Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x
Strajk nauczycieli coraz bardziej realny

Strajk nauczycieli coraz bardziej realny

25.03.2019

Rząd i związki zawodowe nie doszły do porozumienia w sprawie podwyżek dla nauczycieli. W przyszłym tygodniu ma się odbyć kolejna tura rozmów.


- Strona rządowa nie przedstawiła żadnych propozycji poza upartym powtarzaniem, że podwyżki planowane na styczeń 2020 roku, zostaną wypłacone we wrześniu 2019 roku. Ale to są groszowe sprawy, od 120 do 160 zł - poinformował Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego zaraz po zakończeniu rozmów, które odbyły się dzisiaj w ramach Rady Dialogu Społecznego.

Wicepremier Beata Szydło, która była obecna podczas negocjacji poinformowała z kolei, że druga tura rozmów odbędzie się w poniedziałek. - Poprosiliśmy, by centrale związkowe uzgodniły swoje stanowiska. Musimy wiedzieć czy trzy centrale, z którymi rozmawiamy są zgodne co do postulatów. Z ich strony jest to niejasne, a wciąż pojawiają się nowe postulaty. My chcemy rozmawiać, jednak najważniejsze dla rządu jest to, by odbyły się egzaminy. Ja muszę mieć pewność, że rozmawiamy i jest dobra wola ze strony związków, by w czasie egzaminów nie było strajków. Priorytetem są uczniowie i nie możemy prowadzić negocjacji kosztem uczniów. Zaproponowaliśmy podwyżkę od września, ona została przyspieszona, bo pierwotnie to miał być styczeń 2020. Jesteśmy skłonni zastanowić się także nad tym, by w przyszłym roku dyplomowany nauczyciel zarabiał średnio 6 tys. złotych - poinformowała Beata Szydło.

ZNP oraz Forum Związków Zawodowych domagają się 1000 zł podwyżek dla każdego pracownika. "Solidarność" mówi o 15 proc. w tym roku i kolejnych 15 proc. w przyszłym, co ma dać średnio ok. 650 zł w tym i następnym roku, ale rzeczywista wysokość podwyżki byłaby uzależniona m.in. od stopnia awansu zawodowego.  

Związki czekają, aby rząd na piśmie przedstawił swoje propozycje.

(ANKO)

made in osostudio