AGNIESZKA KARSKA
Nowa ustawa oznacza dla rodziców spore oszczędności. Do tej pory w Krakowie płacili za przedszkole ok. 200 zł miesięcznie (bez wyżywienia). Teraz przy założeniu, że ich dziecko będzie spędzać w placówce 9 godzin dziennie, zapłacą niewiele ponad 80 zł.
Problem w tym, że ustawa ma pewien haczyk. Zgodnie z art. 14 ust. 5 i 5a przedszkola nie mogą pobierać od rodziców żadnych dodatkowych opłat poza ustalonym przez rząd 1 zł za godzinę. I dotyczy to również zajęć organizowanych poza podstawą programową.
Do tej pory za ponadprogramowe zajęcia, takie jak angielski czy szachy, rodzice płacili oddzielnie. W praktyce wyglądało to tak: - W moim przedszkolu na pierwszym zebraniu pani informowała, jakie zajęcia dodatkowe będą się odbywały w danym roku szkolnym i posyłała listę, żeby chętni się na nie wpisywali. Pieniądze przekazywaliśmy następnie pani wychowawczyni lub zbierała je dyrektorka i to ona wypisywała potwierdzenie zapłaty – opowiada pani Katarzyna, mama sześcioletniego Kuby.
Tak już nie będzie. Anna Korfel-Jasińska, dyrektor krakowskiego Wydziału Edukacji zaznacza, że w czasie spotkań z dyrektorami przedszkoli, uczuliła ich, by nie byli pośrednikami, a jedynie przekazywali rodzicom propozycje różnych firm. To matki i ojcowie mają spośród nich wybierać najkorzystniejszą ich zdaniem ofertę, a potem wpłacać pieniądze za lekcje bezpośrednio na konto firmy, a nie przekazywać nauczycielowi czy dyrektorowi przedszkola. Rolą dyrektora będzie podpisanie z przedstawicielem firmy umowy najmu pomieszczeń, w których takie zajęcia się odbędą.
– Nie chcemy blokować organizacji zajęć dodatkowych w przedszkolach, bo wiemy, że są to placówki, które powinny odpowiadać na zapotrzebowanie rodziców, a ci chcą takich zajęć – mówi Anna Korfel-Jasińska.
W czasie trwania zajęć dodatkowych rodzice będą jednak zwolnieni z opłaty za pobyt malucha w przedszkolu. – Chodzi o to, by nie dochodziło do podwójnego finansowania – tłumaczy szefowa krakowskiego Wydziału Edukacji.
Jednak nie wszystkie gminy tak do tego podchodzą. – Niektóre wykorzystały okazję, by w ogóle wyrzucić z przedszkoli zajęcia dodatkowe, bo dzięki temu nie mają problemu – denerwuje się właściciel jednej z krakowskich szkół językowych.
W całej Małopolsce takich przedsiębiorstw, które do tej pory organizowały w przedszkolach dodatkowe lekcje, jest kilkaset. Sporo z nich to jednoosobowe firmy zakładane przez nauczycieli zwalnianych ze szkół. Teraz drżą o swoją przyszłość. – Kazano nam się przebranżowić. Radzono, by zakładać własne firmy, a teraz tym, którzy to zrobili, podcina się skrzydła – denerwują się przedsiębiorcy.
Wszystko dlatego, że w ślad za nowelizacją ustawy poszła interpretacja ministra edukacji, w której Krystyna Szumilas sugeruje, by za prowadzenie tzw. zajęć dodatkowych (z języka obcego, szachów, garncarstwa czy tańca towarzyskiego) wzięły się …nauczycielki zatrudnione w przedszkolu. A jeśli brak im kompetencji, minister radzi, by dyrektor zatrudnił nowe. W ostateczności może on podpisać umowę z firmą zewnętrzną na prowadzenie tego typu zajęć, ale musi je sfinansować z budżetu przedszkola i nie może żądać od rodziców dodatkowych wpłat.
- Minister jasno dała do zrozumienia, że zajęcia wykraczające poza podstawę programową powinny być prowadzone przez nauczycielki w czasie pobytu dzieci w przedszkolu, tak by mogły w nich uczestniczyć wszyscy chętni, a nie tylko ci, których rodziców na to stać – usłyszeliśmy w tarnowskim Wydziale Edukacji.
A co w sytuacji, gdy rodzice chcą, by dziecko uczyło się języka angielskiego lub karate, a nauczycielka takich kwalifikacji nie posiada? - Odpłatne zajęcia będą mogły odbywać się na terenie przedszkola, ale dopiero po jego zamknięciu – zaznaczają tarnowscy urzędnicy. - Być może to, co było wcześniej było wygodniejsze dla rodziców, ale proszę sobie wyobrazić, co czuły dzieci, które nie uczestniczyły w zajęciach, bo ich rodziców nie było na to stać. Teraz sytuacja będzie bardziej klarowna.
