Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Artystyczna Akademia Malucha - miejsce odkrywania talentów

24.04.2014

Artystyczna Akademia Malucha - miejsce odkrywania talentów
Rozmowa z Olgą Rodakowską, pedagogiem - nauczycielem tańca, która uczy dzieci różnych form tanecznych w oparciu o autorski program; prowadzi również szkolenia dla nauczycieli w kraju i za granicą z zakresu metodyki nauczania tańca u dzieci w różnych grupach wiekowych; jest wykładowcą z zakresu motoryki dużej w Akademii Ignatianum w Krakowie; a od 2009 roku prowadzi Artystyczną Akademię Malucha - kreatywny żłobek artystyczny. Jest również mamą sześcioletniej Alicji oraz pięcioletniej Natalii


- Czy wszystkie dzieci potrzebują stymulacji, by prawidłowo się rozwijać?

- Na pewno odpowiednio stosowana może im pomóc w rozwoju. Czasem jednak rodzice próbują na siłę przyspieszyć rozwój dziecka, ucząc je siadać lub chodzić, kiedy nie jest ono jeszcze na to gotowe.

- Robiąc tak myślą, że pomagają dziecku w rozwoju, a tak naprawdę wyrządzają mu krzywdę?

- Zbyt wczesne sadzanie malucha może doprowadzić do skrzywienia kręgosłupa, gdyż mięśnie nie są jeszcze na tyle silne, by utrzymać ciało, a zwłaszcza dużą niemowlęcą główkę. Z kolei zbyt szybkie stawianie malucha na nogi może spowodować pominięcie bardzo ważnej fazy w rozwoju, jaką jest pełzanie i raczkowanie.

- Czym to grozi?

- Zaburzeniem lateralizacji, przez co dziecko może mieć w przyszłości problemy w szkole z dysleksją czy dysgrafią.

- Czasem dzieci same pomijają ten etap. Można „zmusić” dziecko do raczkowania?

- Można. Mieliśmy w żłobku dziewczynkę, która nie chciała raczkować. Przychodziła do niej fizjoterapeutka i uczyła, jak to robić. Ustawiała ją w odpowiedniej pozycji i poprzez zabawę zachęcała do raczkowania. Podobny problem miałam z moją starsza córką, jednak dzięki ćwiczeniom raczkowała przez miesiąc. Ćwiczenia z raczkowania przydają się też starszym maluchom, które  potrafią już chodzić. Mamy taką zabawę w żłobku, że dzieci chodzą po dywanie na czworakach w rytm muzyki udając pieski i kotki. Taka zabawa doskonale uczy koordynacji ruchowej.

- Rodzice często są jednak niecierpliwi; denerwują się na przykład, że synek znajomych potrafi już siedzieć lub chodzić, a ich dziecko jeszcze nie. Jak można pomóc maluchowi w rozwoju, nie robiąc mu przy okazji krzywdy?

- Dobrym ćwiczeniem dla niemowlaka jest leżenie na brzuchu, co wymusza podnoszenie głowy i wzmacnia kręgosłup oraz mięśnie. To najbezpieczniejsze ćwiczenie na początek.

- Nie wszystkie dzieci lubią leżeć na brzuchu.

- Oczywiście nic na siłę. Moja córka też tego nie lubiła, dlatego nie zmuszałam jej do tego, tylko zachęcałam pokazując zabawki. Teraz na rynku są dostępne specjalne poduszki do leżenia na brzuszku, które unoszą klatkę piersiową, przez co dziecku jest wygodniej w tej pozycji. Można też zaopatrzyć się w rodzaj podstawki – karuzeli, na której dziecko leżąc na brzuchu łatwiej się obraca  i nie jest wgniecione w materac czy podłogę, więc łatwiej mu oddychać i podnosić głowę. Ważne jest, żeby maluch spędzał na brzuszku jak najwięcej czasu, bo to przygotowuje go do pełzania i raczkowania.

- A co pomoże przedszkolakowi w rozwoju ruchowym?

