki, bo są objęte obowiązkiem przedszkolnym oraz te sześciolatki, które nie pójdą do szkoły.
Dodatkowe kryteria naboru będą określane przez gminy, które mogą określić ich maksymalnie sześć. Nadal nie wiadomo, co dokładnie będzie punktować Kraków. – Rozmowy w tej sprawie z dyrektorami przedszkoli nadal trwają – mówi Katarzyna Fiedorowicz-Razmus.
Prawdopodobnie, tak jak przed rokiem, dodatkowe punkty rekrutacyjne dostaną dzieci, których rodzice płacą podatki w mieście, a także te, które już raz nie dostały się do przedszkola, mają pracujących rodziców, rodzeństwo w danym przedszkolu i chodziły wcześniej do żłobka. Część z tych kryteriów wprowadzono w ubiegłym roku po konsultacjach z rodzicami.
- Szczegóły dotyczące rekrutacji zostaną podane tuż po feriach – zapowiadają krakowscy urzędnicy.
(AK)