- Mnie to przekonuje – mówi mama Kuby. - Funkcjonujący do tej pory system też nie był doskonały. W przedszkolu mojego dziecka maluchy, które nie chodziły na zajęcia dodatkowe musiały na czas ich trwania wychodzić ze swojej sali i przeczekać w innej grupie. Z kolei dzieci, które były zapisane na zajęcia, też nie zawsze były z tego zadowolone, bo przerywały im one zabawę z rówieśnikami. Gdyby w takich zajęciach mogła uczestniczyć cała grupa, pod opieką swojej pani wychowawczyni, byłoby idealnie.
Dyrektorki tarnowskich przedszkoli nie są jednak zadowolone z decyzji miasta. - To nas totalnie zaskoczyło – mówi dyrektorka jednego z nich. – Do tej pory zajęcia dodatkowe z języka angielskiego, gimnastyki korekcyjnej, rytmiki i tańca towarzyskiego odbywały się u nas po godzinie trzynastej i rodzice byli z tego zadowoleni. Będziemy interweniować u władz miasta, by zmieniły swoją decyzję.
Plusy i minusy nowej ustawy przedszkolnej:
• Od września do samorządowych przedszkoli będzie dopłacał rząd. Kraków dostanie na to blisko 20 mln zł rocznie. Urzędnicy szacują jednak, że koszt funkcjonowania placówek wyniesie 23 mln zł rocznie. Brakujących trzech milionów trzeba będzie gdzieś poszukać. • Nowa ustawa może spowodować konieczność zatrudnienia w przedszkolach większej liczby nauczycieli: kiedy opłata za godzinę pobytu w przedszkolu obniży się do złotówki, z pewnością więcej rodziców będzie skłonnych dłużej zostawiać tam swoje dziecko. Krakowski magistrat szacuje, że trzeba będzie zatrudnić ponad 140 nauczycieli. Tymczasem w ostatnim roku nauczyciele w przedszkolach byli zwalniani. Z pracą musiało pożegnać się około 200 osób, ponieważ z powodu wzrostu opłat rodzice skracali czas pobytu dziecka w placówce; popołudniami grupy były łączone i do opieki nad dziećmi potrzebna była mniejsza liczba nauczycieli.
• Ustawa „przedszkolna” zakłada też, że od września 2015 roku prawo do edukacji przedszkolnej będzie miało każde czteroletnie dziecko. O przygotowanie odpowiedniej liczby miejsc będzie musiała zadbać gmina. Miejsce takie zostanie zorganizowane w przedszkolu prowadzonym przez gminę lub przez organ niepubliczny, który zdecyduje się przyjąć zasady obowiązujące przedszkola gminne (np. niskie opłaty dla rodziców - maksymalnie 1 zł za każdą dodatkową godzinę, takie same zasady rekrutacji, itd.). Od 2017 roku takie samo prawo do wychowania przedszkolnego będzie przysługiwało również wszystkim 3-latkom. Kraków szacuje, że chcąc spełnić wymogi ustawy, będzie musiał wybudować 25 nowych przedszkoli i wydać na to kilkadziesiąt milionów złotych.
Zdaniem nauczyciela
Czy organizowanie zajęć dodatkowych dla przedszkolaków to dobry pomysł i jak dobrać zajęcia, by sprawić maluchowi przyjemność? Na pytania odpowiada Jolanta Marczak-Siwecka, właściciel Centrum Nauczania METIS prowadząca zajęcia z matematyki zgodnie z metodologią MathRiders. Z punktu widzenia rozwoju człowieka, okres przedszkolny to najlepszy czas na podejmowanie zróżnicowanych aktywności. Połączenia między neuronami najintensywniej rozwijają się do 7. roku życia. Chcąc w pełni wykorzystać drzemiący w dziecku potencjał, warto więc pomyśleć o zajęciach dodatkowych zanim jeszcze pójdzie ono do szkoły. Najważniejsze jest to, żeby forma zajęć była dostosowana do wieku i kompetencji poznawczych dziecka. Nie można wymagać od przedszkolaka, by utrzymał koncentrację siedząc w miejscu przez pół godziny. By zainteresować maluchy, trzeba stworzyć pole dla ich własnej aktywności i oddziaływać na różne zmysły. Kluczowy dla atrakcyjności lekcji jest ruch i możliwość interakcji z rówieśnikami. Jeśli chodzi o tematykę, bardzo ważne, by dopasować ją do zainteresowań i predyspozycji naszej pociechy. Dziecko powinno uczęszczać na zajęcia z przyjemnością. Przedszkolaka można uczyć nawet matematyki. W zajęciach prowadzonych zgodnie z metodą MathRiders na pierwszy plan wychodzi motywacja dziecka do nauki. Chcemy, by uczestnicy przekonali się, że to pasjonująca dziedzina, obecna wszędzie w otaczającym nas świecie. Dzięki częstej pracy w małych grupach, najmłodsi rozwijają również kompetencje psychospołeczne: pewność siebie czy umiejętność działania w zespole. Dzieci same dochodząc do wniosków, uczą się logicznego myślenia i zyskują na trwałe wiedzę z zakresu matematyki. Więcej na temat zajęć dodatkowych i oferta małopolskich firm na www.miastpociech.pl Wejdź na naszą stronę internetową i weź udział w sondzie na temat organizowania zajęć dodatkowych w przedszkolach.