Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x
Kraków obliczył, ile dopłaca do edukacji. Kwoty idą w setki milionów

Kraków obliczył, ile dopłaca do edukacji. Kwoty idą w setki milionów

22.03.2019

Budżet państwa przekazuje samorządom za mało pieniędzy na realizację zadań oświatowych, a do tego przerzuca na ich barki koszty związane m.in z reformą edukacji. To stanowisko prezydentów 12 największych miast w Polsce, zrzeszonych w Unii Metropolii.

Włodarze dwunastu dużych miast – Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia – zaapelowali do rządu o szeroką i uwzględniającą głos samorządów debatę na temat przyszłości oświaty w Polsce. Zaprezentowali też wspólne stanowisko w sprawie wynagradzania nauczycieli.

Sytuacja jest bardzo poważna, dlatego w imieniu Unii Metropolii Polskich apelujemy do rządu o dialog z samorządami na temat przyszłości polskiej oświaty. Ubolewamy nad tym, że do tej pory rząd nie podjął rozmowy o wyzwaniach, które przed nami stoją. Rząd próbuje koszty przerzucić na barki samorządów. Na to absolutnie nie może być zgody – stwierdził Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Piotr Kowalczuk, wiceprezydent Gdańska dodaje: – Minister edukacji narodowej Anna Zalewska doprowadziła do bezprecedensowego kryzysu w polskiej oświacie. Musi zakończyć swój monolog i rozpocząć rzetelną współpracę. Samorządy mówią stop niszczeniu edukacji oraz obniżaniu prestiżu zawodu nauczyciela. Rząd musi płacić w stu procentach za realizację swoich pomysłów i nie obarczać kosztami samorządów.

Prezydenci miast, które są największymi ośrodkami edukacyjnymi w Polsce, wyrazili zaniepokojenie napiętą sytuacją, której konsekwencją może być ogólnopolski strajk nauczycieli, i brakiem realnych rozwiązań ze strony rządu. „Nauczyciele to w większości również mieszkańcy – i samorządowcy widzą ich trudną sytuację materialną w szerszym spektrum. Pogarsza się relacja wysokości wynagrodzeń nauczycielskich w stosunku do płac w innych sektorach gospodarki. Zmiany w prawie oświatowym wydłużyły również ścieżkę awansu zawodowego, co wiąże się z późniejszym osiąganiem wyższych gratyfikacji finansowych przez nauczycieli” – podkreślono w oficjalnym stanowisku.

Samorządy borykają się również z problemem niewystarczającego finansowania zadań oświatowych z budżetu państwa. Subwencja oświatowa nie pokrywa nawet podstawowych kosztów funkcjonowania szkół, a w większości samorządów nie wystarcza na wynagrodzenia i pochodne dla pracowników sektora oświaty.

Kraków obliczył, że w tym roku do subwencji oświatowej z budżetu państwa, która wynosi 868 mln zł będzie musiał dopłacić z własnej kasy aż 344,5 mln zł.

Anna Kolet-Iciek
Fot. pixabay.com

made in osostudio