Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Rodzice mają dość zadań domowych. Wspiera ich Rzecznik Praw Dziecka

Rodzice mają dość zadań domowych. Wspiera ich Rzecznik Praw Dziecka

30.11.2018

Rzecznik Praw Dziecka uważa, że zbyt duża liczba zadań domowych wpływa na ograniczenie prawa dzieci do czasu wolnego, zabawy i rozwijania własnych zainteresowań, a także przyczynia się do coraz większego przemęczenia uczniów. Marek Michalak wysłał w tej sprawie list do MEN. Bunt podnoszą również rodzice.

Zdaniem Marka Michalaka, realizacja podstawy programowej nie powinna wiązać się z nakładaniem na uczniów dodatkowych, pozaszkolnych obciążeń. W wystąpieniu do Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej RPD wskazał w szczególności na obowiązkowe prace domowe w niepokojącej ilości, a także zadawanie uczniom tematów nieprzerobionych na lekcji, do samodzielnego opracowania.

Marek Michalak uważa, że praktyka taka ma bezpośredni wpływ na ograniczenie prawa dzieci do czasu wolnego, zabawy i rozwijania własnych zainteresowań, a także przyczynia się do postępującego przemęczenia uczniów.

Czy to jest policzone?

W wystąpieniu RPD pyta MEN, czy resort dokonał wcześniej wyliczenia czasu niezbędnego do przekazania uczniom wiedzy i wyćwiczenia umiejętności w odniesieniu do poszczególnych wymagań zawartych w podstawie programowej.

Rzecznik wniósł także o przekazanie informacji, czy dokonano porównania tych danych do liczby godzin zajęć z danego przedmiotu, a jeżeli tak, to czy wyliczenia te uwzględniają potrzebę indywidualizacji procesu nauczania, rozwijania zainteresowań uczniów i konieczność zaplanowania lekcji powtórzeniowych i sprawdzianów oraz czy wzięto pod uwagę niezbędną rezerwę czasową na wycieczki szkolne, uroczystości państwowe i szkolne, a także wypadki losowe.

Marek Michalak wniósł także o przekazanie uzasadnienia do każdego z poszczególnych wymagań zawartych w obecnie obowiązującej podstawie programowej kształcenia ogólnego dla drugiego etapu edukacyjnego szkoły podstawowej, w kontekście ich znaczenia dla realizacji ogólnych celów procesu kształcenia i wychowania dzieci w Polsce.

WCZEŚNIEJ MAREK MICHALAK ZWRACAŁ UWAGĘ MINISTER EDUKACJI NA PRZEŁADOWANY PROGRAM NAUCZANIA W KLASIE SIÓDMEJ

Więcej wymagań dla młodszych dzieci

Sporządzona na prośbę Rzecznika Praw Dziecka opinia Profesora Krzysztofa Konarzewskiego, porównująca obecną podstawę programową z tą obowiązującą przed rokiem szkolnym 2017/2018 wskazuje, że zawiera ona tyle samo lub więcej wymagań szczegółowych, o podobnym poziomie trudności. Wynika z niej również, że znaczną część wymagań starej podstawy programowej przepisano, a w wielu miejscach wprowadzono jedynie drobne zmiany leksykalne, ignorując fakt, że poprzednia podstawa programowa była planowana dla uczniów średnio o dwa lata starszych i mających za sobą trzyletni kurs propedeutyczny, a aktualnie została przeznaczona dla uczniów młodszych, którzy otrzymali zaledwie roczny kurs propedeutyczny.

Rodzice też mają dość

Przeciwko zbyt dużej liczbie zadań domowych, coraz częściej buntują się również rodzice uczniów. Na Facebooku powstała strona Dom nie jest filią szkoły, gdzie matki i ojcowie zamieszczają m.in. treści absurdalnych, ich zdaniem, zadań oraz dzielą się swoimi uwagami na temat prac domowych. Rodzice przesyłają sobie też w sieci treść oświadczenia woli i zachęcają, by zanosić je do szkół.

Czytamy w nim: “Korzystając z przysługujących mi praw wynikających z Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego oraz w odniesieniu do Prawa Oświatowego, które nie przewiduje obowiązkowej pracy domowej w systemie edukacji powszechnej, nie wyrażam zgody na dysponowanie, przez nauczyciela lub jakiegokolwiek pracownika placówki oświatowej, czasem pozaszkolnym mojego dziecka. Zadawanie i egzekwowanie zadań powierzonych poza czasem lekcyjnym zajęć szkolnych uznam za naruszenie swobód obywatelskich, a w szczególności art. 31 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej. Stanowić to będzie również ograniczenie praw wynikających z Konwencji Praw Dziecka art. 31. W związku z powyższym proszę o dostosowanie praktyk dydaktycznych do obowiązującego stanu prawnego”.

Anna Kolet-Iciek
Fot. fotolia

Dodaj komentarz

made in osostudio