- Przeskakiwanie przez przeszkody i ćwiczenie równowagi. Na spacerze czy w drodze do przedszkola pozwólmy dziecku chodzić po krawężnikach i pokonywać różne przeszkody. W domu możemy zwykłą taśmą malarską wyznaczyć na podłodze trasę z torem przeszkód. W naszych żłobkach ulubioną zabawką maluchów są duże klocki – kształtki, z których dzieci budują przeszkody do pokonania. Świetnym pomysłem dla dzieci od drugiego roku życia są rowerki biegowe, dzięki którym maluchy ćwiczą równowagę i potem łatwiej jest im przesiąść się na zwykły rower. Jeżdżenie na trójkołowym rowerku z pedałami też jest ważne, bo dziecko przebierając nogami ćwiczy koordynację ruchową.

- W Artystycznej Akademii Malucha kładziecie nacisk jednak nie tylko na rozwój ruchowy.

- Nasz żłobek jest nastawiony na wszechstronny rozwój dziecka, które jest cały czas stymulowane, nie tylko ruchowo, ale także intelektualnie. Zresztą jedno i drugie można doskonale ze sobą połączyć. Nasze maluchy uwielbiają zabawę polegającą na recytowaniu wiersza o Panu Hilarym przy jednoczesnym bieganiu po sali w poszukiwaniu okularów. Dzięki takiej inscenizacji dzieci szybciej zapamiętują treść, a przy okazji doskonalą swoją motorykę. Sześć lat temu zakładałam Akademię z myślą o własnych dzieciach. Zależało mi, żeby ich czas spędzony w żłobku nie został zmarnowany, by miały tu możliwość uczestniczenia w różnorodnych zajęciach, i żebym nie musiała biegać z nimi po całym Krakowie w poszukiwaniu ciekawych propozycji. Dlatego od samego początku zatrudniałam w żłobku ekspertów, dzięki którym dzieci mogą się wszechstronnie rozwijać. Nawet maluszki, które uczestniczą biernie w zajęciach, rozwijają się dzięki temu lepiej i czerpią z tego przyjemność.

- Jacy fachowcy odwiedzają żłobek?

- Zatrudniam tylko ludzi z pasją, specjalistów, którzy są ekspertami w tym co robią i mają ciekawe pomysły na pracę z dziećmi. Przychodzi do nas plastyk, muzyk, mamy zajęcia teatralne, taneczne z różnych form tańca, ekologiczne. Raz w tygodniu każde dziecko objęte jest opieką logopedyczną – indywidualną lub grupową. Pani logopeda uczy maluchy mówić. Dzieci uwielbiają te zajęcia; mają swoje zeszyty, do których wklejają różne ćwiczenia. Dwulatki uczą się też czytać metodą Jagody Cieszyńskiej.

- Z jakim rezultatem?

- Kończąc żłobek znają litery i mają wprowadzone pierwsze paradygmaty. Nawet ostatnio jeden z rodziców stwierdził, że jego o trzy lata starsze dziecko nie potrafi tyle, co młodsza córka chodząca do naszego żłobka. Mamy też język angielski.

- Czy to nie za wcześnie? Przecież dzieci w tym wieku dopiero zaczynają mówić po polsku.

- Nie wymagamy, żeby nauczyły się perfekcyjne mówić po angielsku. Chodzi raczej o to, żeby zaczęły się bawić tym językiem. Zresztą żadne nasze zajęcia dodatkowe nie mają za zadanie zrobić z dzieci geniuszy; chodzi o to, by je stymulować i pokazywać różne aktywności. W tym wieku traktują to jeszcze jako zabawę i chętnie uczestniczą w zajęciach. W Akademii prowadzimy też popołudniowe zajęcia dla przedszkolaków: są szachy, język angielski, taniec, nauka czytania i gra na skrzypcach metodą Suzuki. Nasz żłobek jako jedyna tego typu placówka w Polsce ma tytuł Miejsca Odkrywania Talentów, przyznawany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Rozmawiała Agnieszka Karska

Artystyczna Akademia Malucha ma w Krakowie dwa oddziały:
Przy ul. Bitschana 4 na Czerwonym Prądniku oraz przy ul. Przemiarki 23A na Ruczaju.
Informacja i zapisy: tel. 695 052 095: www.zlobekartystyczny.pl.

 

Dodaj komentarz

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się na newsletter.

made in osostudio