Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x
Do internatu z książeczką szczepień

Do internatu z książeczką szczepień

08.05.2019

Krakowscy radni zdecydowali, że do bursy lub internatu będą mogli zostać przyjęci jedynie uczniowie, którzy mają komplet szczepień.

Jak już informowaliśmy, dziś rada miasta głosowała nad uchwałą w sprawie kryteriów rekrutacji do burs i internatów. Do przygotowanego przez prezydenta projektu radny Łukasz Wantuch zgłosił poprawkę. Zgodnie z nią kandydat, który odbył wszystkie obowiązkowe szczepienia lub przedstawi zaświadczenie o ich odroczeniu ze względów zdrowotnych otrzyma podczas rekrutacji 5 punktów. To sporo, bo za pozostałe kryteria (jak np. niepełnosprawność, czy pochodzenie z rodziny wielodzietnej) można otrzymać zaledwie po jednym punkcie. Wprowadzenie tego kryterium może skutecznie zablokować niezaszczepionym dzieciom możliwość otrzymania miejsca w bursie lub internacie, choć - jak zaznacza Łukasz Wantuch - takich przypadków będzie z pewnością niewiele.

Radni, nieoczekiwanie nawet dla samego zgłaszającego, przyjęli poprawkę. Za głosowało 21 radnych, 5 wstrzymało się od głosu.

- To pierwszy krok do wprowadzenia w Krakowie całkowitego zakazu przyjmowania do publicznych placówek niezaszczepionych dzieci - mówi Łukasz Wantuch.

Ewa Całus, dyrektor krakowskiego Wydziału Edukacji przyznała, że miasto od pewnego czasu szuka sposobu na wprowadzenie do zasad rekrutacji do przedszkoli odpowiedniej formuły, która pozwoliłaby na nieprzyjmowanie dzieci, które nie mają kompletu obowiązkowych szczepień.

- Na razie tego typu uchwały w innych miastach są uchylane przez wojewodów - zaznacza Ewa Całus.

Nie jest wykluczone, że również dziś przyjętą uchwałę uchyli w trybie nadzorczym wojewoda małopolski.

"Szczepimy, bo myślimy"

W tym tygodniu do Sejmu trafiły listy z podpisami zebranymi pod obywatelskim projektem ustawy "Szczepimy, bo myślimy". Teraz Marszałek Sejmu ma 14 dni na policzenie złożonych podpisów i wydanie decyzji, co do dalszych losów ustawy.

Jej pomysłodawcy chcą, aby obowiązkowym kryterium przy przyjęciu dziecka do publicznego żłobka, przedszkola lub szkoły było przedłożenie zaświadczenia o posiadaniu
przez kandydata wymaganych szczepień ochronnych lub zaświadczenia potwierdzającego przeciwwskazania do szczepień.  

Ustawa przewiduje, że przez pierwszy rok jej obowiązywania samorządy mogłyby same decydować, czy uwzględniać to kryterium przy rekrutacji. Po upływie tego czasu musiałyby to robić obowiązkowo.

Ustawa upoważnia też ministra zdrowia do utworzenia rejestru będącego centralną ewidencją zaszczepionych dzieci, do których dostęp mieliby dyrektorzy szkół, przedszkoli i żłobków.

Anna Kolet-Iciek
fot. fotolia

made in osostudio