Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".

x

Aktualności

Podwyżki w żłobkach przegłosowane. Czy opiekunki dostaną wyższe pensje?

Podwyżki w żłobkach przegłosowane. Czy opiekunki dostaną wyższe pensje?

11.09.2019

Krakowscy radni przegłosowali uchwałę w sprawie podwyżek dla pracowników samorządowych żłobków. To jednak nie oznacza, że wyższe pensje rzeczywiście zostaną im przyznane. Jeden z radnych przekonuje, że podwyżki będą minimalne lub nie będzie ich wcale.

Projekt uchwały kierunkowej dotyczącej podwyżek powstał z inicjatywy radnej Alicji Szczepańskiej, wcześniej kilkoro radnych występowało do prezydenta z interpelacjami w tej sprawie. Jacek Majchrowski otrzymał również petycję podpisana przez pracowników 22 samorządowych żłobków. Obecnie ich zarobki wynoszą od ok. 2200 zł do 2650 zł brutto miesięcznie. Tak niskie płace nie zachęcają nowych osób do pracy w tym zawodzie, stąd coraz bardziej odczuwalne są braki kadrowe.

- Starsi pracownicy odchodzą na emeryturę, a nowi się nie zgłaszają, to powoduje, że często pracujemy ponad siły zarabiając bardzo mało - mówi Anna Ruman, opiekunka w żłobku nr 19 (ul. Świtezianki) i jednocześnie szefowa tamtejszego związku zawodowego “Solidarność”.

Przyjęta dziś uchwała nie precyzuje, ile miałyby wynieść podwyżki, zobowiązuje jedynie prezydenta do ich przyznania. Jacek Majchrowski w pozytywnej opinii do uchwały zapewnił, że planuje wprowadzić do projektu przyszłorocznego budżetu środki finansowe z przeznaczeniem na podwyżki dla pracowników żłobków. Nie wiadomo jednak o jakie kwoty chodzi, bo - jak zaznacza prezydent - będzie to uzależnione od możliwości finansowych miasta.

- Prezydent nie neguje tego, że praca w żłobkach jest ciężka i odpowiedzialna - zapewnia Elżbieta Kois-Żurek, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia UMK.

Urząd wylicza, że podniesienie pensji w żłobkach o 100 zł to dla budżetu miasta wydatek rzędu 1,2 mln zł, a podwyżka o 300 zł (takiej kwoty domagają się pracownicy) to 3,6 mln zł w skali roku.

Łukasz Wantuch, radny prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków twierdzi, że w przyszłym roku pracownicy albo nie dostaną wcale podwyżek, albo będą to minimalne kwoty, ponieważ budżetu miasta nie stać na tak duże wydatki. Dlatego radny złożył poprawkę do projektu uchwały zakładającą podwyżki czesnego, które w pewnym stopniu pomogłyby sfinansować wzrost wynagrodzeń.

Obecnie za pobyt dziecka w samorządowym żłobku rodzice płacą 199 zł miesięcznie (dla porównania koszt pobytu malucha w prywatnej placówce to wydatek rzędu 1000 zł miesięcznie). Radny Wantuch zaproponował, by wysokość czesnego była uzależniona od dochodów rodziny i posiadania Karty Krakowskiej. Osoby o najniższych dochodach miałyby płacić za żłobek dotychczasową stawkę, nieco więcej zarabiający płaciliby 299 lub 399 zł. Z kolei rodzice, którzy nie mają Karty Krakowskiej powinni - zdaniem radnego - płacić za żłobek od 600 do 1000 zł.

- Jedynym możliwym źródłem podwyżek jest podniesienie czesnego - przekonuje radny Wantuch i przypomina, że w związku ze zmianami w podatkach dochodowych Kraków straci rocznie ok. 200 mln złotych. - Dlatego mówienie, że podwyżki zostaną sfinansowane z budżetu miasta jest okłamywaniem pracowników żłobków - mówi radny.

Wantuch jako jedyny głosował przeciw uchwale, wcześniej radni odrzucili jego poprawkę (Wantucha poparł jedynie jego klubowy kolega Dominik Homa) w sprawie podwyżek czesnego.

W 22 samorządowych żłobkach w Krakowie zatrudnionych jest 450 osób (opiekunek i pracowników obsługi).

Anna Kolet-Iciek
fot. fotolia

Komentarze

Marina
13.09.2019 12:44
A swoją drogą to jest to praca dla osób które mają pasję do dzieci, wrażliwość i choć minimum empatii. Mariola
Marina
13.09.2019 12:41
Witam. Od roku staram się o pracę i nie mogę dostać więc skoro są takie braki bo są braki kadrowe to czemu jak się pragnie kontaktu z dziećmi ma się do nich podejście czemu nie mogę pracować. Czeka na swoich czy ktoś jeszcze szkoły nie skończył i jedna robi za dwie. Mariola.

Dodaj komentarz

made in osostudio