Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Anna Zalewska osobowością roku za wprowadzenie reformy edukacji?

24.02.2020

Anna Kolet-Iciek redakcja@miastopociech.pl

Anna Zalewska osobowością roku za wprowadzenie reformy edukacji?

Była minister edukacji ma szansę zostać “osobowością roku” za wprowadzenie reformy w krajowym szkolnictwie. - To chyba jakiś żart - komentują nauczyciele.

Anna Zalewska, była minister edukacji narodowej, a obecnie europosłanka PiS napisała na swoim facebookowym profilu:

“Szanowni Państwo, dzięki Państwa głosom wygrałam wałbrzyski etap Plebiscytu Osobowość Roku, organizowanego przez Gazeta Wrocławska. Otrzymałam 524 głosy, zostawiając konkurentów daleko w tyle. Jest to dla mnie wielkie wyróżnienie i motywacja do dalszych działań na rzecz poprawy życia mieszkańców mojego okręgu. Za każdy oddany głos serdecznie dziękuję i proszę o wsparcie w zaczynającym się 21 lutego etapie wojewódzkim".

Obecnie w etapie wojewódzkim Anna Zalewska ze swoimi 524 głosami zajmuje 5. miejsce w kategorii Polityka, samorządność, społeczność lokalna. Głosowanie w plebiscycie (podobne konkursy w tym samym czasie organizują pozostałe gazety tego samego koncernu) polega na wysyłaniu płatnych sms-ów w cenie 2,46 zł lub wykupieniu internetowej prenumeraty gazety. Oznacza to, że na Annę Zalewską głosujący wydali już niemal 1300 zł.

Za wprowadzenie reformy...

Najciekawsze jest tu jednak uzasadnienie dla przyznania nominacji. Okazuje się, że była minister otrzymała ją za … wprowadzenie reformy w krajowym szkolnictwie. Nauczyciele przecierają oczy ze zdumienia. - To chyba jakiś żart - komentują w internecie.

Chaos, podwójny rocznik, lekcje do wieczora

Trudno dziwić się ich oburzeniu. Reforma edukacji forsowana przez Annę Zalewską wprowadziła do szkół gigantyczny chaos. Likwidacja gimnazjów i wydłużenie nauki w szkołach podstawowych do ośmiu lat sprawiło, że wiele podstawówek dosłownie pęka w szwach. Dzieci jest tak dużo, że na sale lekcyjne zamieniono szatnie, jadalnie, fragmenty korytarzy, a maluchy często dowożone są do innych budynków.

Do tego doszedł problem podwójnego rocznika. W ubiegłym roku o miejsce w szkole średniej walczyły jednocześnie dwa roczniki uczniów: ostatni absolwenci gimnazjum oraz ósmoklasiści. W efekcie wielu zdolnych uczniów musiało zadowolić się nauką w szkole poniżej swoich ambicji. Wiele liceów jest tak przepełnionych, że uczniom trudno przejść korytarzem, a do toalet na przerwie ustawiają się długie kolejki. Są takie "ogólniaki", w których lekcje kończą się późnym wieczorem lub zaczynają bladym świtem.

Rodzice uczniów z Zespołu Szkół w Luboniu w ubiegłym roku napisali list do minister edukacji. Zwracają w nim uwagę, że ich dzieci są przeciążone nauką. Mają tygodniowo 37 lekcji, a na prace domowe poświęcają codziennie od dwóch do czterech godzin, co w sumie daje ok. 10 godzin dziennie.

- To dzięki pani reformie obecni ósmoklasiści są najbardziej poszkodowanym rocznikiem, który został wrzucony na głęboką wodę - zaznaczają rodzice w liście do Anny Zalewskiej.

Rodzice z Krakowa nagrali z kolei trzy niespełna minutowe animacje pokazujące najpoważniejsze szkody, jakie u półtora miliona dzieci wywołała reforma edukacji.

- To pogłębiająca się szkolna agresja, która wynika z frustracji młodych ludzi pozostawionych w murach podstawówek; zniechęcenie i zmęczenie uczniów oraz wypalenie nauczycieli, którzy mają coraz mniej chęci i energii do pracy - mówi Anna Kozłowska, mama krakowskiego ucznia zaangażowana w przygotowanie filmów.

Bezkosztowa reforma wyceniona na miliony złotych

Choć Anna Zalewska powtarzała, że reforma jest bezkosztowa samorządy obliczyły, że na dostosowanie szkół do zmian wydały miliony złotych. W ubiegłym roku 10 miast zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Warszawa i Wrocław – wystąpiły do Skarbu Państwa domagając się zwrotu kosztów reformy edukacji. W sumie miasta obliczyły, że państwo jest im winne ponad 103 mln złotych. To przede wszystkim koszty związane z utworzeniem lub doposażeniem pracowni przedmiotowych w szkołach podstawowych, a także świetlic, łazienek, stołówek oraz doposażeniem i adaptacją budynków gimnazjów na potrzeby szkół podstawowych.

Strajk i “jedynka” w nagrodę

Za chaos wywołany reformą edukacji opozycja trzykrotnie próbowała odwołać Zalewską ze stanowiska. Za każdym razem bezskutecznie.

Kulminacyjnym momentem rządów Anny Zalewskiej był największy w historii strajk nauczycieli. Po jego zawieszeniu Zalewska została “jedynką” PiS na dolnośląskie liście do Parlamentu Europejskiego i od kilku miesięcy reprezentuje nasz kraj na forum Europy.

Komentarze

Rodzic
25.02.2020 18:35
No nie to chyba żarty, mamy bardzo zdolna i inteligentna młodzież, djest to zasługa rodziców, nauczycieli i i ich samych a co zrobiła p.minister podczas trudnej sytuacji(mam na myśli brak porozumienia, strajki) coś zaczęła, wprowadziła chaos i balaganpo czym zwinęła manatki i do Brukseli... no tak tam przynajmniej płacą w euro, nieważne już nie dokończone sprawy, ŻENADA
Robert N 3100
25.02.2020 04:21
Chyba qrwa w ortodoncji...
Rafał
24.02.2020 18:39
Chyba osobliwością zła, które uczyniła uczniom.

Dodaj komentarz

made in osostudio