Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

"Chcę iść do gimnazjum" - uczniowie protestowali z nauczycielami

10.10.2016

„Dość tej ściemy” skandowali nauczyciele, którzy przyszli dziś przed Urząd Wojewódzki w Krakowie, by zademonstrować przeciwko planowanej reformie edukacji.
 
 
Związek Nauczycielstwa Polskiego wyprowadził na ulice 17 polskich miast blisko 30 tys. nauczycieli. W samym Krakowie, zdaniem organizatorów, demonstrowało ok. 2 tys. osób. Wśród nich byli nie tylko nauczyciele z przeznaczonych do likwidacji gimnazjów, wsparli ich również ci ze szkół podstawowych, liceów, szkół zawodowych, a nawet przedszkoli. Choć akurat oni, zdaniem przedstawicieli rządu, tylko na reformie zyskują. – To bzdura – denerwowały się jednak nauczycielki ze szkoły zawodowej, która po reformie ma się stać dwustopniową szkołą branżową. – Takich szkół będzie mniej niż obecnie, dlatego my również obawiamy się o swoją przyszłość.
 
Wśród demonstrujących nie brakowało rodziców zaniepokojonych planami PiS, przyszli również uczniowie. Szóstoklasistka Zosia Musiał dzielnie trzymała transparent, na którym napisała: „Chcę iść do gimnazjum”. To jej rocznik w pierwszej kolejności trafi do VII klasy wydłużonej szkoły podstawowej. Zosi, ta perspektywa wcale się nie podoba: - Chcę poznawać innych ludzi i znaleźć się w nowym towarzystwie – przekonywała.
 
Marta i Leszek z Krakowa, na demonstrację przyszli ze swoim synem Antkiem, uczniem piątej klasy szkoły podstawowej. Dlaczego? – Bo wspieramy naszego syna. On chce iść do gimnazjum. My też nie chcemy, żeby musiał uczyć się dwa lata dłużej w szkole podstawowej. Uważamy, że gimnazjum stwarza większe możliwości rozwoju. Dwoje naszych starszych dzieci skończyło tę szkołę i uważamy, że było to z korzyścią dla ich przyszłości – podkreślali w rozmowie z nami rodzice Antka.
 
- To jest nienormalne, co chce zrobić PiS – denerwował się z kolei pan Witek, który na demonstrację przyszedł z własnoręcznie przygotowanym transparentem: „Moja wnuczka to nie zabawka władzy. Nie wkurzajcie dziadka Witka” – głosił napis.
 
Wśród demonstrujących nie brakowało także polityków. – Jestem dumny, że macie odwagę upomnieć się o dobro dzieci i jakość nauczania. Samorząd jest z wami – mówił do zgromadzonych Wojciech Kozak, marszałek województwa małopolskiego.
 
- Zatrważający jest chaos, jaki wprowadza „dobra zmiana” – wtórował mu Bogdan Klich, senator z PO.
 
Demonstrujących wspierali również działacze Partii Razem, .Nowoczesnej, KOD-u, a nawet SLD. Nie wszystkim nauczycielom to się podobało. – Teraz próbują się podpinać pod nasz protest – komentowali miedzy sobą.
 
Arkadiusz Boroń, przedstawiciel krakowskiego ZNP, nie widzi w tym jednak nic złego. – Każdy sojusznik jest cenny jeśli się walczy o słuszną sprawę – mówi.
 
Aleksander Palczewski, były małopolski kurator oświaty, który również przyszedł na pikietę jest przekonany, że miała ona ogromny sens. – Wygląda na to, że kobiety ruszą ten kraj – mówił, nawiązując do ubiegłotygodniowego „czarnego protestu”, po którym PiS wycofało się z prac nad ustawą zaostrzającą prawo aborcyjne.
 
Delegację protestujących przyjął wojewoda Józef Pilch. Związkowcy wręczyli mu list adresowany do premier Beaty Szydło, w którym sprzeciwiają się forsowanej przez nią reformie oraz domagają się wzrostu nakładów na oświatę oraz 10-procentowych podwyżek wynagrodzeń. W liście czytamy m.in.: „Żądamy wstrzymania szkodliwej reformy systemu edukacji! Zmiany w edukacji przedstawione 16 września 2016 r. przez minister edukacji Annę Zalewską w projektach aktów prawnych to cofnięcie się w czasie do roku 1999 i  powrót do systemu zupełnie nieodpowiadającego współczesnemu rozwojowi cywilizacyjnemu. Likwidacja gimnazjów to krok wstecz! To destrukcja systemu oświaty”.

- Reforma edukacji jest przemyślana, odpowiedzialna i policzona - powiedziała minister edukacji Anna Zalewska po dzisiejszym spotkaniu z przedstawicielami ZNP. Spotkanie nie dotyczyło jednak reformy, ale powołania zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, który będzie zajmował się m.in. wynagrodzeniami i czasem pracy nauczycieli.

Zdaniem minister Zalewskiej protest nauczycieli ma charakter polityczny. Przyznała też, że „jest z nauczycielami” i uspokoiła, że po reformie pracy będzie więcej niż obecnie.

***

Zgodnie z planami resortu edukacji gimnazja, mają zostać wygaszone w ciągu trzech najbliższych lat, a zastąpi je ośmioletnia szkoła podstawowa. Pierwszym rocznikiem dzieci, które zamiast do gimnazjum pójdą do siódmej klasy, są uczniowie obecnej szóstej klasy szkoły podstawowej.

O rok ma zostać wydłużona nauka w szkole średniej. Po podstawówce uczniowie będą mogli pójść do  czteroletniego liceum ogólnokształcącego, pięcioletniego technikum lub dwustopniowej szkoły branżowej – pierwszy stopień ma trwać trzy lata, a drugi dwa, po jego ukończeniu będzie można zdać maturę branżową i iść na studia.
 
 
 

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

RANKINGI szkół

Ranking krakowskich szkół podstawowych 2022

RANKINGI szkół

Ranking warszawskich szkół podstawowych 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z matematyki 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z j. angielskiego 2022

Ukraińscy uczniowie w Polsce

Baza darmowych materiałów dla uczniów z Ukrainy i polskich nauczycieli

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

  • najczęściej
    czytane
  • najczęściej
    komentowane

made in osostudio