Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x
Bieda nauczycielska nie ma barw związkowych

Bieda nauczycielska nie ma barw związkowych

13.03.2019

Trwa okupacja siedziby małopolskiego kuratorium oświaty. Kilkunastu związkowców “Solidarności” zamierza rotacyjnie prowadzić swój protest do czasu pozytywnego zakończenia rozmów z MEN.
Akcja prowadzona jest od poniedziałku. Wczoraj wieczorem do protestujących działaczy małopolskiego oddziału oświatowej “Solidarności” dołączył szef sekcji Ryszard Proksa, który dziś chce w siedzibie kuratorium zorganizować posiedzenie prezydium związkowego.

- Chcemy w ten sposób pokazać nasze poparcie dla inicjatywy małopolskiego oddziału i zaprosić przedstawicieli innych regionów do wsparcia akcji - mówi Proksa.

Przewodniczący oświatowej “Solidarności” zaznacza, że w budynku KO stale przebywa ok. 15 osób. - Protest ma charakter rotacyjny, są tu osoby nie tylko z Krakowa, ale również z Warszawy, Kielc, Katowic, czy Poznania - mówi.

Nie wiadomo jak długo potrwa okupacja sali konferencyjnej w KO. Jak zaznacza Ryszard Proksa nastroje wśród nauczycieli są fatalne i widać ogromną determinację wśród protestujących. Na 20 marca zapowiadane jest posiedzenie krajowego sztabu protestacyjnego, który ma podjąć decyzję co do dalszej formy protestu. Wcześniej związkowcy zapowiadali rozpoczęcie strajku szkolnego 15 kwietnia. - Nie chcemy strajku, nie chcemy brania uczniów na zakładników, dlatego czekamy aż rząd uderzy się w piersi. Na razie nie widzimy niestety woli prowadzenia dialogu ze strony ministerstwa edukacji - mówi Ryszard Proksa.

Związkowcy z “Solidarności” domagają się podwyżek wynagrodzeń o 15 proc. w 2019 r. z wyrównaniem od stycznia i o kolejne 15 proc. w 2020 r., czyli w sumie o ok. 1000 zł, a także wycofania przepisów dotyczących wydłużonej ścieżki awansu zawodowego nauczycieli z 10 do 15 lat oraz powrotu do poprzednich rozwiązań prawnych dotyczących oceny pracy nauczycieli.

Akcję protestacyjną prowadzoną przez nauczycieli z “Solidarności” popierają działacze ZNP, którzy swój strajk zamierzają rozpocząć już 8 kwietnia. “Z satysfakcją przyjmujemy włączenie się regionalnych struktur NSZZ Solidarności w nurt protestu (...) Bieda nauczycielska nie ma barw politycznych ani związkowych” - napisali przedstawiciele ZNP w specjalnym oświadczeniu.

Dziś podczas konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz poinformował, że w szkołach i przedszkolach w całym kraju trwają referenda strajkowe. - Pierwsze wyniki, które do na spływają są bardzo optymistyczne. Większość pracowników opowiada się za przystąpieniem do strajku. Nasza akcja ma też bardzo duże poparcie wśród szeregowych członków “Solidarności”, którzy chcą iść razem z nami - zaznaczył Broniarz

ZNP domaga się podwyżek wynagrodzeń w wysokości 1000 zł w tym roku z wyrównaniem od stycznia.

Anna Kolet-Iciek
Fot. fotolia

made in osostudio