Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Brakuje chętnych do przedszkoli

12.05.2015

Brakuje chętnych do przedszkoli
W tym roku problem z naborem mają już nie tylko przedszkola prywatne. Po raz pierwszy od wielu lat brakuje chętnych również do przedszkoli publicznych, nawet tych obleganych niegdyś przez rodziców.
 
Ponad 700 wolnych miejsc czeka na dzieci w samorządowych przedszkolach. Dotyczy to nie tylko peryferyjnych placówek, ale również tych w centrum, które do tej pory przeżywały oblężenie. Dziś ich dyrektorzy są w szoku, bo jeszcze nigdy nie musieli walczyć o kandydatów. Przez ostatnie lata to rodzice bili się o miejsca u nich. 

W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3 przy ul. Miodowej (w skład którego wchodzi Przedszkole nr 21) na maluchy czeka przestronna i nowocześnie urządzona sala. Są tam nowiutkie zabawki, mebelki, a nawet tablice interaktywne. – Nasze przedszkole ma osobne wejście, wewnętrzną salę zabaw i plac zabaw na zewnątrz, do tego własną kuchnię i doskonale przygotowaną kadrę – wymienia zalety placówki Barbara Czepiel, dyrektorka Zespołu.

Mimo to, po pierwszym etapie rekrutacji w przedszkolu jest aż 58 wolnych miejsc, a co gorsza nie widać wielkiego zainteresowania ze strony rodziców.– Aż płakać się chce – komentuje Barbara Czepiel. - Jeszcze w ubiegłym roku rodzice niemal bili się o miejsce u nas. Nie rozumiem, co się stało. Może rodzice nie chcą posyłać dzieci do przedszkoli w centrum, bo myślą, że tu jest duże zanieczyszczenie powietrza? – zastanawia się Barbara Czepiel i zaraz dodaje: - Proszę napisać, że my jesteśmy akurat w korytarzu powietrznym i w porównaniu z innymi dzielnicami miasta nie mamy problemu ze smogiem.

Spora konsternacja zapanowała również w innych przedszkolach. – Odkąd tu pracuję nie było takiej sytuacji – przyznaje Marta Dedio, dyrektorka Przedszkola nr 44 przy ul. Żuławskiego, w którym nadal są 53 wolne miejsca. – Do tej pory zawsze mieliśmy więcej chętnych niż miejsc. 

Jednak w tym roku do szkoły odejdzie z tego przedszkola aż 80 dzieci, czyli trzy razy więcej niż w poprzednich latach. To dlatego, że w tym roku do pierwszej klasy idzie cały rocznik sześciolatków plus siedmioletnie dzieci, które nie poszły do szkoły w ubiegłym roku – dotyczy to dzieci z drugiej połowy 2008 roku oraz tych, które miały odroczenie obowiązku szkolnego. W tym roku odroczeń też jest sporo, bo ponad 4000, ale jak się okazuje, te dzieci nie zdołały wypełnić luki po maluchach odchodzących z przedszkoli do szkół. Tego nikt się nie spodziewał.

Kiedy na początku maja ruszała dodatkowa rekrutacja dyrektorka Przedszkola nr 44 wyznaczyła nawet dyżury przy telefonie, bo – jak co roku - oczekiwała prawdziwego oblężenia. Tymczasem telefon milczy do dziś, a brak dzieci niestety oznacza zwolnienia. – Problem może dotyczyć czworga nauczycieli i dwóch osób z obsługi – przyznaje Marta Dedio.

W krakowskich przedszkolach są jeszcze 723 wolne miejsca. Można je znaleźć w każdej dzielnicy. Sytuację mogłyby uratować 2,5-letnie dzieci, dla których brakuje miejsc w samorządowych żłobkach. Zgodnie z ustawą takie dzieci mogą zostać przyjęte do przedszkoli. Dyrektorki placówek bardzo chętnie widziałyby u siebie 2,5-latki, bo dzięki nim uniknęłyby zwolnień. Problem jednak w tym, że w Krakowie system elektronicznej rekrutacji nie przyjmuje zgłoszeń tak małych dzieci. Ich rodzice mogą je zapisać dopiero po 1 września. To dla dyrektorów nie lada kłopot, bo ruch kadrowy w szkołach i przedszkolach kończy się w maju. Do tego czasu chcieliby wiedzieć ile dzieci będą mieć od września, by móc zaplanować etaty. Dlatego ich zdaniem miasto już dziś powinno umożliwić rodzicom 2,5-letnich dzieci elektroniczną rekrutację na wolne miejsca.

– To z pewnością zaoszczędziłoby nerwów nie tylko nam, ale także rodzicom 2,5-latków – mówi Marta Dedio.

Wczoraj Urząd Miasta Krakowa podjął decyzję, że system elektronicznej rekrutacji zostanie odblokowany, tak by można było zapisać do przedszkola dzieci urodzone w 2013 roku, które we wrześniu będą miały min. 2,5 roku, ale stanie się tak dopiero w połowie czerwca. – Do końca maja czekamy na zgłoszenia od rodziców starszych dzieci – mówi Katarzyna Cięciak, wiceprezydent ds. edukacji.

Listę wszystkich przedszkoli publicznych, w których są jeszcze wolne miejsca można znaleźć na stronie https://krakow.formico.pl/formico-parents/main!execute.action.

Mnóstwo wolnych miejsc mają równiez przedszkola prywatne. - Tegoroczny nabór jest wyjątkowo kiepski - przyznają ich dyrektorzy.

Wielu z nich już podjęło decyzję o przekształceniu placówki w przedszkole publiczne. Co prawda nie będą mogli teraz pobierać od rodziców dodatkowych opłat, ale za to dostaną stuprocentową dotację z kasy miasta na każdego przedszkolaka. Szerzej informowaliśmy o tym tutaj 

(AK)




Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

RANKINGI szkół

Ranking krakowskich szkół podstawowych 2022

RANKINGI szkół

Ranking warszawskich szkół podstawowych 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z matematyki 2022

Szkoły podstawowe

Te krakowskie szkoły wypadły najlepiej na egzaminie z j. angielskiego 2022

Ukraińscy uczniowie w Polsce

Baza darmowych materiałów dla uczniów z Ukrainy i polskich nauczycieli

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

  • najczęściej
    czytane
  • najczęściej
    komentowane

made in osostudio